- Prawa wyborcze... - powiedziała mi pewna pani - A co w tym takiego fajnego? Co fajnego jest w prawie do głosowania na idiotów?
- I tak pani ocenia 300 lat walki o największy przywilej ludzkości?
- Walka może i była piękna, ale co z niej zostało? Kupa i tyle.
- Przynajmniej można odwołać idiotów.
- Tak, to pocieszające, że na szczęście idiota idiocie nierówny i większego da się zmienić na mniejszego.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)