1. Błąd założycielski.
Macierewicz nie zreflektował się
.. że stanął na czele Podkomisji , która zajmuje się nie tym czym powinna
,,
serio ?
..
.. Wypadku Lotniczego ???
gdy ginie Prezydent ( i ważne osoby reprezentujące Polskę ) na obcej , wrogiej ziemi
- gdy jest tyle przesłanek , że mogło dojść do zamachu
- gdy stwierdzono po stronie rosyjskiej mataczenie, ukrywanie dowodów, ich niszczenie
I p.Antoni Macierewicz nie zauważa że Podkomisja ma się zajmować wypadkiem lotniczym ????

tu nie chodzi nawet o nazewnictwo!! choć także...

powinna była powstać Nadzwyczajna Struktura do zbadania okoliczności tego zdarzenia
; jeśli trzeba należało w trybie nadzwyczajnym zwołać Sejm i uzupełnić legislacje - tam gdzie to potrzebne.

2. Nie rozdzielenie prac na II etapy:
I. Udowodnienie że narracja MAK jest kłamstwem
II. Ustalenie rzeczywistego przebiegu wydarzeń 10.04.2010
I.Etap był łatwy do osiągnięcia
np. pokazanie że eksperyment na symulatorze w rzeczywistości
dał rezultaty postaci rozbicia się Tu-154 w trakcie zniżania

Po zakończeniu I etapu należało oficjalnie powiadomić o tym Rosję.
Tym bardziej, że w podręczniku rosyjskiego specjalisty -Bechtira-
to ja do tego dotarłem- ale mógł to znaleźc każdy- już wtedy
--- napisano jednoznacznie, że przejście na wznoszenie ze zniżania z 20 m przy parametrach jak w Smoleńsku jest fizycznie niemożliwe.
-A dowód z podręcznika Bechtira- najlepszego rosyjskiego znawcy aerodynamiki samolotu Tu-154M
Rosja musiała by uznać !
3. Utworzenie Nowej Komisji d/s zbadania śmierci Prezydenta i osób na pokładzie Tu-154M w Smoleńsku 10.04.2010 roku
A i tak
to można było zrobić w 2010 najpóźniej w 2011 roku!
nie byłoby Podkomisji Macierewicza...
tylko Państwowa Komisja Nadzwyczajna d/s ...


Komentarze
Pokaż komentarze (1)