Począwszy od 1988 r. / ... od Wałęsy, do Komorowskiego /, lista żydo-amerykańskich agentów wpływu i lobbystów jest długa. / Czy w przededniu utraty władzy, szykują nam "przekręt" na $65 miliardów? - Jeśli tak, to "afera szpiegowska" jest tylko przykrywką "afery-matki" wszystkich afer.

Red.Michalkiewicz: Oto na Facebooku pan Tomasz Nowak, powołując się na poranną audycję radia Tok FM z 5 października br., cytuje wypowiedź ministra spraw zagranicznych Grzegorza Schetyny, który wyraża gotowość ostatecznego rozwiązania kwestii majątku żydowskiego.
"Polska jest finansowo przygotowana na zwrot nawet 60 mld dolarów w 2015 roku. Umiejętna polityka finansowa sprawi, że wyjdziemy z twarzą wśród narodów świata, a Polacy tego nie odczują„
Jeśli minister Schetyna rzeczywiście tak powiedział, to lepiej można zrozumieć przyczyny jego powrotu na stanowisko ministra spraw zagranicznych w rządzie pani premierzycy, które chyba traktuje jako trampolinę do wyższych grządek. Czy Polacy tego nie odczują? No pewnie, że nie; już tam „Gazeta Wyborcza” wszystkim wytłumaczy, że tak trzeba, dzięki czemu pan Rafał Betlejewski, co to zainicjował kampanię wypisywania na murach „Tęsknię za tobą, Żydzie”, będzie miał to, czego chciał. Przed tym co prawda przestrzegał dawno temu grecki filozof Platon: „Nieszczęsny! Będziesz miał to, czegoś chciał!” - ale - jak zauważył Franciszek ks. De La Rochefoucauld - tylko dlatego Pan Bóg nie zesłał na ziemię drugiego potopu, że przekonał się o bezskuteczności pierwszego. >>> http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=3228
Gazeta.pl: 16.10.2014 Warszawa (PAP/PAP Legislacja) - Twój Ruch złoży w Sejmie projekt ustawy reprywatyzacyjnej przygotowany przez stołeczny ratusz na polecenie Hanny Gronkiewicz Waltz- poinformował kandydat na prezydenta stolicy i polityk TR Andrzej Rozenek. Rozenek ma nadzieję, że projekt trafi do Sejmu w przyszłym tygodniu. "Chcemy jeszcze poprawić pewne szczegóły" - mówił w czwartek. / ... /
Gronkiewicz-Waltz w czwartkowym wywiadzie dla dziennika "Rzeczpospolita" zapowiedziała, że będzie chciała przekonać prezydenta Bronisława Komorowskiego do zgłoszenia inicjatywy ustawodawczej w tej sprawie;prezydent stolicy zaproponuje m.in. przepis o możliwości pierwokupu praw do nieruchomości i roszczeń, co miałoby chronić tereny szkół i boisk, po które zgłaszają się ich właściciele.
Prezydent stolicy wieczorem w wywiadzie dla "Polsat News" mówiła, że tzw. dzika reprywatyzacja pozostaje ważnym problemem, nierozwiązanym od 25 lat. Przypomniała, że Warszawa na mocy tzw. dekretu Bieruta, decyzją sądów, musi płacić odszkodowania z tytułu roszczeń. Miasto dostaje od rządu 200 mln rocznie na ten cel - mówiła.
RESTYTUCJA MIENIA PRYWATNEGO ASHE >>>http://www.wikileaks.org/plusd/cables/09WARSAW78_a.html
6. (C) W sprawie perspektyw uchwalenie przepisów o odszkodowaniach za prywatną własność skonfiskowaną w czasie II wojnie światowej i ery komunistycznej, Komorowski wyraził obawę, że kryzys finansowy przedstawił "nowe okoliczności". Niemniej jednak, Komorowski powiedział: Tusk jest zdecydowany zmusić nieprzejednanych ministrów, zwłaszcza Ministerstwa Rolnictwa i Ochrony Środowiska, do przyczynia się do wypłaty odszkodowań z funduszy uzyskanych ze sprzedaży nieruchomości, w tym lasów państwowychZ powodu spadku wartości nieruchomości "Musimy szukać nowych funduszy" - Komorowski powtórzył, że Tusk jest zdecydowany iść do przodu z ustawą. Komorowski wspomniał, że dziesięcioletni okres spłaty przewidywany w obecnym projekcie ustawy będzie "bezpiecznym mechanizmem". Powiedział, że jest absolutnie niezbędne rozpocząć proces, ale nie określił, kiedy prawodawstwo zostanie wprowadzony w parlamencie. >>>>> W "likach" niżej znaleźć można między innymi wiadomość, że ówczesny marszałek Komorowski poparłby bardziej wyższe odszkodowania od niższych . Mamy "aferę marszałkową"Komorowski >>> http://www.wikileaks.org/plusd/cables/08WARSAW1250_a.html Schetyna >>>>> http://www.wikileaks.org/plusd/cables/08WARSAW1280_a.html
TimesOfIsrael.com: W 1988, Yehuda Evron otrzymał niezapomniany list od Lecha Wałęsy, pierwszego niekomunistycznego prezydenta Polski. / ... / "Napisał, że w przeciągu kilku mniesięcy otrzymamy zwrot nieruchomości mojej żony" - wspomina Evron w artykule The Times of Israel pod tytułem "Poland seen as worst on Shoah restitution" z 6 grudnia 2012 r. / "Jedna trzecia Warszawskich nieruchomości była w żydowskich rękach przed II Wojną Światową", czytamy w dalszej części artukułu, z wartością wszystkich pożydowskich nieruchomości w Polsce szacowaną na USD $30.5miliarda,oraz insynuacją, że Polska nigdy nie wypłaciła żadnych rekompensat za nieruchomości w Polsce. / PRZYPOMNIJMY: YECHUDA EVRON JEST OBYWATELEM AMERYKAŃSKIM - A jaka jest prawda?
