Wtedy zaczęli się wszyscy jednomyślnie wymawiać (Łk 14,18)
Twierdzenie Gödla pokazuje, że nikt nas nie zwolni z odpowiedzialności za głupotę. Chociaż w myśleniu jesteśmy autonomiczni, to jednak nie jesteśmy samowystarczalni - Gödel brawurowo wykazał, że nie jesteśmy w stanie myśleć idealnie „własnymi siłami” i... powinniśmy o tym pamiętać. Analogia samolotu jest tu jak najbardziej przydatna: pilot powinien jednak często zerkać na wskaźnik paliwa, choćby po to, aby nie urągać pamięci tych licznych statków latających, które rozbiły się wraz z zawartością z powodu braku paliwa.
Jeszcze o Gödlu całkiem profesjonalnie: https://www.ii.pwr.edu.pl/~prusiewicz/s_krajewski.pdf – kto chce i lubi może się naczytać o wpływie Gödla na filozofię, chociaż mało tam będzie o wpływie na filozofię w wersji chłopskiej, którą staram się uprawiać. Zresztą przytoczony link pochodzi z wykazu literatury dla studentów informatyki, czyli należy się spodziewać w tym tekście rozważań skierowanych w zupełnie inną stronę.
-----
Ceterum censeo Carthaginem delendam esse
vel
Naród, który zabija własne dzieci skazany jest na zagładę
--------
Wyjaśnienie do stopki.
Od początku mojej pisaniny używam tego łacińskiego cytatu z zamierzchłych dziejów naszej cywilizacji, później dodałem adekwatne tłumaczenie (czyj oryginał i tłumaczenie łatwo sprawdzić). Teraz dodam jeszcze swoje wyjaśnienie.
Skąd tutaj Kartagina? Otóż Kartagina była ostatnim dużym organizmem państwowym z tej strony Atlantyku, który duchowych podstaw swojego istnienia upatrywał w publicznym składaniu ofiar z dzieci (aborcji jeszcze nie wynaleziono). Rzym, zanim stał się na długi czas niepokonany, widział swoje "być albo nie być" w całkowitym zniszczeniu Kartaginy, aż do gołej ziemi posypanej solą. Tak też się stało - 90% Kartagińczyków zabito, reszta "uratowała się" jako towar na targu niewolników.
Jak Ci się zdaje drogi czytelniku: jesteś Rzymianinem, czy Kartagińczykiem? A może Twoje istnienie nie potrzebuje duchowych podstaw, zaś ofiara z dzieci w aborcji jest konieczna, aby się dobrze (z)bawić?
PS. Ostatnie słowo stopki "bawić" zmieniłem na "(z)bawić".


Komentarze
Pokaż komentarze (1)