PO przegląda się w zwierciadle PiS. Gdy jedni lubią agresywny język, drudzy przepraszają, że żyją, gdy ci wspominają o biednych, tamci chcą ułatwić życie bogatym, skoro tamci przeganiają obcych, drudzy ich zapraszają jakby w Polsce panowało królestwo tolerancji, gdy pierwsi się modlą, drudzy udają wolnomyślicieli (co prawda dogryzających księdzu zza filara w kościele).
Że nic nie wynika z tych min strojonych przed lustrem, wszyscy już wiemy, z wyjątkiem partyjniaków z sejmu.
Sama polityka bowiem jest jak lustro, gdy zajrzy w nią małpa, nie odzwierciedli ona apostoła. (Mógłby powiedzieć G. Lichtenberg).


Komentarze
Pokaż komentarze