Interpelacja nr 4550
do ministra spraw zagranicznych >>> http://orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf/main/72419CF8
w sprawie roszczeń majątkowych wobec Polski w kontekście wniosku czterech amerykańskich kongresmenów zgłoszonego do Kongresu USA
Szanowny Panie Ministrze! W związku z wnioskiem czterech kongresmanów Stanów Zjednoczonych zgłoszonym do Kongresu USA, aby ten podjął uchwałę/rezolucję wzywającą rząd Polski do zwrotu lub wypłaty odszkodowań za mienie żydowskie pozostałe w Polsce po II wojnie światowej w niniejszej interpelacji zwracam się do Pana Ministra z następującymi pytaniami:
1. Czy prawdą jest, że Polska, począwszy od roku 1949, przystąpiła do regulacji zobowiązań za mienie obywateli i instytucji poszczególnych 10 krajów Zachodu (Europy Zachodniej i Ameryki Północnej)?
2. Czy prawdą jest, że w umowach tych ujęto także roszczenia obywateli tych państw, w tym także obywateli Rzeczypospolitej, którzy po wojnie uzyskali obywatelstwo tych państw, do dat zawarcia tych umów?
3. Czy prawdą jest, że Polska wypłaciła przewidziane umowami zobowiązania rządom sygnatariuszom tych umów, a te rządy wypłaciły odszkodowania swoim obywatelom, których ocalałe resztki majątkowe pozostały po wojnie na terytorium Polski?
4. Czy prawdą jest, że z każdym z tych krajów zostały zawarte umowy międzypaństwowe, w których to umowach Polska przyjęła na siebie zobowiązanie spłaty wartości ocalałego i przejętego przez państwo polskie mienia obywateli i instytucji tych państw, które istniało w Polsce przed wybuchem II wojny światowej?
5. Czy prawdą jest, że w procesie zawierania tych umów poszczególne kraje, które zgłaszały roszczenia majątkowe za swoich obywateli i podmioty prawne (instytucje) wobec ich pozostałych w Polsce po II wojnie światowej majątków, szacowały wartość tego mienia, za obopólną zgodą obu państw, tj. Polski i kraju zgłaszającego roszczenia, poprzez zespoły wspólnych ekspertów według następującego trybu postępowania: najpierw weryfikowano stan ocalenia, stopień zniszczenia i rabunku przez okupanta niemieckiego i ocalały stan wyceniano do wartości odszkodowania?
6. Czy prawdą jest, że w dniu 16 lipca 1960 r. polski rząd podpisał z rządem USA układ dotyczący roszczeń majątkowych obywateli i instytucji USA od Polski za pozostawiony i ocalały w Polsce majątek tych obywateli i instytucji?
7. Czy prawdą jest, że zgodnie z art. 1 tegoż traktatu/umowy rząd Polski zobowiązał się zapłacić, a rząd USA przyjąć 40 mln ówczesnych dolarów amerykańskich za całkowite uregulowanie i zaspokojenie wszystkich roszczeń obywateli USA, zarówno osób fizycznych, jak i prawnych, z tytułu nacjonalizacji i innego rodzaju przejęcia przez Polskę mienia oraz praw i interesów związanych lub odnoszących się do mienia, które nastąpiło w Polsce przed dniem podpisania i wejścia tego układu w życie?
8. Czy prawdą jest, że spłata tego zobowiązania przez Polskę następowała do sekretarza stanu USA w rocznych ratach i została w całości spłacona i rozliczona dnia 10 stycznia 1981 r.?
9. Czy prawdą jest, że analogicznie jak w USA i wobec USA, rząd Polski podpisał stosowne układy/umowy z rządami 9 innych państw Zachodu, w analogicznym przedmiocie roszczeń majątkowych ich obywateli i instytucji jak z USA?
10. Czy prawdą jest, że:
- Polska z Francją podpisały umowę w 1948 i 1951 r. i wypłacono rządowi Francji odszkodowanie w łącznej kwocie 65,5 mln dolarów amerykańskich?
- w roku 1949 i 1953 Polska podpisała taką umowę z Danią i zapłaciła rządowi Danii odszkodowanie w łącznej kwocie 5,7 mln koron duńskich?
- w roku 1949 Polska podpisała także ze Szwajcarią i Lichtensteinem i wypłaciła ich rządom odszkodowania w łącznej kwocie 12 mln dolarów amerykańskich?
- w 1949 i 1966 r. podpisano taką umowę ze Szwecją i wypłacono rządowi Szwecji kwotę 22 560 tys. dolarów USA?
-w roku 1954 Polska zawarła analogiczną umowę z rządem Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej i wypłaciła mu łącznie odszkodowanie w kwocie 5460 tys. funtów brytyjskich?
- w roku 1963 Polska podpisała również taką umowę z Belgią i Luksemburgiem i wypłaciła rządom tych państw odszkodowanie w łącznej kwocie 800 mln franków belgijskich?
- w roku 1963 podpisano r&´wnież taką umowę z Grecją, która poza odszkodowaniem majątkowym obejmowała również odszkodowanie za wkłady obywateli greckich (czasowo przebywających po wojnie na terytorium Polski) na książeczkach oszczędnościowo-inwestycyjnych przymusowo zakładanych, z mocy polskiej ustawy z 1948 r., w łącznej kwocie 230 tys. dolarów USA?
- w roku 1970 Polska podpisała także taką umowę z rządem Austrii i wypłacono mu odszkodowanie w kwocie 71,7 mln szylingów austriackich?
- podpisano też takie umowy z rządami Holandii, której wypłacono 9050 tys. guldenów holenderskich, oraz Kanady, której wypłacono 1225 tys. dolarów kanadyjskich?
