Jedna ze zwykłych dziewczyn. No może nie takich całkiem zwykłych. Nawet kiedy wychodziła ze sklepu ubrana w spodnie od dresu trzymając reklamówkę z zakupami w reku, to i tak nie mogła umknąć przed męskim wzrokiem. Fajna laska - usłyszeć można często w takich momentach. No tak, pomarzyć można - ktoś inny wówczas dopowiadał. Męskie oczy odprowadzały ją więc codziennie, nie wierząc że taka dziewczyna jak ona, może kiedykolwiek nawet spojrzeć w ich kierunku.
Kto z nich mógł wiedzieć, że ta sama dziewczyna wieczorami tańczyła rozebrana do naga na innych męskich kolanach, że inne męskie dłonie wciskały jej za majtki 50 zł, a jeszcze inne dotykały wszędzie, a nawet jeszcze dalej. Pewnie nikt pod wspomnianym sklepem nawet się tego nie domyślał - bo na codzień wyglądała jak piękna, ale i zwykła przy tym dziewczyna.
Ktoś kiedyś próbował z nią normalnie rozmawiać. Przestraszył się wówczas, bo poczuł się podczas tej próby rozmowy jakby szedł jakąś ciemną i nieprzyjemną ulicą, na której nie pali się żadne światło w żadnym z okien. W jej oczach, tak jak w tych ciemnych oknach zdawało się, że nie ma już nic. Ani strachu, ani żalu, ani wstydu.
Ktoś ją nawet kiedyś raz pocałował w dłoń - jak prawdziwą damę. Ale to chyba wszystko było najpewniej nieprawdą.



Komentarze
Pokaż komentarze (3)