W zasadzie nie ma o czym mówić, chyba że się piszę rozprawę Internet a rodzaje paranoi. A jednak czasem warto się zastanowić poważnie jacy ludzie, jakie idee, jakie projekty przyszłości kryją się za słowami. Słowami rzucanymi zapewne bezmyślnie, tyle, że "bezmyślnie" oznacza w tym przypadku nie tyle "bez powodu" albo "nie wiadomo dlaczego", lecz "z głębi podświadomości".
Do rzeczy. Wpis z internetu: "Ja za stodola nazwalem swoj wychodek im.profesora Geremka vel Lewartowa."
Jest tu wszystko w jednym zdaniu: kloaczny język, antysemityzm ukryty pod płaszczykiem odkrywania prawdy o podejrzanym osobniku (klasyczne vel) i poczucie humoru, którego pozazdrościliby nawej najwyżsi rangą urzędnicy III Rzeszy.
I tacy ludzie proponują nam jakąś podobno lepszą Polskę - bez Geremka, Michnika, Bartoszewskiego, Edelmana. Czy na pewno? Pytanie retoryczne.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)