- włoskim roszczeniom z tego tytułu zadośćuczyniono w ramach tzw. umowy węglowej?
11. Czy prawdą jest, że ponadto Polska zawarła ze Szwajcarią inne umowy, np. o wypłatę środków finansowych zgromadzonych przez obywateli Polski w bankach szwajcarskich przed 1 września 1939 r., i Polska´ otrzymała z tego tytułu zwrot 80 mln dolarów USA, która to kwota została przez rząd Józefa Cyrankiewicza przekazana gminie żydowskiej w Polsce na powojenne urządzenie się?
Szanowny Panie Ministrze! Jeśli prawdziwe są dane wymienione wyżej, to wynika, że na podstawie ważnych, obowiązujących i zakończonych realizacyjnie umów międzynarodowych Polska wypłaciła odszkodowania o ówczesnej wartości ponad 250 mln dolarów USA. Dolar USA z roku 1960 równa się 5 dolarom obecnie. Można więc przyjąć, że Polska wypłaciła ponad 1 mld dolarów odszkodowań majątkowych cudzoziemcom, a nie wypłaciła takich odszkodowań własnym obywatelom.
W związku z tym kieruję do Pana Ministra zasadnicze pytanie: Dlaczego polska dyplomacja i rząd Polski nie wykorzystuje tych faktów wobec zgłaszanych roszczeń majątkowych wobec Polski?
Z wyrazami szacunku
Poseł Stanisław Żelichowski
Warszawa, dnia 25 lipca 2008 r.
Odpowiedź sekretarza stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych - z upoważnienia ministra -
na interpelację nr 4550 >>> http://orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf/main/63E61385
w sprawie roszczeń majątkowych wobec Polski w kontekście zgłoszonego wniosku czterech amerykańskich kongresmenów do Kongresu USA
Szanowny Panie Marszałku! W odpowiedzi na interpelację pana posła Stanisława Żelichowskiego (pismo nr SPS-023-4550/08 z dnia 1 sierpnia 2008 r.) w sprawie roszczeń majątkowych wobec Polski w kontekście zgłoszonego wniosku czterech amerykańskich kongresmanów do Kongresu USA uprzejmie informuję:
1. Rząd Polski, przyjmując obowiązek wynikający z zobowiązań międzynarodowych po II wojnie światowej, zobowiązał się do zapłaty odszkodowań za przejęte mienie osób posiadających obywatelstwo obcego państwa lub osób prawnych należących do tych państw. Polska zawarła z 12 państwami i rządami umowy odszkodowawcze (indemnizacyjne), na mocy których przekazała środki pieniężne na rzecz roszczeń obywateli tych państw lub ich osób prawnych, których mienie uległo nacjonalizacji lub innego rodzaju przejęciu.
2. Polska zawarła takie umowy z: Francją, Danią, Szwajcarią, Szwecją, Wlk. Brytanią, Norwegią, Stanami Zjednoczonymi, Belgią i Luksemburgiem, Grecją, Holandią, Austrią i Kanadą. Odszkodowania przyznane na podstawie tych układów były płacone z reguły w gotówce i w ratach. Danii wypłacono 5,7 mln koron duńskich w ciągu 15 lat; Szwajcarii i Księstwu Lichtenstein - 53,5 mln franków szwajcarskich rozłożone na 13 rat, Szwecji - 116 mln koron szwedzkich w 17 ratach, USA - 40 mln dolarów amerykańskich w 20 ratach, Austrii - 71,5 mln szylingów austriackich w 12 ratach, Kanadzie - 1,225 mln dolarów kanadyjskich w 7 ratach, Wielkiej Brytanii - 5,465 mln funtów, Grecji - 230 tys. dolarów amerykańskich, Holandii - 9,05 mln florenów holenderskich, Belgii i Księstwu Luksemburga - 600 mln franków belgijskich. Odmienną zasadę przyjęto tylko w umowie z Francją, na podstawie której odszkodowanie w wysokości 65 mln dolarów amerykańskich wypłacono w formie dostaw węgla kamiennego, oraz Norwegią, zgodnie z którą składniki majątku polskiego w Norwegii i norweskiego w Polsce zostały zużyte na rzecz wzajemnych roszczeń. Umowy z Włochami, jako byłym państwem sojuszniczym III Rzeszy, nie zawarto. Polska w całości wywiązała się z zawartych umów i przekazała w całości uzgodnione kwoty.
3. Zasady umów indemnizacyjnych polegały na tym, że umowy te zawierane z państwami obcymi dotyczyły odszkodowań za znacjonalizowane mienie, utratę własności lub użytkowania mienia przez obywateli lub osoby prawne tych państw.
Osoby uprawnione musiały wykazać się obywatelstwem w chwili utraty mienia, jak i w momencie zawarcie układu. Dotyczy to również spadkobierców, a także spadkobierców obywateli polskich posiadających obywatelstwo obcego państwa, których mienie znacjonalizowano.
Rząd polski przekazał określoną globalną kwotę pieniężną na zaspokojenie roszczeń rządom państw obcych, które przejęły na siebie całkowitą odpowiedzialność za wypłatę odszkodowań dla swoich obywateli i osób prawnych. Z chwilą wywiązania się z umowy przez obie strony Polska stawała się zwolniona w przedmiocie zaspokojenia roszczeń podmiotów uprawnionych.
4. Istotną umów indemnizacyjnych jest zasada, że przy spełnieniu przez stronę polską warunków zapłaty globalnej kwoty odszkodowawczej umowy te miały dla strony polskiej skutek zwalniający w przedmiocie zaspokojenia roszczeń podmiotów uprawnionych. Skutek ten został osiągnięty bez względu na fakt, czy osoby uprawnione wystąpiły ze stosownym roszczeniem, czy też nie.
