0 obserwujących
2 notki
2712 odsłon
287 odsłon

Dziedzictwo Rewolucji Francuskiej?

Wykop Skomentuj5

 

Dziś 15 sierpnia, będziemy mieli 215 rocznicę wydarzenia niemal zupełnie zapomnianego już przez świat - powstania ruchu szuanerii w 1792 roku, w płonącej rewolucją Francji. 5 dni wcześniej nastąpił atak na pałac królewski w Tuileries, gdzie nastąpiła krwawa masakra Gwardii Szwajcarskiej, pilnującej króla Ludwika XVI, która została - paradoksalnie, przez niego rozbrojona aby zapobiec rozlewowi krwi. Księża zaprzysiężeni Republice, mianowani przez państwo, które chciało ingerować we wszystko, w tym religię, nie byli przez ludność często wpuszczani do kościołów a czarę goryczy przelewał masowy, przymusowy pobór do wojska. Jean Cottereau znany jako Jean Chouan, zdobył się, żeby powiedzieć "DOŚĆ", zadeklarował się jako zwolennik króla i odmówił wstąpienia do armii republikańskiej (chociaż prawdziwy terror rewolucji miał się dopiero zacząć). Tak rozpoczął się ruch oporu szuanerii, który nie był jeszcze zorganizowaną armią powstańczą a raczej walczącymi partyzancko przeciwko Republice bandami, ale był jedną z tych rzeczy, które rozpoczęły Powstanie w Wandei.

Powstanie zapisało w historii niezwykły heroizm powstańców, których zwykłe spokojne życie, kultywowanie wartości i tradycji przodków zostało brutalnie przerwane przez władze Republikańskie, które w imię "postępu" rozpoczęły inżynierię społeczną na niespotykaną wcześniej skalę. Oczywiście wszystko to w imię wolności, równości i braterstwa, a jakże.

Dziś mamy jednak inne czasy, już nie gilotynuje się wrogów skorumpowanych republik a ich mieszkańcy wierzą, że nie może być innego świata. Ale widzimy, że specyficzne pojmowanie wolności nie zmieniło się tak bardzo od czasów Rewolucji Francuskiej. Na przykład wszelkie nielewicowe rządy wybrane w demokratycznych wyborach są uważane za "niedemokratyczne", wciąż niektóre środowiska najbardziej krzycząc o wolności słowa, jednocześnie próbują zamknąć dostęp do mediów "faszystom", którzy się z nimi nie zgadzają. Sytuację taką mieliśmy przykładowo po dymisji P. Kaczmarka, który stwierdził, że żyjemy w państwie totalitarnym, bo dostał dymisję. Strach pomyśleć przez ile czasu był sługusem państwa totalitarnego w uciskaniu obywateli, powinien się cieszyć, że tamto go zwolniło z tego niewdzięcznego moralnie obowiązku, ale cóż, niewdzięczników nie brakuje. Tak, postęp od czasów Rewolucji Francuskiej zdecydowanie okazał się mniejszy niż głoszą media.

Wykop Skomentuj5
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale