Kiedy Cycero starał się o pozycję konsula, jego brat napisał dziełko propagandowo-szkoleniowe "O staraniu się o konsulat". Opisywał w nim sposoby zdobywania głosów, schlebiania stronnictwom i indywidualnym wyborcom, ogólnie rzecz biorąc opisywał coś, co nazwalibyśmy dzisiaj technikami marketingu politycznego.
A więc: obiecuj wszystkim czego tylko sobie zapragną, o ile to nie koliduje z innymi twoimi zobowiązaniami, bo i tak później wyborcy zapominają czego właściwie oczekiwali od konsula, do każdego obywatela zwracaj się po imieniu, aby uznawał cię za wyraziciela jego własnych poglądów, organizuj zawody gladiatorów, stawiaj wspaniałe posagi bogom i bohaterom, aby lud miał co komentować i o kim rozmawiać itd.
Profesor Kumaniecki komentując te zalecenia stwierdza, że były to jawne oznaki upadku rzeczpospolitej nobilów (arystokracji). Z dzisiejszej perspesktywy takie działania to standardowe technik propagandy politycznej.
Nie zamierzam z tej opowieści wyciągnąć wniosku, że co kiedyś było upadkiem dziś stało się normą i że standardy w polityce zeszły na psy.
Przeciwnie, mam wrażenie, że tylko naiwni filolodzy oddają się poszukiwaniom epoki, w której politycy nie manipulowali tłumem a demokracja funkcjonowałą bez zarzutu. Może w Grecji za Solona było lepiej? Co wtedy zrobimy z niewolnikami? Nie przyznamy im praw obywatelskich, więc... Szukajmy dalej, wcześniej... Matriarchat? A mężczyźni już się nie liczą. W takim razie szykajmy wcześniej! CZyli gdzie?
Pocieszająca jest świadomość, że nigdy nie było lepiej, nigdy nie było idealnego systemu politycznego i idealnej partii albo jej przywódcy.
Nie ma co histeryzować, gdy widzimy, że politycy grają nieczysto. Przeciwnie, powinniśmy się cieszyć. Cieszyć z tego, że wiemy o przewałach polityków i że w związku z czym, nie idealizujemy ich. Póki mamy świadomość, że ich zagrywki są robione znaczonymi kartami - demokracja nie jest zagrożona. Źle się stanie dopiero wtedy, gdy uwierzymy w jakąś partię albo wodza, że jako jedyny jest czysty, bez skazy, wprost ideał nie do zastąpienia przez kogokolwiek innego.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)