Ewentualne zarzuty co do niewypłacenia odszkodowania na rzecz indywidualnych podmiotów nie mogą być kierowane przeciwko stronie polskiej, ponieważ to rządy obcych państw przejęły na siebie w całości rozdział kwot odszkodowawczych, bez prawa ingerencji ze strony rządu polskiego. Strona polska nie miała żadnego wpływu ani na rodzaj wydawanych przez inne państwa decyzji w przedmiocie wypłat, ani też odmowy wypłat odszkodowania, jak też na wysokość przyznanych odszkodowań. Rozdziałem kwot zajmowały się wyłącznie kompetentne specjalne organy państw obcych powołane do realizacji programów odszkodowawczych.
Strony zawierające układy były świadome, iż wypłata odszkodowań pełnych przez wyniszczone wojną państwo jest z ekonomicznego punktu widzenia niemożliwa. Dążono wówczas do znalezienia parytetu między wartością a możliwościami ekonomicznymi. Zawarcie układów oznaczało jednak, że obce rządy zgodziły się na wynegocjowane kwoty, które miały stanowić źródło finansowania roszczeń ich obywateli. Układy w sposób wyraźny przerzuciły odpowiedzialność strony polskiej na obce rządy.
5. Układ polsko-amerykański zawarty 16 lipca 1960 r. przewidywał zaspokojenie roszczeń obywateli USA z tytułu nacjonalizacji lub innego rodzaju przejęcia, które miało miejsce w dniu lub przed dniem wejścia w życie układu. Za datę przejęcia własności uznano datę, w której tego rodzaju polskie prawa zostały po raz pierwszy zastosowane do mienia. Rząd polski zobowiązał się do zapłacenia kwoty 40 mln dolarów amerykańskich na całkowite uregulowanie i zaspokojenie wszystkich roszczeń obywateli USA, zarówno osób fizycznych, jak i prawnych. Zapłata miała być uregulowana w 20 ratach, poczynając od stycznia 1961 r., płatne do rąk sekretarza stanu USA, poczynając od dnia 10 stycznia 1961 r. Należność została rozliczona do dnia 10 stycznia 1981 r. Katalog roszczeń oraz tytułów stanowiących podstawę, do których zaspokojenia zobowiązywał się rząd obcego państwa, był określony odrębnie dla każdego układu. Układ polsko-amerykański roszczeniami określał utratę własności z tytułu:
a) nacjonalizacji lub innego rodzaju przejęcia przez Polskę mienia;
b) przejęcia własności albo utraty użytkowania na podstawie polskich ustaw, dekretów lub innych zarządzeń;
c) długów przedsiębiorstw, które zostały znacjonalizowane lub przejęte przez Polskę.
Art. IV układu wyraźnie stwierdzał, że rząd Stanów Zjednoczonych nie będzie przedstawiał rządowi polskiemu ani nie będzie popierał roszczeń obywateli USA do rządu polskiego, a w przypadku, gdyby takie roszczenia zostały bezpośrednio przedłożone rządowi polskiemu, ten ostatni przekaże je rządowi USA. Dokumentacja związana z realizacją układu zawartego ze Stanami Zjednoczonymi obejmuje 10 037 wniosków o wypłatę odszkodowania za przyjęte przez Polskę mienie. Większość wniosków dotyczyła utraty nieruchomości, zaś pozostałe odszkodowania dotyczyły papierów wartościowych (obligacji, akcji), pieniędzy i hipotek.
6. W związku z podpisaniem umowy ze Szwajcarią strona polska podjęła kroki na drodze dyplomatycznej, aby w ramach wykonywania przedmiotowej umowy odszkodowawczej zostały jej przekazane środki znajdujące się na kontach bieżących i depozytowych będących własnością lub należnych obywatelom polskim zaginionym w okresie wojny. W związku z likwidacją przez rząd szwajcarski tzw. martwych kont (nieczynnych po 1945 r. kont bankowych i polis ubezpieczenia na życie), w latach 1960, 1975 i 1997 przekazał on Polsce wykazy właścicieli kont i polis, będących obywatelami polskimi wraz ze zgromadzonymi na nich środkami finansowymi. Stosownie do postanowienia Rady Ministrów z dnia 7 stycznia 1997 r. (protokół ustaleń nr 1/97) wszystkie środki finansowe otrzymane przez Polskę w latach 1960 i 1975 od Szwajcarii w związku z likwidacją tzw. martwych kont, w łącznej wysokości ponad 480 tys. franków szwajcarskich, zostały postawione do dyspozycji prawowitych właścicieli kont bankowych i polis ubezpieczeniowych lub ich spadkobierców. Do wypłaty tych środków na rzecz uprawnionych umocowane zostało Ministerstwo Finansów, które do chwili obecnej zawarło i zrealizowało kilkanaście umów ze spadkobiercami byłych właścicieli. Wszystkie dane przekazane przez rząd szwajcarski zostały opublikowane w specjalnym wydaniu biuletynu ˝Nasze Finanse˝ nr 25 z lutego 1998 r. oraz w polskiej prasie: ˝Rzeczpospolita˝ z dnia 8 grudnia 1997 r. i ˝Gazeta Wyborcza˝ z dnia 9 grudnia 1997 r.
7. Ambasada RP w Waszyngtonie w rozmowach z przedstawicielami władz USA dotychczas nie nawiązywała bezpośrednio do kwestii umowy indemnizacyjnej z 1960 r., uznając, iż aktywność Kongresu w kwestiach dotyczących restytucji mienia prywatnego ma charakter polityczny i jest podyktowana trwającą kampanią wyborczą przed zbliżającymi się wyborami prezydenckimi i kongresowymi oraz próbą pozyskania wyborców pochodzenia żydowskiego. Należy również zaznaczyć, iż rezolucje Kongresu USA dot. restytucji mienia prywatnego w Polsce, nawet jeśli zostaną przyjęte, nie będą miały charakteru prawnie wiążącego.
