Jak przebiega proces niszczenia kościoła od środka?
Ks. Juan Carlos Gabancho - przykład odważnego kapłana
Jak komuniści wprowadzali do seminarium agentów?
Co zeznała skruszona Bella V. Dodd pod przysięgą wobec amerykańskiej opinii publicznej? „W końcu lat dwudziestych, w latach trzydziestych osobiście popchnęłam setki mężczyzn do kapłaństwa, aby osłabić Kościół katolicki od środka. Był pomysł, aby ci mężczyźni otrzymali święcenia i awansowali na wpływowe stanowiska jako prałaci i biskupi. Właśnie obecnie są na najwyższych stanowiskach i pracują nad zmianami, aby osłabić skuteczność Kościoła w zmaganiu z komunizmem”. /więcej: Bella V. Dodd - historia nawróconej komunistki/
Proces ten trwał latami. Świadomie wprowadzano w struktury kościoła katolickiego homoseksualistów, aby stworzyć problem, który w przyszłości miał być nagłaśniany.
W USA odszkodowania wypłacone ofiarom molestowania seksualnego przez diecezje i zakony przekroczyły 3 miliardy dolarów i pociągnęły za sobą bankructwo niektórych diecezji.
Równolegle również fałszywie oskarżano "niepokornych" kapłanów.
Agentura w polskim kościele
... W latach 50, minionego wieku liczbę duchownych katolickich, którzy uwikłali się we współpracę z Urzędem Bezpieczeństwa, ocenić można na od kilkuset do tysiąca. Stanowiliby więc oni najwyżej 10% liczby wszystkich polskich duchownych. Rok 1956 przyniósł kryzys zbudowanej wcześniej dużym nakładem sił i środków, siatki agenturalnej w Kościele katolickim.
Jednak szybko zaczęła być ona odbudowywana przez Służbę Bezpieczeństwa. Przez kolejne 20 lat stopniowo się rozrastała, by w 1977 r. obejmować 2760 tajnych współpracowników z ogółu ponad 18 500 polskich duchownych. Liczba księży konfidentów sięgałaby więc wówczas nawet 15 proc. ogółu duchowieństwa.
Szczytowy okres rozrostu kościelnej agentury przypada na początek lat 80. ub. wieku, gdy Kościół ze względu na specyficzną posługę okresu stanu wojennego (mediacyjną, charytatywną etc.) zezwolił księżom na regularne kontakty z przedstawicielami komunistycznych władz, co ułatwiało SB werbunek nowych współpracowników. Ogółem współpracowało z antykościelnym IV departamentem MSW ponad 8 tys. osób, zarówno świeckich, jak i duchownych. Sieć agenturalna przeżyła ponowny kryzys w związku z zamordowaniem ks. Jerzego Popiełuszki w 1984 r., choć prawdopodobnie pod koniec lat 80. ponownie została przez SB odbudowana. ... /więcej: Agentura w kościele katolickim w Polsce/
Pamiętajmy, że wiele tych osób nadal jest aktywnych. Zauważmy, że do tej pory nie został zakończony proces bł. ks. Jerzego Popiełuszki i nadal pojawiają się materiały dezinformujące nauczanie tego kapłana.


Komentarze
Pokaż komentarze (15)