


bajdurzy, kluczy, myli się, wygaduje bzdury
Po pierwsze nawet nie odpowiedział na pytanie- dotyczyło tego:
- dlaczego samolot rozpadł się na dużą liczbę fragmentów i odłamków
a Artymowicz opowiada nie o samolocie tylko o jego skrzydle
które zresztą rozpadły się najmniej
najbardziej rozkawałkowany był kadłub a nie skrzydła !
Po drugie- niezgodnie z wiedzą z wytrzymałości materiałów i mechaniki
sugeruje jakoby krytyczna prędkość zderzenia dotyczyła całej objetości samolotu
- bo przeciezrozpadł się na tyle drobnych kawałków , fragmentów
- w rzeczywistym zderzeniu owa krytyczna predkość przekroczona była (by) tylko dla pewnej objętości konstrukcji - zapewne mniejszej niż 25 % całego samolotu!
- samolot to nie szklanka że rozpadnie się cały przy uderzeniu w jedno miejsce !
konstrukcja samolotu w trakcie zderzenia pochłania energię przez fragmentacje, odkształcanie
im dalej od punktu zderzenia tym konstrukcja samolotu ulega mniejszemu rozpadowi
mniej się odkształca
wystarczy popatrzeć na zdjęcia z katastrof typu CFIT
( w których nie było pożaru)
np to:
katastrofa Boeinga 737 w Coventry , 1994 rok
- sekcja 5 zachowała się w całej objętości a drzwi otwierały się po katastrofie

ten Boeing też jest z duraluminium
też upadł w pozycji odwróconej
*
Takich też mamy beznadziejnych dziennikarzy
którym taki profesor Prestidigitator łatwo wciśnie kit
- ach rozmawiam z profesorem
profesor ..ten to na pewno mówi mądrze..
Dziennikarz nie skonstatował nawet że profesor wypowiada się w obszarze w którym nie ma formalnego wykształcenia
gdyż jest ..astrofizykiem
a ekspertem od niby katastrof mianował sie..sam
Panowie mogliby porozmawiać
ale onp. o położeniu gwiazd w dniu 10.04.2010


Komentarze
Pokaż komentarze (2)