Warto jednak zauważyć, iż Polska, poza wspomnianymi umowami dwustronnymi, do tej pory nie uregulowała w sposób kompleksowy kwestii restytucji mienia prywatnego przejętego przez nazistowskie Niemcy i następnie znacjonalizowanego przez władze komunistyczne. Rząd Polski pracuje obecnie nad ustawą regulującą tę kwestię, która ostatecznie zamknie sprawę odszkodowań - o czym informujemy również stronę amerykańską.
Należy również zaznaczyć, że zarówno polskie przedstawicielstwa dyplomatyczne i konsularne w Stanach Zjednoczonych, jak i Ministerstwo Spraw Zagranicznych w kontaktach z władzami amerykańskimi w sytuacjach i w zakresie, w jakim to będzie uzasadnione, będą wykorzystywały argumenty, które mogą być użyte, powołując się na fakt zawarcia i wykonania postanowień umowy indemnizacyjnej z tym państwem.
Z wyrazami szacunku
Sekretarz stanu
Jan Borkowski
Warszawa, dnia 29 sierpnia 2008 r.
Krakowskie Przedmieście 10.04.2011 / I-wsza Rocznica
<>
Grabież w majestacie prawa?
Ewentualne zarzuty co do niewypłacenia odszkodowania na rzecz indywidualnych podmiotów nie mogą być kierowane przeciwko stronie polskiej, ponieważ to rządy obcych państw przejęły na siebie w całości rozdział kwot odszkodowawczych, bez prawa ingerencji ze strony rządu polskiego. (Jan Borkowski, podsekretarz stanu w MSZ)
1. Dwa lata temu NIE alarmowało:Umowy indemnizacyjne to układy międzynarodowe, które Polska zawarła z 12 krajami w latach 1948-1971.
Przekazała wówczas tym krajom zadośćuczynienie za znacjonalizowanie w Polsce mienia obywateli tych krajów. Zadośćuczynienie przekazywane było w pieniądzach lub surowcach. Chodziło o to, że część polskich obywateli opuściła Polskę przed wojną lub w czasie wojny, ratując życie, a zostawiając majątek. Rozproszyli się po całym świecie, często przyjmując obywatelstwo krajów, które dały im schronienie. W tym czasie ich majątek został w PRL znacjonalizowany. Układ indemnizacyjny przenosił na państwo, z którym Polska podpisała taki układ, ewentualne roszczenia byłych obywateli polskich, którzy chcieliby odszkodowanie za utracone, bo znacjonalizowane, mienie. Mówiąc inaczej, PRL spłaciła roszczenia właścicieli nieruchomości, którzy w momencie nacjonalizacji i wypłat odszkodowań legitymowali się obywatelstwem innego kraju.(…)
Z umów tych wynika, że ani były właściciel, ani jego spadkobiercy, ani ich pełnomocnicy nie mają prawa występować o odszkodowanie za jakiekolwiek nieruchomości pozostawione na terenie Polski. Mało tego, nie mogą występować o odszkodowanie nawet wtedy, kiedy w kraju swojego obywatelstwa nie otrzymali odszkodowania ani nie występowali o nie. Umowa indemnizacyjna załatwiała takie roszczenia raz na zawsze.
(Gronkiewicz-Waltz daje, Maciej Wiśniowski, NIE, nr 49/2012) Jako rażący przykład PONOWNEGO rozdawalnictwa (czy raczej grabieży) majątku narodowego dziennik cotygodniowy przytacza przykład spadkobierców niejakiego Juliusza Glassa, który co prawda został objęty układem indemnizacyjnym i jego roszczenia wobec RP teoretycznie wynosiły 0.
A jednak…
Miasto zwróciło na przykład nieruchomość o gigantycznej wartości przy ulicy Mokotowskiej 46a pełnomocnikowi następców prawnych Glassa. Na moje pytania mecenas wskazał, że Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że odszkodowanie za tę nieruchomość nie zostało wypłacone. W takim przypadku urzędnik, który stoi na straży majątku samorządowego, zwraca się do Ministra Finansów z pytaniem, czy niewypłacenie odszkodowania oznacza wyłączenie spod układu indemnizacyjnego. Wiadomo, jaka byłaby odpowiedź, bo od 2010 r. znane jest stanowisko MSZ i MF w tej sprawie. Urzędnik warszawski ze stołecznego Biura Gospodarki Nieruchomościami nie jest jednak urzędnikiem krakowskim, nie przejawia więc żadnej aktywności przed sądem. Jedyne, co urzędnik potrafił, to zwrócić kamienicę pełnomocnikowi spadkobierców. Miasto zapłaci także odszkodowania za lata korzystania z budynku, a państwo za lokale, które sprzedano lokatorom. A Glass nie był jedynym bogatym mieszkańcem Warszawy, którego nieruchomości mogą zahaczać o układ indemnizacyjny.(ibid.)
2. Jan Borkowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, odpowiadając na interpelację poselską Stanisława Żelichowskiego (PSL) stwierdził:
Szanowny Panie Marszałku! W odpowiedzi na interpelację pana posła Stanisława Żelichowskiego (pismo nr SPS-023-4550/08 z dnia 1 sierpnia 2008 r.) w sprawie roszczeń majątkowych wobec Polski w kontekście zgłoszonego wniosku czterech amerykańskich kongresmanów do Kongresu USA uprzejmie informuję:
2.1 Rząd Polski, przyjmując obowiązek wynikający z zobowiązań międzynarodowych po II wojnie światowej, zobowiązał się do zapłaty odszkodowań za przejęte mienie osób posiadających obywatelstwo obcego państwa lub osób prawnych należących do tych państw. Polska zawarła z 12 państwami i rządami umowy odszkodowawcze (indemnizacyjne), na mocy których przekazała środki pieniężne na rzecz roszczeń obywateli tych państw lub ich osób prawnych, których mienie uległo nacjonalizacji lub innego rodzaju przejęciu.
