Zapal, nie zapalaj,
pamięć, niepamięć,
patriotyczny obowiązek, obywatelski obowiązek,
obowiązek wobec tych, którzy oddali życie,
pojednanie, poddaństwo, zdrada,
hołd, uczczenie,
wykorzystywanie symboliki, żałoba,
czerwonoarmiści, krasnoarmiejcy.
8, 9, 10.
Dużo zniczy zapłonie, w wielu intencjach.
A hieny cmentarne będą je liczyć.
Policzą, pomnożą, podzielą.
I w końcu powiedzą kim jestem.
Powiedzą ci, czy jestem patriotą, zdrajcą,
graczem cynicznie wykorzystującym śmierć,
a może kim innym.
Jednego nie powiedzą ci na pewno.
Na pewno nie powiedzą, że jestem normalnym człowiekiem.
W słowniku hien nie ma słowa „normalny”.
W języku hien nie ma słowa „chciałem”.
Jako bezwolny nie mogę chcieć.
Za mały jestem, żeby chcieć.
W języku hien mogę być tylko sterowany.
Mogę wykonywać tylko czyjeś polecenia.
A przecież jestem tak bezmyślny, że wykonam najbardziej ohydne.
Nie mam rozumu, nie mam systemu wartości,
ale umiem słuchać.
Żadnej hienie do głowy nie przyjdzie, że chcę.
Nie pasuje hienom, że bez rozkazu zapalono tyle zniczy.
Więc teraz na zimne dmuchają
i sto rozkazów wydają:
Zapal!
Nie pal!
A ja przecież wiem, że palenie może być przyczyną wielu groźnych chorób!
p.s. Istota podająca się za człowieka, która sugeruje nekrofilię człowieka pochylającego się nad grobem brata i kilkudziesięciu znajomych jest dla mnie tak obrzydliwa, ze nie zasługuje na żaden epitet języka polskiego.
To oczywiście tylko metafora.
Ale proszę tego nazwiska na moim blogu nie wymieniać!


Komentarze
Pokaż komentarze (7)