"Odnoszę wrażenie, że otoczenie prezydenta i prezydent się pogubili w tych działaniach" - stwierdził Tusk odnośnie równoległych do rządowych, negocjacji A. Fotygi i prezydenta w sprawie tarcz rtakietowych w Polsce.
A mnie się wydaje, że cała klasa polityczna się pogubiła, łącznie z Tuskiem. Nie widze żadnego zagrożenia dla Polski, na które amerykańskie tarcze rakietowe byłyby odpowiedzią. Że Rosja - to bzdury - bo ani nie ma między nami konfliktu, ani nie zapowiada się ani same tarcze technicznie nie służą do wojny z Moskwą.
Reszta świata ma nas szcześliwie w d... toteż tarcza jest kolejną próbą lizania tyłka Amerykanom. I za co? Za poklepanie po ramieniu prze Wuja Sama paru zakompleksionych polskich pseudo-mężów stanu.
Tarcza sprowadzi na nas tylko nieszczęście, staniemy się wreszcie wyraźniejszym punktem na frontowej mapie terrorystów.
A gdy coś pierd... Wtedy politycy będą mogli wygłaszać wspaniałe orędzia do narodu, ich notowania wzrosną na chwilę i o ile nie narobią wcześniej w gacie, będą pozować do zdjęć, które w przyszłośći zostaną wykorzystane jako ilustracje w podręczników do historii.
O ile będize jeszcze jakaś przyszłość, i jakaś historia.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)