19 obserwujących
1034 notki
698k odsłon
  114   0

prof.Artymowicz: jego powiązania z propagandą putinowską dot.Smoleńska

Artymowicz - blogujący tu jako You-know-who....pyta:

imageOdpowiadam..

Red. Julia Łatynina - z wykształcenia filolog -ostatnio została ekspertką  od katastrof  , wybuchów ;

i "wyjaśnia"  przebieg zdarzenia ;  w tonie ironicznym komentuje działania Podkomisji Macierewicza  i wspiera  narrację  MAK;

- wspiera się też raportem Komisji Millera; naigrywa się też z opinii rosyjskiego blogera Flankera, który  kwestionuje raport MAK; w szczególnosci zaś wymądrza się i naigrywa na temat prezentacji i opinii inżyniera lotniczego Marka  Sołonina

 wzmacnia  przekaz  modnym  "żarcikiem" z Pietrowem i Boszyrowem ( dwóch agentów  FSB).

- I tak:

- inżynier Sołonin twierdził , że  kadłub samolotu to mocna rura i wielu pasażerów  powinno przeżyć; w swej prezentacji - mówi Łatynina- Sołonin  powiedział: pokażcie jedną katastrofę przy podobnych parametrach  , gdy wszyscy na pokładzie zginęli...

-- dalej  Łatynina opowiada - no to zajrzałam do sieci, poszukałam katastrof lotniczych  wskutek błędu ludzkiego...


 i co ? pokazała się pierwsza  katastrofa :

- samolot Tu-134 bułgarskich linii  lotniczych, katastrofa przy podejściu do lądowania - wszyscy  na pokładzie  zginęli - i  widzicie - ja filolog-  pokazuję, że  inżynier konstruktor lotniczy nie ma racji ...

...

..

 czy rzeczywiście?

- czy może to Julia  Łatynina  czegoś nie doczytała, nie zrozumiała  i próbuje manipulować...

Zajrzyjmy  do informacji  o katastrofie:

https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9A%D0%B0%D1%82%D0%B0%D1%81%D1%82%D1%80%D0%BE%D1%84%D0%B0_%D0%A2%D1%83-134_%D0%BF%D0%BE%D0%B4_%D0%A1%D0%BE%D1%84%D0%B8%D0%B5%D0%B9

Samolot  lądował w śnieżniej burzy, pilot chciał odejść na drugi krąg  , ale został zmuszony przez  nadzorującego  lot do lądowania wg  przyrzadów; samolot zaczepił o przewody elektryczne - podają że na wysokości ok 80-100m (?) ' w każdym razie  spadł  w odległości 4,2 km przed pasem  , wybuchł pożar;

 straż  gasiła samolot proszkiem  a nie pianą; w płucach wielu ofiar wykryto proszek gaśniczy...

I drugi przykład , świadczący  jednoznacznie  o tym ,  że filolog Julia Łatynina nie rozumie co czyta  a wybiera  tylko dane końcowe : samolot spadł - wszyscy zginęli.

- Otóż Łatynina przytoczyła przykład  katastrofy samolotu DC-6 w rejonie San Francisco w 1953 roku:

https://en.wikipedia.org/wiki/BCPA_Flight_304

- wszystkie osoby na pokładzie zginęły- tylko że, ten samolot , w gęstej mgle , przy zniżaniu do lądowania zderzył się ze stromym zboczem ..

crashed against the side of a steeply rising slope approximately half a mile beyond the first tree strike.


Ten  manipulacyjny program trwał 1 godzinę  i 13 minut.

Wielu  słuchaczy na pewno była przekonana , że  Łatynina wie co mówi - i że jej opinia jest wiarygodna;

W ten sposób próbuje się utrwalać kłamstwo smoleńskie.

***

https://www.salon24.pl/u/niegracz/1136472,polemika-red-latyniny-z-inz-soloninem-na-temat-katastrofy-w-smolensku


Na łamach portalu   Echo  Moskwy
https://echo.msk.ru/blog/latinina/2841140-echo/

https://www.salon24.pl/u/niegracz/1132864,inzynier-konstruktor-lotniczy-z-rosji-radio-echo-moskwy-w-smolensku-byl-wybuch


   W zapędzie  polemicznym – laik  techniczny – red. Julia Łatynina, znana  publicystka  usilnie  starała  się  wywieść, jakoby  inż.Sołonin- który  optuje za tym, że narracja  MAK  nie odpowiada rzeczywistemu przebiegowi zdarzenia-  nie zna się , pomylił się.

Warto  zajrzeć do obszernego  tekstu  Juli  Łatyniny,  z,licznymi  zdjęciami  i likami ; wykonała ogromną  pracę, sięgnęła  i do sprawozdań i  przeprowadziła własne badanie  w internecie w celu znalezienia podobnych  katastrof, porównania ich skutków.

   W konkluzji  Łatynina wspiera  raport MAK  oraz próbuje dyskredytować   stanowisko  inż. Sołonina  i polskiej Podkomisji.


Tylko, że …
…  ocena  Julii Łatyniny, która nie ma wykształcenia  technicznego  jest  całkowicie błędna; Łatynina nie rozumie  znalezionych  informacji  o katastrofach i w zapędzie  polemicznym swe wyobrażenia  o danej kwestii  przyjmuje  za racjonalne.

Pokazuję i objaśniam  jak bardzo red.  Łatynina  się  myli.

Przykład  1 przytoczony  przez Julię  Łatyninę,  jako przeczący  opinii  inżyniera  Sołonina, który słusznie uważa, że przy parametrach  zderzenia  jak  w Smoleńsku  Tu-154  nie mógł  by się  rozwalić  na tak  drobne  części; a wszyscy  na pokładzie  raczej  by nie zginęli, a na pewno ofiary  nie uległy  by takiemu rozczłonkowaniu.

    A tu red. Łatynina , proszę:  podaje przykład katastrofy  samolotu DC-6  w Kalifornii  w roku 1953; wszystkie 19 osób na pokładzie  zginęło.
Przy złej  widoczności- mgła-  samolot  zderzył  się z drzewami i utracił ok.4m końcówkę  skrzydła; i to jest koniec  podobieństw.
Samolot zderzył się ze stromo pochylonym zboczem  wąwozu,   a następnie w wyniku silnego  pożaru konstrukcja  kadłuba  uległa silnemu stopieniu.
..molten masses  of aluminium were evidence of the intence fire  after  impact.

-    Czyli – jak  kulą  w  płot;  busted.

Przykład  2 Juliii Łatyniny:
Katastrofa  Ił-76  na wyspie  Timor (omawiana  na Salonie)
- samolot  przy podejściu  zaczepił  skrzydłem o drzewa, wszystkie  6 osób na pokładzie zginęły.
- Znów- powodem rozdrobnienia wraku  był głownie  silny pożar; zdjęcia w linku.
https://www.baaa-acro.com/crash/crash-ilyushin-ii-76td-baucau-6-killed

-  Jak kulą  w płot;  busted.

Przykład  3  - samolot Gulf Stream  GIII
Katastrofa typu  CFIT, zaczepił   o czubek   masztu – na wysokości  ok 60 m (198 stóp) nad ziemią  przy podejściu do lądowania ;nie było  pożaru; 3 osobowa  załoga  zginęła  na miejscu( wszyscy na pokładzie); siła  zderzenia  była  tak duża , że  oderwały się  silniki
- wg Julii Łatyniny-  stan  wraku  bardzo podobny  do Tu-154 w Smoleńsku

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale