Robert Winnicki (fb, telegraficznie):
"Dymisje i przeprosiny spóźnione o rok. Aferalny stan państwa potwierdzony. Łamiący się głos szefowej rządu symbolem słabego i upokorzonego państwa, którego instytucje nie działają, które istnieje "tylko teoretycznie".
Obóz platformerski, z korzeniami w KOR-ze i Unii Wolności, zmarnieje i odejdzie ze sceny politycznej w takiej samej niesławie jak postkomuniści. Nie napawa mnie to jednak jakąś satysfakcją, bo w szambo, w którym pływają, zanurzyli mój kraj.
A dymisje ludzi, którzy dotąd nie wypłynęli przy okazji afery taśmowej wskazują, że o wielu rzeczach jeszcze się dowiemy."
***
Minął niemal rok od protestów RN, który jako jedyny wyszedł wówczas na ulice z żądaniem dymisji rządu pryncypały E. Kopacz, Donalda Tuska. Zatrzymano wówczas... organizatorów i uczestników protestów - Roberta Winnickiego, Krzysztofa Bosaka.

Inne tematy w dziale Polityka