"Rosjanie demolują gruzińskie obiekty wojskowe zbudowane przez USA." - pisze dzisiejsza Wyborcza.
Czyli w Gruzji były obiekty amerykańskie.
Czyli nad krajem Saakaszwilego rozpostarty był parasol ochronny USA.
Czyli Amerykanie nie zareagowali po ataku Rosji na Gruzję.
Czyli opieka Ameryki nad Gruzją nic nie dała w konfrontacji z Rosją.
Czyli nie ma związku między obecnością amerykańską na danym obszarze a udziałem USA w obronie takiego kraju przed agresorem.
Czyli z tarczami antyrakietowymi może być tak samo.
Czyli Amerykanie niekoniecznie będą umierać za Polskę.
Czyli lepiej nie liczyć na tarcze i wojsko amerykańskie.
Czyli co?
Politycy zacznijcie wreszcie myśleć strategicznie!!!


Komentarze
Pokaż komentarze (8)