Przytaczam stary, lecz jakże głupkowaty tekst JKM o szkołach integracyjnych. Niestety, poglądy reprezentowane przez niego, są bardzo popularne. Na prawicy. net został przedrukowany przez Tycka i wzbudził istną lawinę różnorodnych komentarzy. Począwszy od zaślepionych zwolenników JKM, a skończywszy na przeciwnikach tego wesołka.
cytuję:
Chyba ze dwa lata temu napisałem artykuł, który wzburzył (niektórych tylko) rodziców dzieci z zespołem Downa. Twierdziłem w nim, że dziecko takie nie powinno chodzić do szkoły z dziećmi normalnymi. Szkodzi im - „z kim przestajesz, takim się stajesz" - z tym, że dziecko z zespołem Downa, niestety, ma wadę genetyczną, więc normalne stać się nie może...) - i szkodzi sobie: co chwila musi sobie uświadamiać, że różni się od innych dzieci, że one albo udają, że traktują je jak normalne - albo wcale
nie udają.
A są to przecież przemiłe dzieci! A że mniej rozwinięte intelektualnie... Małpki są jeszcze mniej rozwinięte intelektualnie - a przecież je lubimy! Co więcej, tresowanie na siłę małp np. w liczeniu zostało nawet ostatnio zakazane przez Brukselę jako „okrucieństwo". Uważam, że jest to przesada - ale... to samo dotyczy dzieci z zespołem Downa!
Uczenie ich tego, czego pojąć nie mogą - to działanie na pograniczu okrucieństwa. Dotyczy to zresztą wszystkich dzieci! Np. teorię względności zrozumieć potrafi tylko parę promille ludzi - a uczy się tego wszystkie... Tyle że normalne dzieci sprawnie udają, że rozumieją - a dziecko-down jest uczciwe. Jak nie rozumie zasady przemienności mnożenia - to mówi, że nie rozumie... a inne dzieci się śmieją.
Więcej: http://nczas.com/publicystyka/korwin-mikke-szkoly-integracyjne-szkodza/


Komentarze
Pokaż komentarze (14)