NiewiernyTomasz1 NiewiernyTomasz1
77
BLOG

Socjalistyczny Mohikanin

NiewiernyTomasz1 NiewiernyTomasz1 Polityka Obserwuj notkę 0

 Socjalizm w swej istocie nigdy nie przestał w Poslce być sytyemem społeczno-politycznym. Dokonując transformacji w 1989r. Politycy a raczej wierchuszka partyjno-bezpieczniacko-solidarnościowa doprowadziłą do utrwalenia socjalizmu w Polsce. Mamiąc ludzi przemianami gospodarczymi I politycznymi, wprowadzono reformy które nigdy jednak nie wyszły poza z góry umówione ramy, mające w swej istocie uwłaszczyć starą nomenklaturę I przekazać rząd dusz skoligaconą z nią solidarnościowej lewicy laickiej.

Na przestrzeni lat socjalizm wykreował homo sovieticus. Czyli człowieka sowieckiego. Charakteryzuje się on nie tylko brakiem jakijkolwiek inicjatywy, ale również, a może przede wszystkim postawą klientelistyczną wobec ustroju I reprezentującej go władzy-partii. Ów klientelyzm ma dwie podstawowe formy:

Pierwsza- obywatel stawia się lub jest postawiony w roli klienta- “proszacza”. Prosi o zapomogę, o zezwolenia, o uznanie jego podmiotowości, kartki na mięso,cukier, darmową opiekę społeczną, medyczną, emeryturę itd. Aby zrealizować te prośby stoi w kolejkach...sam ustawia się w pozycji “klienta”, którego tak obrazowo zagrał Bogdan Smoleń w kultowym skeczu “Z tyłu sklepu”

Druga to pozycja klienta- “czekacza”. Delikwent czeka, aż władza łaskawie coś mu da albo spadnie łaskawie “z pańskiego stołu”.

W tym znaczeniu życie w III RP socjalistyczne jest we wszystkich newralgicznych z punktu egzystencji człowieka sferach. Przykład pierwszy z brzegu. “Służba zdrowia”, która służy zdrowiu tylko z nazwy. Przez 25 lat nie potrafiono uczynić nic aby ten sektor uzdrowić I polepszyć jego funkcjonowania. Efekt jest znany-znajdujemy się na szarym końcu w statystyce jakości usług medycznych w Europie!!! No cóż jak chory system ma uzadrawiać chorą służbę zdrowia.

Ludzie po prostu muszą stać w kolejkach, bo wtedy znają swoje miejsce I to oni się “proszą”. Ma to efekt nie tylko finansowy ale I psychologiczny. Efekt finansowy polega na tym, że obywatel widzi moc uzdrowienia tego stanu rzeczy tylko w możliwości większych nakładów finansowych na państwową maszynę medyczną. Nie istotne jest w tym momencie, że aparat urzędniczy I tak przeżre nasze pieniądze. A ci co stoją w kolejkach I tak będą w nich stali, a może I zapuszczą w nich korzenia jak Jańcio Wodnik. Lekarze domagają się wiekszych wynagrodzeń, pacjenci domagają sie dofinansowania I refundacji. Nikt nie domaga się likwidacji NFZ...a to jest żródło patologii I niepotrzebnej biurokratyzacji...

Efektem psychologicznym można nazwać pokazanie pacjentowi, że ma on zawsze czekać- potulnie I z “podkulonym ogonem” w długim ogonie trwać, aż w końcu jak za dotknięciem magicznej różdżki otworzą się drzwi gabinetu lekarskiego, który nota bene coraz bardziej będzie przypominać gabinet urzędnika.

Długie kolejki skutkują również chęciami ich ominięcia I Ci, którzy skorzy są zapłacić, płacą..pod ladą, stołem, łóżkiem, aby dostać się poza kolejnością I dostąpić łaski pańskiej. Przy czym żadnemu rządowi nie zależy na likwidacji tego stanu rzeczy pascjent musi być klientem musi się prosić..padać na kolana I czekać..czekać aż mu dadzą!!! A jak mu w końcu dadzą to niech wie, że dostał na co czekał od Partii, albo Władzy Ludowej.

Czyż podobnie nie jest w urzędach. Trzeba wypełniać niezliczone formularze, załączniki, deklaracje . To obywatel jest petentem, urzędnik księciem w swoim małym księtewku ograniczjącym się do biurka, okienka I wydającym swe rozkazy I rozporządzenia. Klient ma głowę zwiesić, słuchać I mieć nadzieję, czekać...To urzędnik podnosi głos to on daje znak, że jest panem/panią sytuacji. On jest lwem a my zbędnym w jego oczach karaczanem. Ah przecież urzędy są dla urzędników nie dla obywateli -jak sama nazwa zresztą wskazuje URZĄD.

Socjalizm za wszelką cenę niszczy indywidualizm, gospodarność I zaradność, zdolność niezależnego myślenia, a przede wszystkim wolność. Wolność od państwa I wolność do samodzielności w podejmowaniu szeregu przedsięwzięć życiowych.

Socjalizm ma za zadanie uzależnić od siebie każdego człowieka w taki sposób, iż nagła zmiana systemu powodaowałaby u niego odruch strachu I niepewności w konsekwencji prowadząc do ponowiania różnego rodzaju żądań I porwotu “starego porządku”. Ten powrót można nazwać ucieczką od wolności.

Według mnie socjalizm barwnie “opisał” Martin Scorsese w filmie The Departed(Infiltracja). Frank Costello(grany przez Jack'a Nicolsona) wygłasza na początku filmu swoje “tezy”. Jedna z nich brzmi “One thing I have against the black chappies is this:No one gives a deer. You have to take it.

W socjalizmie wszystlko opiera się na politice give. Ludziom się coś daje. A, że nic nie ma za darmo muszą oni prosic I czekać. Muszą postawić się w roli sługi, pokornie proszącego o najmniejsze czasem rzeczy. Nie moga podejmować żadnej działalności. Ha, bo ta działalonośc może okazać się wywrotowa I co wtedy socjalistyczny rząd zrobi?

Kapitalizm opiera się na filozofii take. Stwarza możliwości działania I nie utrudnia tego działania. Dlatego jednostki zaradne, sprytne I przedsiębiorcze mają tu więcej szans na zdobycie majątku I osiągnięcie sukcesu.

Z tego też powodu transformacja z socjalizmu w kapitalizm jest tak trudna. Ludziom bardzo trudno podnieść się z kolan, na które zostali rzuceni przez socjalizm.Nie przywykli do tego, żeby przejawiać inicjatywę, starać się(jej zaprzeczeniem jest stare “czy się stoi czy się leży...”), działać. Dlatego tak ważna jest zmiana mentalności. Bez tego Polska dalej będzie wędrowała przez pustynie głupoty, aż Ostatni Socjalistyczny Mohikanin wyzionie ducha.  

Staram się zawsze dostrzegać wiecej niźli mówią nam oficjalne media...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka