51 obserwujących
1265 notek
1264k odsłony
108 odsłon

Edward Clark Carter w rejonie Azji i Pacyfiku

Wykop Skomentuj

Szukałem fotografii osoby o której niżej i jakoś tak dziwnie nie mogłem znaleźć, więc w to miejsce Elmer Blash z filmu Skazani na Shawshank, pasuje.

image

Edward Clark Carter (1878-1954) - absolwent Harvardu (1900), jeden z kierowników amerykańskiej organizacji Y.M.C.A. (protestancka organizacja młodzieżowa, więcej niż kojarzona z wolnomularstwem, w Polsce w latach po I wojnie światowej i wyjeździe jej szefostwa, była kierowana przez czołowych wolnomularzy - np. Wacława Krzyżanowskiego). Carter był sekretarzem studenckiej sieci YMCA w Indiach i w Birmie w latach 1902-1908, w czerwcu 1917 r. przybył do Paryża jako sekretarz YMCA przy AEF (Amerykańskie Siły Ekspedycyjne), kierował pracą całej organizacji przy armii amerykańskiej i nie tylko - brytyjski król odznaczył go Orderem Imperium Brytyjskiego za jego pracę wśród Hindusów w armii brytyjskiej, a Francuzi Legią Honorową za pracę dla armii francuskiej (to jedna z 2 chwil kiedy można sobie raz jeszcze zerknąć na fotografię wyżej). "Jego działalność była kluczowa w planowaniu zagranicznej działalności YMCA". Pracował jako jej Sekretarz Generalny w USA i nie tylko - był sekretarzem brytyjskiej YMCA od 1919 do 1923.
W 1908 r. Edward C. Carter ożenił się z Alice Olin Draper (1883), córką Ruth (Dana) Draper i Williama H. Drapera - dobrze ustosunkowanego chirurga, współzałożyciela i prezesa Amerykańskiego Towarzystwa Lekarskiego, oraz siostrą Ruth Draper, znanej monologistki amerykańskiej, którą do aktorstwa zachęcił głos Polski w USA, przyjaciel rodziny wirtuoz Ignacy Jan Paderewski. Warto zatrzymać się chwilę przy dziadku żony Cartera, a więc jego pra-teściu - Charlesie Andersonie Dana (1819-1897), pochodzącym z angielskiej rodziny osiadłej w USA w 1640 r. dziennikarzu, publicyście, autorze książek, wydawcy, wyższym urzędniku rządowym.
image

Dana do 1862 r. był przybocznym właściciela gazety New York Tribune, do której dołączył w 1847 r. (wcześniej pracując dla prasy socjalistycznej), w 1848 r. relacjonował z Europy rewolucje, odwiedzał w Kolonii Karla Marxa, który będzie jednym z głównych publicystów tej samej New York Tribune (1852-1861), po powrocie do USA w 1849 r. został wydawcą gazety, zaangażował się w abolicjonizm, będąc jednocześnie białym supremacjonistą, spopularyzował gazetę w ciągu 10 lat poprzedzających wojnę secesyjną. W 1862 odszedł z gazety i został "specjalnym agentem śledczym Departamentu Wojny", był kimś w rodzaju "biura wewnętrznego" - tropił oszustwa, szpiegował dowódców armii (Ulisses Grant), obserwował bitwy, domagał się ukrócenia pokątnego spekulacyjnego, na dużą skalę prowadzonego hadlu bawełną z Południem. W latach 1863-1865 był zastępcą Sekretarza Wojny, to on miał stać za wojskową karierą Ulissesa Granta, wspierał go także w karierze politycznej. W 1868 został współwłaścicielem i redaktorem nowojorskiego The Sun. Kolekcjonował sztukę, swoją kolekcję chińskiej porcelany reklamował, mówiąc, że takiego zbioru "nie ma British Museum, nie ma Louvre i jest on też wyraźnie nieobecny w Dreźnie".
Jego wnuczka a żona Cartera była członkiem światowego zarządu żeńskiego odpowiednika YMCA - YWCA (1917-1922) i amerykańskiego zarządu YWCA (1922-1933). Prawdopodobnie także później, w czasie II wojny, była zaangażowana w organizacjach, w których kierowniczo działał jej mąż - United China Relief (członek) i Russian War Relief (przewodniczący 1941-1945). Po zmianie etapu w USA, organizacje zostały uznane za zinfiltrowane przez komunistów, jeśli nie za po prostu fasadowe organizacje komunistyczne. Carter będzie też przewodniczącym Narodowego Komitetu Pomocy Medycznej Związkowi Sowieckiemu i członkiem Komitetu Wykonawczego Amerykańskiego Instytutu Rosyjskiego. W 1926 r. Edward C. Carter zaczyna swoją działalność w kierownictwie Institute of Pacific Relations (IPR, PWI, Instytut Stosunków Pacyfiku - Rockefeller, Carnegie), o podobnej charakterystyce jak dwie wyżej wymienione. Na nowym etapie, po wojnie, w USA uznano, że Instytut ten przyczynił się istotnie, także swoimi wpływami w Departamencie Stanu, do zwycięstwa komunistów w Chinach, a jego działalność łączono z aktywnością GRU w USA i w Chinach. Przyczynków do tego nie będę tu przytaczał bo jest ich cała masa, ograniczę się tylko do dwóch zeznań. Agentka sowiecka (w tym łączniczka siatki z oficerem prowadzącym z NKVD), która wraz z końcem wojny 1945 wzięła i postanowiła zgłosić się do FBI:
"Elizabeth Bentley zeznała, że szef NKVD Jacob Golos [właśc. Yakov Naumovich Reizen], ostrzegł ją by trzymała się z daleka od IPR ponieważ jest "czerwony jak róża i nie powinna tego dotykać [nawet] 10 metrowym kijem".
Z kolei Lous Budnez "były redaktor Daily Worker [organ KP USA], zeznał, że [opisywany jako teoretyk partii komunistycznej w USA] Alexander Trachtenberg z afiliowanego przy KP USA wydawnictwa - International Publishers, powiedział mu, że liderzy partii powiedzieli mu, że PWI jest "zbyt dużym punktem koncentracji komunistów; kontrolę [nad tą instytucją] można by utrzymać bez takiej plejady [galaxy] komunistów działającej w niej", podobnych cytatów z zeznań jest sporo. Carter będzie jednym z istotniejszych obiektów zainteresowania senatora McCarthy via Komisja McCarrana.
W 1948 r. Carter z YMCA był jeszcze dyrektorem United States Service to China i konsultantem Komisji Gospodarczej Organizacji Narodów Zjednoczonych dla Azji i Dalekiego Wschodu. 1948 jest chyba jedną z istotnych dat, to m.in. rok uzyskania niepodległości przez Indie, a np. w tzw. bloku wschodnim w 1948 r. masoneria zostaje zdaje się odsunięta na boczny tor, po spełnieniu swoich funkcji. W tym samym 1948 r. roku Carter został zmuszony do opuszczenia  PWI i przeniósł się do założonej w 1919 r. dla "postępowych" "myślicieli" New School for Social Research w Nowym Jorku, gdzie został dyrektorem Studiów Międzynarodowych. Obok brytyjskiego i francuskiego otrzymał jeszcze order od Syjamu (Tajlandia), Sowieci odznaczyli go z kolei Orderem Czerwonego Sztandaru Pracy.

