Ostatnie zdanie z notatki w Gazecie Wyborczej:"Komisja przegłosowała uchylenie immunitetu posłowi Zbigniewowi Ziobrze."
Proste, a brzmi jak obwieszczenie pierwszego dnia triumfu prawa i sprawiedliwości. Przez małe p i małe s. Ale jednak.
Cokolwiek wyniknie ze stawianych Ziobrze zarzutów - ważne że do niedawna pierwszy wymiatacz sądowy III i 1/2 RP stanie się na powrót zwykłym obywatelem.
To żaden sąd kapturowy, jak twierdzi bodajże Kaczyński J. To zwykła procedura prawna. Przecież Ziobro może wyjść po wszystkim czysty jak anioł. A nawet jak Hiob.
Ważne, nie, że przyszła kryska na matyska, ale, że Matysek powinien wiedzieć, że nie różni się niczym od innych obywateli. I że prędzej czy później, boleśniej lub mniej boleśnie będzie mu to przypomniane, nawet jeśli kiedyś zapomniał o tym.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)