2.2Polska zawarła takie umowy z: Francją, Danią, Szwajcarią, Szwecją, Wlk. Brytanią, Norwegią, Stanami Zjednoczonymi, Belgią i Luksemburgiem, Grecją, Holandią, Austrią i Kanadą. Odszkodowania przyznane na podstawie tych układów były płacone z reguły w gotówce i w ratach.(…) Polska w całości wywiązała się z zawartych umów i przekazała w całości uzgodnione kwoty.
2.3. Zasady umów indemnizacyjnych polegały na tym, że umowy te zawierane z państwami obcymi dotyczyły odszkodowań za znacjonalizowane mienie, utratę własności, lub użytkowania mienia przez obywateli lub osoby prawne tych państw.
Osoby uprawnione musiały wykazać się obywatelstwem w chwili utraty mienia, jak i w momencie zawarcie układu. Dotyczy to również spadkobierców, a także spadkobierców obywateli polskich posiadających obywatelstwo obcego państwa, których mienie znacjonalizowano.
Rząd polski przekazał określoną globalną kwotę pieniężną na zaspokojenie roszczeń rządom państw obcych, które przejęły na siebie całkowitą odpowiedzialność za wypłatę odszkodowań dla swoich obywateli i osób prawnych. Z chwilą wywiązania się z umowy przez obie strony Polska stawała się zwolniona w przedmiocie zaspokojenia roszczeń podmiotów uprawnionych.
2.4. Istotną umów indemnizacyjnych jest zasada, że przy spełnieniu przez stronę polską warunków zapłaty globalnej kwoty odszkodowawczej umowy te miały dla strony polskiej skutek zwalniający w przedmiocie zaspokojenia roszczeń podmiotów uprawnionych. Skutek ten został osiągnięty bez względu na fakt, czy osoby uprawnione wystąpiły ze stosownym roszczeniem, czy też nie.
Ewentualne zarzuty co do niewypłacenia odszkodowania na rzecz indywidualnych podmiotów nie mogą być kierowane przeciwko stronie polskiej, ponieważ to rządy obcych państw przejęły na siebie w całości rozdział kwot odszkodowawczych, bez prawa ingerencji ze strony rządu polskiego. Strona polska nie miała żadnego wpływu ani na rodzaj wydawanych przez inne państwa decyzji w przedmiocie wypłat, ani też odmowy wypłat odszkodowania, jak też na wysokość przyznanych odszkodowań. Rozdziałem kwot zajmowały się wyłącznie kompetentne specjalne organy państw obcych powołane do realizacji programów odszkodowawczych.
3. A jednak pod adresem III RP wysuwane są coraz głośniejsze roszczenia. Ba, formułowane są nawet odezwy ze strony Senatu USA czy Parlamentu brytyjskiego. Co prawda ograniczone jedynie do mienia pożydowskiego, jednak będącego ongiś w posiadaniu obywateli RP.
Zawarte układy indemnizacyjne nie ograniczały odszkodowań ze względu na przynależność etniczną. Jedynym kryterium było posiadanie majątku, który został znacjonalizowany.
Podpisany w 1961 roku układ indemnizacyjny z USA stwierdzał wyraźnie:
Rząd Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, zwany dalej Rządem Polskim, zgadza się zapłacić, a rząd Stanów Zjednoczonych przyjąć sumę 40 milionów dolarów w walucie Stanów Zjednoczonych na całkowite uregulowanie i zaspokojenie wszystkich żądań obywateli Stanów Zjednoczonych, zarówno osób fizycznych, jak prawnych, do Rządu Polskiego z tytułu nacjonalizacji i innego rodzaju przejęcia przez Polskę mienia oraz praw i interesów związanych lub odnoszących się do mienia, które miało miejsce w dniu lub przed dniem wejścia w życie niniejszego układu. (art. I)
4. Zdaniem rządu reprezentowanego przez Jana Borkowskiego nie ma problemu, bo roszczenia, kierowane do rządu RP z terenu USA powinny być kierowane do… rządu USA. Kto zapomniał – ministrem spraw zagranicznych był już wtedy Radosław Sikorski.
Szkopuł w tym, że Polska nie tylko nie wie, co i kiedy było spłacone, ale nie orientuje się nawet co do zakresu podmiotowego zawartych układów! Przynajmniej niektórych.
Tak w każdym bądź razie wynika z pisma Ministerstwa Finansów z dn. 17 czerwca 2014 r.
Czytamy:
… posiadana przez Departament Finansów Resortu Ministerstwa Finansów dokumentacja dotycząca odszkodowań przyznanych na podstawie dwunastu umów międzynarodowych zawartych z rządami Republiki Francuskiej, Konfederacji Szwajcarskiej i Księstwa Lichtenstein, Królestwa Szwecji, Królestwa Danii, Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Północnej Irlandii, Królestwa Norwegii, Stanów Zjednoczonych Ameryki, Królestwa Belgii i Wielkiego Księstwa Luksemburga , Królestwa Grecji, Królestwa Holandii, Republiki Austrii oraz Kanady nie jest kompletna.
5. Niestety, niewiedza to tylko … małe piwo. Otóż… zawarte układy nie są źródłami prawa! Konkretnie mówi o tym art. 87 u. 1 Konstytucji: Źródłami powszechnie obowiązującego prawa Rzeczypospolitej Polskiej są: Konstytucja, ustawy, ratyfikowane umowy międzynarodowe oraz rozporządzenia.
A zawierane układy nie tylko, że nie były ratyfikowane, to nikt ich nigdy nawet nie publikował!
No i nikt nie pytał o zgodę dawnych właścicieli czy też ich spadkobierców.