Carter poparł pakt Hitler-Stalin w 1939 r., a w 1941 r. wzniósł toast za "powodzenie sowieckiego oporu przeciwko nazistom i określił Rosję jako "ukochaną ojczyznę tak wielu z nas zebranych tutaj dzisiejszego wieczora".

"W liście z 1938 r. członek władz Instytutu, Owen Lattimore, pogratulował Carterowi: „Myślę, że jesteś dość ostrożny, przekazując tak dużą część spraw chińskich Asiaticusowi, Han-sengowi i Chi. Wyjaśnią absolutnie niezbędne radykalne aspekty, ale można polegać na tym, że będzie to zrobione z odpowiednim podejściem... ”. "Asiaticus" był urodzonym w Polsce agentem Kominternu Mojżeszem Wolfem Grzybem, pseudonim MG Shippe (lub Schiffe), pseudonim Hans (lub Heinz) Muëller (lub Moëller); "Han-seng” odnosi się do Chena Han-senga, rekruta Kominternu i "członka znanej siatki szpiegowskiej Richarda Sorge”; "Chi” to tajny agent Czerwonych Chin Chi Chao-ting (Ji Chaoding)".

Być może obok "ojej ale nas komuniści zinfiltrowali i zrobili w konia" warto rozważyć czy - jak inż. Adam Doboszyński relacjonował opis członkostwa organizacyjnego pewnego gońca (J. Retingera), autorstwa oficera Oddziału II WP - "potężna międzynarodowa mafia lewicowa", której bez wątpienia członkiem był również Edward. C. Carter, nie była także narzędziem (lewarem?), służącym do likwidacji (z użyciem komunistów) przeszkód "w rejonie Azji i Pacyfiku" (jak Brytania, Francja, Holandia...i ich wpływy) w długim, zakończonym sukcesem marszu USA po dominację nad światem.

Inne i:
https://www.conservapedia.com/Edward_C._Carter
https://en.m.wikipedia.org/wiki/Edward_Clark_Carter
https://www.conservapedia.com/Russian_War_Relief
Według opisu poniżej, opartego na zapiskach z jednego ze spotkań, Carter w 1934 r. pojechał do Związku Sowieckiego, starając się wciągnąć ZSRS do udziału i prac w Instytucie Stosunków Pacyfiku, zapewniając przy tym Sowietów, mających odnosić się do tego pomysłu z niechęcią, że IPR nie ma intencji "użycia Sowietów w celach politycznych".
https://publishing.cdlib.org/ucpressebooks/view?docId=ft296nb15t;chunk.id=0;doc.view=print
https://www.conservapedia.com/Institute_of_Pacific_Relations



Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura