Uchodźcy kroczą dzielnie by ubogacić kulturalnie Europę w jej średniowiecznym zacofaniu. Niosą przez pustynię kaganek oświaty niczym znicz olipijski, niczym ogień darowany niegdyś ludziom przez Prometeusza. Prometejski ten ogień rozpala serca i wyobraźnie naszą. Spazmów intelektualnych nie ma końca. Cieszą się ludy Ciemnej Europy, że Synowie Pustyni okuci w dizajnerskie koszulki i dżinsy oraz uzbrojeni w najnowsze ifony dostarczą nam świeżych technologii. Zapewne jakies nowe aplikacje na nasze telefony typu- “Koran na codzień”,” Kawa czy herbata, dla mnie dżinsy, dla niej czarna szmata-czyli moda po arabsku”, albo “Poradnik socjalnego pasożyta”.
Ciemna Europa nie wie co począć. Jakiś faszysta węgierski przepędza nam pustynnych mędrców, ale przykładem są jak zwykle stojące na czele światowego postępu Ludy Germanii. Pamiętają oni, iż 20 wieków temu to oni byli w podobnej sytuacji I wtedy to ciemni Rzymianie nie chcieli ubogacać się kulturalnie...znają ból(bul) odrzucenia. Wtedy czuli się źle-porzuceni I gnębieni powitaniami rzymskich hastati.
Dziś Germanie nie chcą by podobnie czuli się pokojowo nastawieni wyznawcy religii pokoju.
Ale czy Europa nie zaznała już tego ubogacania??? Weźmy taką Francję- ataki na redakcje gazety, zamachy w elektrowni, czy też ostatnio udaremnione przez Amerykańskich żołnierzy, kazanie o pokoju na pokładzie TGV. Kazanie to miało być bardzo porouszające I donośne w swej wymowie, która miała bardzo przypominać mowę AK-47, z lat jego świetności. Słowa miały być wymierzone celnie I mieć wagę ołowiu..Niestety Amerykańscy żołnierze nie wiedzą co oznacza nauczanie o pokoju w religii, której tolerancja to drugie imię- zaraz po trotylu.
Co zrobić gdy Synowie(córek tam jak na lekarstwo) Pustyni już dotarli do środka Europy..Co robić?? Czy można się ich ustrzec??? Można i jest na to prosta rada. Jedno słowo: Świnie!!!
Synowie Pustyni świnek nie lubią, nie jedzą wieprzowinki, brzydzą się chrumkającymi zwierzątkami..i to jest ich pięta achillesowa.
1.Należy zatem czym przędzej zmienić nazwę angielską Polski z Poland na Porkland(kraj wieprzowiny).
2.Następnie zorganizować elitarne oddziały hodowców świń, które będą wysłane na punkty graniczne, by odstraszać ewentualnych intruzów.
3. Należy utworzyć oddziały specjalne Policji I Straży Granicznej, wyposarzone w tuczniki bojowe(projekt zbroi z rakietami wieprzowymi ziemia-pustynia należy powierzyć producentom grafenu ). Tuczniki jak w starożytności słonie bojowe miałyby za zadanie przłamywanie linii oporu przeciwnika a jednocześnie wzbudzać w nich strach i panikę.
4. Policja i SG powinny być wyposażone w miotacze bekonu oraz wyrzutnie słoniny.
5. Za każdego przyjętego syna pustyni należy ofiarować jedna świńską głowe w pobliskim meczecie
6. Jeśli już arabowie juz się u Was zainstalowali należy ich drzwi opryskać świńską krwią oraz zakupić mini świnkę, którą dla odstraszenia trzymać możemy w domu. Na widok araba należy natychmiast świnkę wyprowadzać na spacer.
7. Wojsko Polskie we współpracy z armiami krajów alianckich w ramach art.5 Paktu Północnoatlantyckiego może dokonać nalotów półtuszą wieprzową na europejskie meczety. Jeśli zaś to nie zda egzaminu proponuję nalot taki przeprowadzić na Mekkę.
My też możemy ich oświecić.Oswiecenie wszakże może być wzajemne-przecież oni zupełnie nic nie wiedzą o anatomii świni.
Chrum..chrum


Komentarze
Pokaż komentarze