Czy zatem pozwane Państwo Polskie musi ustąpić przed roszczeniem byłego właściciela, i jedynie na podstawie zawartej umowy wystąpić potem z regresem do rządu Stanów Zjednoczonych? Wielkiej Brytanii, Francji itd.?
Czy też odpowiadając na pozew wykaże, że powód otrzymał już wystarczające zadośćuczynienie, a zatem roszczenie nie istnieje?
Pamiętajmy, że w procesie cywilnym obowiązuje podstawowa reguła dowodowa – Ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne (art. 6 kc).
Tak więc pozwane Państwo musi wykazać, że konkretny Szpilmann (czy inny Koval) otrzymał już swoje.
AlePolska najnormalniej w świecie tego nie wie. A twierdzenie, że pieniądze oddali np. Amerykanie, jest procesowo mało przydatne, jeśli nie będzie poparte innymi dowodami.
6. Interpelacja posła Żelichowskiego pochodzi sprzed 6 lat. Brak jest jakiejkolwiek reakcji, poza samouspokajaniem się rzekomo wiążącymi prywatnych ludzi umowami międzynarodowymi. Do tej pory jedyne, co rząd próbował zrobić, to uchwalić ustawę reprywatyzacyjną. Okazuje się jednak, że nawet dla niektórych ówczesnych ministrów (Jan Vincent) konsekwencje finansowe były nie do przyjęcia.
Czy ta sytuacja obciąża jedynie Tuska? Czy inni nie widzieli narastającego problemu?
A może po prostu po 1989 r. wszystkie rządy starły się uciec przed problemem, tak jak w Warszawie czyniono to przez ostatnie 25 lat ze sławetnym dekretem Bieruta?
7. Przecież najwięcej „reprywatyzacji” dochodzi do skutku na podstawie ksiąg wieczystych, gdzie często widnieją jeszcze poprzedni właściciele, a nie Skarb Państwa (Gmina). Osobiście widziałem wpis w księgach wieczystych dotyczący terenu, na którym znajduje się największa polska elektrownia opalana węglem kamiennym – Łaziska. Otóż teren był leśny, a uwidocznionym właścicielem – Hans Heinrich XV. Graf von Hochberg! Książę Pszczyński … Był rok 1994.
Nie wiem, czy i dzisiaj ten sam wpis tam nie figuruje?
Trzeba pamiętać, że ćwierćwiecze zaniedbań, ćwierćwiecze ucieczki przed problemem i zwalanie go na następców zaowocowało tym, co mamy – nagłymi objawieniami spadkobierców, co czasem tylko przekształca się w aferę, jak ta w Łodzi. >>> http://lodz.naszemiasto.pl/artykul/galeria/rozbito-grupe-ktora-podrabiala-testamenty-i-wyludzala,1801629,t,id.html
Ba, zdarzyło się, że uczestniczyła w nich nawet sędzia. >>>http://januszwojciechowski.blog.onet.pl/2012/07/30/sedzia-z-przestepcza-preszloscia-sadzi-ludzi/
8. Patrząc na schematy tych przejęć trudno nie zauważyć pewnej analogii. Otóż Zarząd II WSW (Wojskowej Służby Wewnętrznej) przeprowadzał operacje przejmowania spadku po zmarłych bezpotomnie polonusach. Pierwsza taka akcja, miała miejsce w czerwcu 1970 roku. Był to spadek po Piotrze Lesieniu, zmarłym w USA (Itaka, New York) w 1968 roku. Na szerszą skalę realizowano takie „operacje” w latach 1980-tych, również na terenie Europy Zachodniej*.- Ilu spośród dzisiaj cudem odnalezionych spadkobierców to tylko słupy?
![]() |
|
|
Śmiejcie się! - 10.04.10 to "PRYSZCZ"
"Piekło dopiero się zacznie"
W W środę, 29 sierpnia 2012 r., miesiąc przed marszem "Obudź się Polsko!", w obronie Telewizji Trwam, śp.prof.Józef Szaniawski, który nie dożył dnia marszu - nieoczekiwanie spadł w przepaść podczas górskiej wędrówki - napisał:
"Dokładnie za miesiąc, 29 września 2012 r., ma się odbyć w Warszawie drugi ogólnopolski marsz w obronie wolnych mediów, ale zarazem przeciwko tym, którzy źle, nieudolnie i nieuczciwie rządzą państwem. /.../
W Polsce powoli kończy się trwająca już zbyt długo epoka, kiedy rządzący III RP działali w myśl zasady "obiecanki cacanki, a głupiemu radość". Oczekiwania obywateli są dzisiaj dużo wyższe niż przysłowiowa kromka chleba z masłem, kiełbasa wyborcza, a nawet benzyna do samochodu.
Ludzie nie chcą, by rządy nad nimi sprawowali politycy głupi, nieodpowiedzialni, fałszywi do szpiku kości, a nade wszystko nieudolni - wystarczająco sprytni, by zdobyć władzę, ale żałośnie nieskuteczni w jej sprawowaniu." (koniec cytatu)
Po ponad roku od napisania tych słów, nasza wiedza dotycząca władz uległa zmianie. Światło dzienne ujrzała między innymi fotografia uśmiechniętego premiera Tuska, w conajmniej dwuznacznej scenie, z premierem Rosji Putinem, zrobionej w dniu zamachu* na polskiego prezydenta, w Smoleńsku.(*wersji wypadku do dzisiaj nie udowodniono).
Powtórzę słowa profesora: "wystarczająco sprytni, by zdobyć władzę, ale żałośnie nieskuteczni w jej sprawowaniu."
Nie wiem czy dzisiaj śp. prof. Józef Szaniawski podtrzymałby te słowa, które prawdopodobnie wypowiedział uważając, że zarządzający obecnie Polską ludzie, to "NASZ RZĄD".
Biorąc więc pod uwagę "obecną wiedzę" można stwierdzić, że przynajmniej częściowo, śp. profesor mylił się.
