23 obserwujących
106 notek
469k odsłon
  308   4

Jak państwa tracą suwerenność?

2500 lat temu chiński myśliciel SUN-ZI opracował wojenną strategię "małych kroków" pokonania przeciwnika bez prowadzenia zbrojnych walk. Aby to osiągnąć, należy zniszczyć system wartości, na których został zbudowany kraj wroga.

W latach 70.tych  Jurij Bezmienow, były agent GRU,  prowadził na terenie USA cykl szkoleń na temat dezinformacji i dywersji ideologicznej. Jeden z jego wykładów JAK NAPAŚĆ NA PAŃSTWO?  został przetłumaczony na język polski.

Warto jest zastanowić się, jak opisana strategia została wykorzystała do podboju ekonomicznego Polski.



Pierwszym krokiem planowanego przewrotu ideologicznego jest demoralizacja narodu, która trwa zwykle 15-20 lat. Przeprowadzana ona jest w różnych sferach życia publicznego:

  • Religia (ośmieszanie, zastąpienie jej sektami i kultami),
  • System Edukacji (zamiast matematyki, fizyki, języków obcych, chemii uczenie np. o zdrowym żywieniu, budżecie domowym, wychowaniu seksualnemu),
  • Sfera życia społecznego (niszczenie naturalnych więzi międzyludzkich),
  • Administracja państwowa (powoływanie niewybieralnych organizacji),
  • Wymiar sprawiedliwości,
  • Relacja pracownik-pracodawca.

Etap ten realizowany jest powoli, aby ludzie nie zauważali, jak są manipulowani.

Wiele osób pamięta rok 1989, radość związaną ze zmianami politycznymi i wielkie nadzieje Polaków. W tamtych czasach w Polsce mieliśmy rozbudowany przemysł, rolnicy produkowali zdrową żywność, szkolnictwo było na dobrym poziomie, Polacy na świecie postrzegani byli jako szczególnie zdolny naród.  Równocześnie nasi Rodacy widzieli świat zachodu w "różowych okularach", zaś na zachodzie emitowano filmy ośmieszające nasz kraj.
W 1980 strajkujący reagowali spontanicznie, ale nie byli przygotowani do działania po ewentualnym zwycięstwie. Wtedy pojawiali się wcześniej przeszkoleni doradcy, którzy "zagospodarowali" ich bunt. 
Przypomnijmy sobie, jakie decyzje w kolejnych latach  podejmowali politycy i jak zmieniano naszą świadomość.

W Polsce etap demoralizacji zrealizowano wyjątkowo skutecznie. Każdy z nas zna wiele publikacji ośmieszających katolików, większość maturzystów z rocznika 2022 nie zdałoby matury sprzed 100 lat, popularne jest hasło "róbta co chceta". Poniżej zamieszczam wykres zmian w czasie ilości zawieranych ślubów i rozwodów, jako czytelny dowód rozpadu tradycyjnej rodziny. 


image

Dane GUS i Eurostat

Kolejnym krokiem jest destabilizacja w dziedzinach:

  • gospodarki,
  • prawa i porządku publicznego,
  • media.

W czasie trwania poprzedniego etapu wyrosło nowe pokolenie młodych ludzi, które nie znało warunków życia w czasach PRL. Ich  światopogląd ukształtowała stale reformowana szkoła oraz media. Postawy życiowe nieakceptowane 20 lat wcześniej, teraz stały się normą, a wśród starszego pokolenia często powtarzano slogan "nie jestem staroświeckim rodzicem". 

Na etapie destabilizacji następuje radykalizacja poglądów, nie ma możliwości porozumienia, negocjacji. "Śpiochy", wcześniej przeszkolone przez służby specjalne, stają na czele zwalczających się grup i organizują zbiorowe protesty. Media systematycznie wskazują jedynie słuszny sposób myślenia. 


Aktualnie żyjemy w czasach  kryzysu. Większość społeczeństwa wierzy, że kryzys ten wywołany jest przez czynniki niezależne od człowieka, jak pandemia czy starcia zbrojne w sąsiednim państwie, nie starają się poznać planów światowych realizowanych od lat. Aktualnie dostęp do informacji jest stosunkowo łatwy, na stronie Światowego Forum Ekonomicznego omawiany jest szczegółowo plan działania sił globalnych.

Od miesięcy straszeni jesteśmy, że zimą będziemy mieszkać w nieogrzewanych mieszkaniach, będziemy głodni, czeka nas dalsza inflacja. Już od dawna na wizytę u lekarza specjalisty czekamy miesiącami. Przykładowo w 2021 roku zamknięto 452 tysięcy małych i średnich firm. 

image
Dane z portalu direct.money,pl

Na portalach społecznościowych ludność swoje lęki wyładowuje agresywną krytyką rządu i kościoła, sporadycznie prowadzone są merytoryczne dyskusje. Równolegle podejmowane są niezrozumiałe decyzje polityczne.

Trudno przewidzieć scenariusz zbliżających się zdarzeń. Jak zakończy się etap kryzysu i nastąpi NORMALIZACJA. Zdecydowanie jesteśmy bardzo zadłużonym krajem, prawie bez własnego przemysłu, z niskim poziomem edukacji, itd. O tym wszyscy wiemy, ale 

czy czeka nas upadek cywilizacji łacińskiej?


Notkę tę chcę zakończyć proroczymi słowami ks.prof.Joseph'a Ratzingera z1969 roku:

.... Z dzisiejszego kryzysu wyjdzie Kościół jutra. Kościół, który wiele utracił, stanie się maluczkim i będzie musiał zaczynać od początku. Nie będzie już mógł wypełnić wiernymi świątyń, które zostały zbudowane w okresach wielkiej „koniunktury”. Wraz z liczbą swoich zwolenników utraci wiele przywilejów w społeczeństwie, ale będzie się czuł silniejszy niż dotychczas, bo będzie dobrowolną wspólnotą, złożoną ze zdecydowanych ludzi. ... /źródło/

Przypuszczam, że w Polsce w "kościele jutra" skupi liczne grono wiernych, ale czy uda im się odbudować nasze państwo


Więcej:



 



Lubię to! Skomentuj14 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale