Tańczymy na trumnach i tańczyć będziemy, bo powoli zaczyna brakować miejsc bez kropli smoleńskiej krwi.
Kto następny? No KTO? Jeszcze zostało pięćdziesięciu siedmiu świadków wybuchów. I wielu innych.
"-Co ty, gazet nie czytasz? Właśnie - mówi - zabili generała Rochlina. Kto ich teraz ruszy?
Powiedział i odszedł. A ja zostałem osłupiały. Rochlina zlikwidowali bardzo profesjonalnie, tak żeby wszystko było na żonę. Po stylu wyglądało to na naszych.
(Rochlin Lew Jakowlewicz - generał-lejtnant, deputowany do Dumy, zabity 3 lipca 1998 r. w swojej daczy strzałem w głowę. Rochlina Tamara - żona generała Rochlina; w 2000 r. oskarżona o zabójstwo męża. Oskarżenie było sfabrykowane.)"
"- Cchaj zmarł nagle, w dziwnych okolicznościach 12 kwietnia 1997 roku, w wieku 39 lat. Diagnoza: marskość wątroby, chociaż on ani nie pił, ani nie palił.
Myślę, że go otruto. Umierał na oczach wszystkich. W ciągu dwóch miesięcy. To było straszne, patrzeć na niego. Badali go najlepsi lekarze, ale pomóc nie mógł już nikt. Śmierć Władimira była przestrogą dla wszystkich oficerów operacyjnych. Tak może zdarzyć się z każdym. Oni wymordowali najlepszych z nas.
(...) Pamiętasz bankiera Kiwilidi? Podłożono mu truciznę do słuchawki telefonicznej. Cchajowi z pewnością też czegoś podsypali. FSB dysponuje specjalnym laboratorium zajmującym się takimi sprawami. Przy ulicy Krasnobogartyskiej."
Litwinienko Aleksander "Przestępcy z Łubianki"
„Tworzenie przypadkowych zdarzeń, to nasza specjalność" — powiedział przesłuchiwanemu działaczowi podziemnej „S" oficer SB, łącząc tę sprawę z tym, że przesłuchiwany miał dwoje dzieci, które chodziły do szkoły. „Aby tworzyć idealny przypadek trzeba ogromnej pracy, przygotowań, wysiłków. Tworzenie zdarzeń narzuca dwa wymogi: by były prawdopodobne i wyglądały na przypadek" — dodał.
Kąkolewski K.-Ksiądz Jerzy w rękach oprawców
Hej ptaszki, mam wiadomość złą
nasz dom się pali a dzieci same są...


Komentarze
Pokaż komentarze (3)