Marcin Kacprzak Marcin Kacprzak
189
BLOG

Generał Nil - miłe rozczarowanie filmowe

Marcin Kacprzak Marcin Kacprzak Kultura Obserwuj notkę 8

  You Tube to nie tylko durne filmiki z młodziezowych imprez, czy o wymiotującej na wizji prezenterce. Platforma ta ( bez skojarzeń prosze ) oferuje tez pod powłoką dziadostwa wszelakiego, wiele niespodzianek dla złaknionego kultury człeka. Gdy się dobrze pogrzebie w tych serwerowych odmętach, można natrafić na całe filmy podziałkowane na 10 minutowe odcinki. W ten sposób zmierzyłem się z całą polską klasyką filmową co diametralnie zmieniło mój pogląd na polskie stare kino. Wiem , trochę to nieuczciwe - bo jako praworządny obywatel winienem był pójść do kina albo uiścić opłatę w wypożyczalni...No ale nie mogłem powstrzymac mej kulturowej pazerności i przez pewien czas siekałem film za filmem, dokument za dokumentem , porażony wręcz ogromem filmowej krynicy płynacej z You Tuba. Mam nadzieje że rozgrzesza mnie choć trochę fakt , iż dzięki oglądaniu tych pozycji filmowych stałem się człekiem odrobinę bardziej ucywilizowanym..

  Któregoś wieczora przypadkowo zlinkowało mi film rezyserii Ryszarda Bugajskiego pt. "Generał Nil". Tematykę historyczną uwielbiam, sporo tego przetrawiam , jednak ten film gdy pojawił się na ekranach kin to sobie go odpuściłem. Niestety współczesne filmy dotyczące naszej historii rażą mnie nie tylko drewnianymi aktorami o twarzach podobnych zupełnie do nikogo i spranymi w serialach jak stare kalesony , a bardziej specyficznym podejściem do zagadnienia. Obowiązkowa drewniana, szkolno - akademicka poza tychże filmów odbierała mi dotychczas przyjemność jakąkolwiek z ich oglądania. Wszystko na sztywno, związane gorsetem neofickiego patriotyzmu reżyserów. Twórcy chodzą na paluszkach by broń Boże kogos gdzieś nie urazić - potem niestety z ekranu wieje wspomnianą akademią szkolną ku czci..Wolę trochę bardziej niepokorne kino, dlatego z szacunku do tematów poruszanych w filmach Nowej Fali Polityki Historycznej omijałem je szerokim łukiem.

  Kliknąłem więc tego "Generała Nila" z pewną dozą niepokoju i ciekawości. A niech tam..Dam mu szansę..No i przyznam że baaardzo miło sie rozczarowałem. Oczywiście, film nie uniknął paru mielizn wynikających z tego o czym pisałem powyżej. Momentami widzimy kalki z wcześniejszych tego typu realizacji. Jednak "Generał Nil" jako całość niewątpliwie się broni.

 Przede wszystkim ma on dwie główne zalety poza oczywiście niezbijalnym faktem, że ktoś kto nie zna historii Generała może się o niej po prostu z filmu dowiedzieć. Zdjęcia. Naprawdę operator wykonał tu kawał dobrej roboty - ujęcia sa wysmakowane i dopieszczone jak rzadko w którym polskim filmie. Widac że duże znaczenie dla realizatorów miało światło. Światło jest jakby kolejnym aktorem w tym filmie. Proszę zwrócić na to uwagę gdy będziecie mieli okazję "Generała" oglądać. Scena zabicia Kutschery pokazana jest naprawdę niebanalnie i ma swój wewnętrzny nerw. Ma ta scena moim zdaniem szanse przejść do kanonu naszej kinematografii. Dla niej samej warto ten film zobaczyć.

  Druga zaletą filmu jest scenografia i ogólnie pietyzm z jakim podano nam klimat lat czterdziestych w Polsce. Nie widać sztuczności w strojach, ulicach i wnętrzach. Nie ma tam żadnych fajerwerków, wszystko jest skromne acz prawdziwe. Doskonale bez dużego budżetu udało się przenieść nas w tamte lata.

  Aktorstwo - Olgierd Łukaszewicz w roli generała to oczywiście inna orbita niż pozostali aktorzy. Reszta gra oszczędnie i z wyczuciem. Nie zauważyłem wiekszych wpadek. Może nie widzimy jakichś ścinających z nóg kreacji jednak jako całość wszystko siedzi w dobrej , nienarzucającej się tonacji. Sceny w więzieniu robią wrażenie. Jedyne do czego bym się doczepił to do roli lubianego przeze mnie skądinąd Jacka Rozenka grającego UB-eka Różańskiego. Rozenek jest moim zdaniem w tej roli  za mało demoniczny, artystowski wręcz. Widziałbym w tej roli np. Chyrę - on ma ten sznyt który byc może lepiej przełozyłby się na klimat filmu.

  Reasumując "Generał Nil" to film którego nie trzeba się bać. Ba, warto go obejrzeć chociażby z powodów które wymieniłem wyżej. Nie jest to może film który będzie na półce z klasykami ale niesie on ze sobą sporą wartość edukacyjną i całkiem dużą artystyczną.

 Post Scriptum

 Jeśli ktoś z Was sięgnie po ten film , proponuję także obejrzeć przed właściwym seansem, na You Tubie film dokumentalny dotyczący tła zdarzeń dziejących się w "Generale". Dokument ów naprawdę robi wrażenie - polecam go wszystkim interesującym się historią i nie tylko. Myślę że każdy powinien się z nim zapoznać - mimo sporej długości naprawdę warto poświęcić mu chwile cierpliwości.

Podaję linki do obu pozycji ( mam nadzieje że nie pójdę do kicia za to):

www.youtube.com/watch - Generał Nil

www.youtube.com/watch-Bezpieka 1944-56

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Kultura