Ta papuga jest martwa.
Skecz Monty Phytona..
.. i wszelkie próby jej reanimacji są skazane na porażkę.
Choćby się zeszło 1000 Fizyków
i każdy nie wiem jak się natężał
liczył, całkował cały się sprężał
naginał , ściemniał, manipulował
najpierw powoli , potem od nowa
choćby robili to lat i tysiąc
niejeden nawet mógłby przysiąc
że sprawa ma się właśnie tak to
-
Uderzenie statecznika pionowego o ziemię
spowodowało oderwanie prawego statecznika poziomego, który zatrzymał się na połamanych drzewach po przebyciu kilku metrów.!!!!!!!

Opisane w raporcie zdarzenie jest fizycznie niemożliwe; autorzy opisali je bezmyślnie.
Jak widać na zdjęciu, po pierwszym kontakcie z ziemią przy prędkości rzędu 75m/sek między śladem a miejscem spoczynku statecznika nie ma śladów na ziemi; ten duży i ciężki element leciał ( by) ten odcinek w powietrzu z prędkością (?) - no właśnie jaką ?
Nawet gdyby zderzenie W TYM praca ODERWANIA pochłonęło tyle energii, że prędkość spadłaby więcej niż o połowę do rzędu 30 m/sek to te rachityczne drzewka nie zatrzymałyby ruchu statecznika.
............
100g a siła działająca na rachityczne gałęzie: 30 Ton
masa statecznika wynosi zapewne co najmniej ok. 300kg ( wartość przyjęta do obliczeń)
gdyby droga hamowania była 0,5 m to nadal przeciążenie byłoby ogromne: 63g a siła 18 Ton !!
Dodatkowo - trzeba uwzględnić, że statecznik nie uderzył by przecież na płask , raczej skosem ,krawędzią; działał by jak gilotyna a siła skupiona byłaby na tylko małej częsci widocznych na zdjęciu rachitycznych gałęzi- statecznik uderzający z taką prędkoscią z łatwością przeciął by te krzaki
Wniosek:obrazktóry widać na zdjęciu: statecznik oparty o cienkie gałęzie dotyczy sytuacji gdy statecznik opada w to miejsce ...statycznie -z niewielką predkością postępową
a opis tego zdarzenia jak w raporcie Laska - jest fizycznie niemożliwy.


Bełkot techniczny "ekspertów"Laska:



Komentarze
Pokaż komentarze