Ludzie współcześnie zarządzający Polską - nie wiadomo z czyjego, tak naprawdę nadania - byli "wystarczająco sprytni, by zdobyć władzę" i są perfekcyjnie wyrafinowani w jej sprawowaniu.
TAK POWINNA BRZMIEĆ "DZISIEJSZA TEZA"
prof. Szaniawskiego.
Gdy rządzący, swoimi decyzjami,"wbijają Polakom nóż w plecy", media piszą o tym ... 'śmiejcie się, oni was tylko łaskoczą'.
Gdy po 10.04.10 zabolało mocniej i spod koszuli, zszokowani, wyciągnęliśmy umazaną krwią rękę, media zaczęły usypiająco uspokajać: ... 'nie przejmujcie się, to tylko pryszcz'.
Po głosowaniu w Sejmie, nad referendum w sprawie sześciolatków, dziennikarz wPolityce.pl, Łukasz Warzecha, napisał:
"Pan premier Tusk pochwalił z mównicy sejmowej inicjatorów wniosku o referendum w sprawie obowiązku szkolnego dla sześciolatków. /... /
Kilkanaście minut później głosami Platformy „Obywatelskiej” i drżącego o stołeczki Peezelu milion obywatelskich podpisów został z głośnym gulgotem spuszczony w klozecie. Władza spojrzała na Polaków i z miłością w oczach pokazała im gest Kozakiewicza."
POWINNIŚMY WIEDZIEĆ: Koalicja PO-PSL podwyższając wiek emerytalny, dołożyła rodzicom obecnych sześciolatków kilka lat pracy, zabierając im jednocześnie kilka lat z emerytury.
Ta sama koalicja PO-PSL obniżając wiek pójścia do szkoły, dzieciom tych rodziców >>> obecnym sześciolatkom <<<DODATKOWO >>> dołożyła "sześcioletniej sile roboczej" jeden jeden rok pracy, zabierając maluchom jeden rok dzieciństwa. - Wcześniejsze rozpoczęcie nauki to właśnie oznacza. - O to - myślę - tak naprawdę chodzi. Nik się nad tym nie zastanawia, bo jest to odległe w czasie, a na działaniach długofalowych opiera się skuteczna polityka. Wszystko wymaga szasu.
Zmiana dla obecnych sześciolatków oznacza odebranie im jednego roku dzieciństwa i wydłużenie "wieku produkcyjnego". Rządowe zapewnienia, że to "dla dobra dziecka", jest więc jedną wielką ściemą, którą należy "między bajki włożyć". - Mamy tu do czynienia z drugą częścią reformy emerytalnej, tym razem dotyczącą najmłodszych Polaków.
Polityka, to zajęcie z długofalowymi celami. - W kontekście powyższego, biorąc pod uwagę zamach w Smoleńsku z 10.04.10, warto sobie zadać więc pytanie: Po co zmieniono "Ustawę o obywatelstwie polskim"?
W Polsce łatwiej jest dostać polskie obywatelstwo, niż zdać egzamin na prawo jazdy
Czy Lech Kaczyński, gdyby nie zginął w Smoleńsku, dopuścił by do sytuacji, że Polska ma obowiązek dać polskie obywatelskwo każdemu, kto tego zechce? Do takiej sytuacji doprowadziła zmiana "Ustawy o obywatelstwie polskim".
- A w planach jest ustawa reprywatyzacyjna warta 200 mld. zł. , której beneficjentami będą przede wszystkim nowi "polscy obywatele Izraela". Sprawa obywatelstwa i reprywatyzaji, te dwie sprawy się wiążą. Obydwum sprzeciwiał się śp. prezydent Lech Kaczyński.
Czy mają one też związek z jego nagłą śmiercią w Smoleńsku? Możliwe, że tak. Tam gdzie chodzi o pieniądze wszystko jest możliwe, a tam, gdzie nie wiemy o co chodzi, przeważnie chodzi o pieniądze.
Do tego dochodzi jeszcze jedno: zacytuję premiera Izraela Benjamina Netanjachu. Izrael jest "jedynym krajem, któremu grozi zagłada" (1). Żydzi w Palestynie "siedzą na beczce prochu" i szukają bezpiecznego miejsca schronienia. - Wiele wskazuje na to, że wybrali Polskę.
Może to być, tak myślę, drugi powód uchwalenia nowelizacji do "Ustawy o obywatelstwie polskim", w takim kształcie, jak ona powstała i na której, skorzystają najwięcej Żydzi z Izraela i z USA. Dlaczego? Rząd Donalda Tuska "zadziwiająco mocno" zacieśnia kontakty międzyrządowe i kulturlne z Izraelem. O nowych "polskich obywatelach Izraela" mówi się wprost, "Nasi Izraelczycy".
Dlatego ważne jest zbadanie, co było motywem zamachu w Smoleńsku i czy prace nad ustawami o obywatelstwie polskim i reprywatyzacją mogły być zablokowane przez śp.Lecha Kaczyńskiego i czy na ich rzecz miał miejsce lobbing z Izraela. To ważne pytania, bo coraz trudniej jest wierzyć w to, że "nieudowodniona katastrofa w Smoleńsku", była wypadkiem, a nie zamachem. Jeśli był wybuch, to mógł być zamach. Jeśli był zamach, to logiczne, że musiał też istnieć motyw takiego zamachu.
KSIĄŻKI, KTÓRE WARTO PRZECZYTAĆ
Żydzi w Rosji i ZSRR: W. Uszkujnik "Paradoksy Historii"
http://netload.in/dateiCqDzlSovTZ.htm
Żydzi w IIRP: Andrzej Leszek Szcześniak “JUDEOPOLONIA”
"Żydowskie państwo w państwie polskim 1918 - 1944"
http://netload.in/datei471QbNGPbG.htm
div style=






Komentarze
Pokaż komentarze (2)