Blog
Kondominium niemiecko-rosyjskie pod żydowskim nadzorem
Joanna Mieszko-Wiórkiewicz
Joanna Mieszko-Wiórkiewicz quod verum est, meum est
55 obserwujących 317 notek 510326 odsłon
Joanna Mieszko-Wiórkiewicz, 30 października 2015 r.

Tokarczuk i Braun w jednym zaprzęgu?

Podobno mamy nową męczennicę. Co prawda, jeszcze nieoficjalnie, ale tuż tuż, bo sprawę „santo subito!” wzięła w swoje ręce Czerska Prawda, a oni potrafią. Jak będzie trzeba, to w ostateczności pewnie sam Adam Michnik się poświęci, założy krawat i osobiście pojedzie do Papieża monitować w sprawie.On ma tam podobno chody.

 

Męczennica nazywa się Olga Tokarczuk i podobno niedawno w swietle telewizyjnych jupiterów miała objawienie, że jest krwawiącymSumieniem Narodu i podobno powiedziała tak:

 

"Wymyśliliśmy historię Polski jako kraju tolerancyjnego, otwartego, jako kraju, który nie splamił się niczym złym w stosunku do swoich mniejszości. Tymczasem robiliśmy straszne rzeczy jako kolonizatorzy, większość narodowa, która tłumiła mniejszość, jako właściciele niewolników czy mordercy Żydów".

 

Minęło od tej wypowiedzi kilka tygodni, zbulwersowanie ucichło w międzyczasie, bo ileż można się bulwersować,tym bardziej tuż przed wyborami. Szkoda wątroby nawet na Olgę Tokarczuk. Jednak ona sama, zanim zacznie nasyłać na krwiożerczych Polaków, którzy się tą wypowiedzią zbulwersowali lokalną prokuraturę oraz służby jawne, tajne i dwupłciowe, powinna swoją wypowiedź skonkretyzować. Tego koniecznie trzeba się od niej domagać. Nie wiemy, z jakich źródeł czerpie Olga Tokarczuk swoją wiedzę historyczną, więc tym bardziej powinna ona nam swoje źródła uodostępnić, byśmy i my zamiast tkwić w błogiej niewiedzy, mogli się z naszą brutalną przeszłością nareszcie skonfrontować.

Zatem domagam się, by nam Olga Tokarczuk, osoba publiczna, publicznie Polaków obrażająca, powiedziała lub jeszcze lepiej- NAPISAŁA, JAKIE to straszne rzeczy robiliśmy jako kolonizatorzy. KOGO i GDZIE kolonizowaliśmy? NAZWY, NAZWISKA i DATY na stół! JAK tłumiliśmy mniejszości i JAKIE? I KIEDY? KTO z Polaków i KIEDY był w posiadaniu niewolników? KTO z Polaków i KIEDY mordował Zydów?

Wobec takich wypowiedzi,jak ta cytowana  pisarki Tokarczuk bez znaczenia, z czyich nie padłyby ust, nie wolno być obojętnym.Takie wypowiedzi robią dziurę w murze naszego ojczystego domu, podżerają jego fundamenty i wtedy każdy szczur plamisty cholerą, każde badziewie może się do naszego domu dostać. Dziura będzie coraz większa i którejś nocy dom zwali się nam na głowy… Tak to widzę. ..

Olga Tokarczuk musi uzasadnić swoje horrendalne oskarżenia.To, że jest pisarką z bujną fantazją ją od tego nie zwalnia.Odwrotnie, tym bardziej ją do uściślenia swojej wypowiedzi zobowiązuje.

 

Niezależnie od Olgi Tokarczuk udrzyła mnie podobna nuta (kto by się spodziewał?)Grzegorza Brauna w mimo wszystko niezwykle interesującym wywiadzie dla czasopisma UwarzamRze-Historia(link na koncu).

Grzegorz Braun mówi, co następuje:

 

Jak wiadomo, przed nastaniem chrześcijaństwa mieliśmy właśnie strukturę rodową w obrębie plemienia. Ta struktura rodowa, o czym może dzisiejsi czciciele Swarożyca i rewindykatorzy tradycji pogańskich na ziemiach polskich nie wiedzą, oparta była nie tylko na sympatycznym handlu bursztynowymi paciorkami, ale również na handlu niewolnikami.

Piast Kołodziej handlował swymi braćmi u stóp posągu Światowida?

Przecież chrześcijaństwo nie przychodzi do jakiejś idylli, w której ludzie trudnią się rękodziełem i śpiewają smętne pieśni. To jest świat, w którym mamy najprawdopodobniej rytualne ludożerstwo, no i niewolnictwo. Przecież św. Wojciech musi uchodzić z Czech, bo naraził się tam jako biskup (ale KOMU się naraził, panie Grzegorzu, komu?!-JMW), domagając się zakończenia procederu handlu niewolnikami.

O tym za mało mówi się w podręcznikach historii, może dlatego, że poprawność polityczna wzdraga się przed bulwersowaniem czytelnika szczegółami, które łatwo podpaść mogą pod paragraf antysemicki. Bo to oczywiście Żydzi tradycyjnie specjalizowali się w handlu istotami, które jako nienależące do ich plemienia zaliczały się wedle Talmudu zaledwie do świata przyrody ożywionej. Tak było w epoce kolonizacji obu Ameryk i tak było setki lat wcześniej w leśnych ostępach słowiańskiej Europy.

A na niewolników nie musieli ci łowcy specjalnie polować, bo z dostawą zdrowego towaru na ogół czekał niecierpliwie jakiś lokalny kacyk. „

 

Także i w tej wypowiedzi (podkreślenie moje!) brakuje mi odwołania się do jakiegoś miarodajnego źródła. O żydowskim handlu jasnowłosymi Słowianami w roli niewolników oraz o tym, że Praga była srodkowoeuropejskim centrum tego handlu (silna gmina żydowska!) pisało wielu autorów. Na podstawie rachunków z podróży, (Ibn Kordabheh, Ibrahim ibn Yacub), fragmentów prac innych autorów arabskich i żydowskich (Ibn Haukal, Ibrahim al Quarawi, Jehuda ben Meir ha-Kohen), dokumentów wydanych przez władze kościelne i świeckie, czarterów, przywilejów miejskich i taryf celnych, czyli ogromnego materiału dowodowego znamy dziś rolę Żydów w handlu niewolnikami całkiem dobrze. Ich "towar" pochodził głównie z narodów słowiańskich; ich szlaki handlowe zbiegały się w Europie Środkowej i Wschodniej. Niewolnicy pochodzenia słowiańskiego byli pędzeni na  zachód przez ziemie Frankonii do ziem arabskich Hiszpanii, a stamtąd do innych krajów w regionie Morza Śródziemnego. Głównymi ośrodkami handlu niewolnikami były: Praga (od 10. wieku), Magdeburg, Merseburg, Moguncja i Koblencja w Niemczech; Verdun w północnej Francji i kilka miast w południowej Francji (czyli wszędzie tam, gdzie były mocne gminy żydowskie).

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Komentarze niemerytoryczne są usuwane. Autorzy komentarzy obraźliwych są blokowani.

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Ostatnie komentarze

  • Panie Kolego, niestety, musiałam w tzw. międzyczasie wyjechać w pilnych sprawach rodzinnych....
  • I ja dziękuję za linka. Bardzo mi się przyda to sprawozdanie z konferencji.
  • Jak Pan zapewne pamięta, byłam po prof. Dakowskim pierwsza (i ostatnia), która upominała się...

Tematy w dziale