W Somalii ginie coraz więcej pracowników misji rozdzielających żywność i pomoc medyczną. Nie wiadomo dokłądnie, kto morduje tych ludzi, choć podejrzenia padają na skrajnych islamistów. Dlaczego nagle zabrali się za ludzi pomagających Somalijczykom?
Z nienawiści do Zachodu, to jasne. Ską ten wybuch wsciekłości?
Oto fragment artykułu z dzisiejszego New York Timesa: "In the summer of 2006 an Islamist movement ran the warlords out of Mogadishu and established control over much of the country. Mogadishu was peaceful for the first time in years. But the United States and Ethiopia accused the Islamists of being connected to Al Qaeda.
In December 2006, Ethiopian troops invaded. The Ethiopians, backed up by American intelligence and airstrikes, pushed out the Islamist forces and installed Somalia’s weak transitional government in the capital."
W wolnym i bardzo tendencyjnym tłumaczeniu wygląda to tak: Choć w kraju panował porządek i jaki taki pokój, no, powiedzmy spokój, rząd USA w swojej idiotycznej obsesji tropienia wszędzie terrorystów Bin Ladena, oskarżył rząd islamistów o sprzyjanie Al Kajdzie. Z bratnią pomocą pośpieszyłą Etiopia i najechała Somalię, instalując tam rząd, który godził się na warunki USA. Tyle, że spokoju w Somalii już nie ma.
Skąd my znamy te bratnie pomoce. Znamy ale wniosków nie wyciągamy. Ponieważ USA nie inspirowało ich w Europie, nie wierzymy, że podobne rzeczy mogą się dziać w Ameryce Środkowej (kiedyś) w Afryce, Bliskim Wschodzie. A jeśli nawet się dzieją, sądzimy, że Wuj Sam ma zawsze rację. Tylko daltego, że jak dotąd nas nie najechał.
Idealizujemy Stany Z. i kochamy ten wyśniony przez nas samych ideał. A realia są jakie są. I żadna neo kon-ował nie przekona mnie, że tarcza obronna ma służyć obronie dogorywającego imperium. Hardcorowa polityka USA to obrona przez atak. I tyle.
Wolę Europę, która wprawdzie jest często niezdecydowana, ale przynajmniej nie robi bydła w obcych krajach, które potem musi sprzątać międzynarodowa społeczność. A zanim do tego dojdzie cierpią miliony niewinnych ludzi.
Howgh!


Komentarze
Pokaż komentarze (9)