Blog
Skarbiec.Biz
Robert Nogacki
Robert Nogacki Właściciel firmy konsultingowej Doradztwo Skarbiec.Biz; prawnik; publicysta
0 obserwujących 32 notki 16713 odsłon
Robert Nogacki, 15 lipca 2007 r.

Interbrok Investment - to jeszcze nie koniec

Jak donosi "Puls Biznesu", pojawiły się pierwsze wiarygodne informacje na temat losu środków zarządzanych przez nielegalny dom maklerski Interbrok Investment sp. j. Wygląda na to, że prawda jest bolesna i banalna: Interbrok Investment sp. j., który przez kilka lat chwalił się przed klientami stopami zwrotu rzędu kilka procent miesięcznie, w rzeczywistości nigdy takich pieniędzy nie zarabiał.

Dziennikarze PB twierdzą, że jeszcze do 2003 r. na kontraktach walutowych spółka rzeczywiście zarabiała. Przez kolejne trzy lata była jednak głęboko pod kreską. Łącznie od 2001 r. do 2006 r. Interbrok na foreksie stracił aż 72,5 mln zł! Tylko w niewielkiej części straty te niwelowały tzw. opcje walutowe, które przez sześć lat dały 13 mln zł zysku. Ogólny bilans poraża: w latach 2001-06 Interbrok "przegrał" blisko 60 mln zł!

Pozostałe kilkaset milionów trafiło w niewielkiej cześci do wspólników Interbroka (w postaci opłat za "zarządzanie środkami" wspólnicy Interbroka wypłacili sobie 40 mln zł), ale przede wszystkim do klientów, którzy regulanie wypłacali środki - razem z nieistniejącymi zyskami. Wypłaty te były bezpośrednią przyczyną utraty przez Interbrok Investment płynności, a następnie niewypłacalności spółki, ponieważ nie były realizowane w wysokości odpowiadającej faktycznym efektom zarządzania rachunkami inwestycyjnymi, ale zgodnie z fikcyjnymi deklaracjami na temat wyników inwestycyjnych. Ponieważ dom maklerski Interbrok Investment nie chciał przyznać się inwestorom, iż w ramach czynności wykonywanych na ich rzecz uszczuplił ich rachunki inwestycyjne, to przypuszczalnie finansował te wypłaty z wpłat kolejnych inwestorów.

- By nie wzbudzić podejrzeń, właściciele Interbroka wypłacali pieniądze według fikcyjnych danych. Dziura w kasie była coraz większa i firma zaczęła działać jak piramida finansowa. I wcześniej czy później musiała upaść - tłumaczy informator PB.

 

- Wciąż będę poszukiwał majątku, który mógł wypłynąć ze spółki. Jest jednak duże prawdopodobieństwo, że wypłaty dla klientów i zyski pobrane przez właścicieli "wyczyściły" firmę niemal do zera. Ostateczną ocenę wydadzą biegli, powołani przez prokuraturę i sąd upadłościowy - mówi Lechosław Kochański, syndyk Interbroku.

 

Co dalej?

Jak podsumowuje PB, w aferze Interbrok Investment nie będzie happy endu, a klienci przypuszczalnie nie zobaczą żadnych swoich pieniędzy - poza zwrotem podatku dochodowego jaki płacili od nieistniejących zysków z inwestycji.

Warto się jednak na spokojnie zastanowić, czy jest tak w rzeczywistości?

 

Przede wszystkim ustalić należy status prawnych tych kilkuset milionów złotych, które Interbrok Investment przekazał swoim "starym" klientom z tytułu nieistniejących zysków inwestycyjnych, finansując wypłaty z późniejszych wpłat. Istnieje poważna hipoteza, że wypłaty te stanowiły w pewnej części bezpodstawne wzbogacenie klientów Interbrok Investment, albowiem dokonywano ich bez kauzy (podstawy prawnej). Ogólną zasadą prawa cywilnego jest bowiem, że każde świadczenie powinno mieć swoją kauzę, zaś jeśli jej nie posiada, obowiązuje reguła wyrażona w art. 405 kodeksu cywilnego, zgodnie z którym, kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości.

 

Podkreślić należy, iż w pewnej części wypłaty klientów z lat 1999-2006 posiadają podstawę (kauzę) w umowie o zarządzanie środkami - jednakże podstawa ta obejmuje swoim zakresem tylko taką część wypłaconych środków, która znajduje faktyczne pokrycie w efektach czynności inwestycyjnych. W zakresie, w jakim wypłata ta przewyższa faktyczne efekty zarządzania i pokrywa fikcyjne "wyniki" Interbrok Investment - wypłata środków bezpodstawnie uszczupliła masę upadłość i zarazem bezpodstawnie zbogaciła wypłacających klientów.

 

Podkreślić należy, iż odpowiedzialność z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia obciąża wzbogaconego niezależnie od tego, w wyniku jakiego zdarzenia uzyskał korzyść majątkową. Może ona powstać w wyniku działania wzbogaconego, jak i nawet wbrew jego woli z jego dobrą lub złą wiarą (tak: wyrok Sądu Najwyższego z 6 grudnia 2005 r., I CK 220/05).

 

Przesłanki bezpodstawnego wzbogacenia wynikają z treści art. 405 k.c. i obejmują uzyskanie korzyści majątkowej bez prawnej ku temu podstawy oraz uzyskanie takiej korzyści kosztem innej osoby. Nie ma innych warunków uznania, że nastąpiło bezpodstawne wzbogacenie. W szczególności nie należy do nich ani wiedza, ani też wola osoby wzbogaconej, wręcz odwrotnie, do bezpodstawnego wzbogacenia dojść może nawet wbrew woli osoby, na rzecz której przysporzenie (tak: wyrok Sądu Najwyższego z 9 stycznia 2002 r., V CKN 641/00).

 

W kontekście możliwości rewindykowania środków Interbrok Investment istotna wydaje się rola syndyka masy upadłości, albowiem syndyk (podobnie jak nadzorca sądowy i zarządca) odpowiada za szkodę wyrządzoną na skutek nienależytego wykonywania obowiązków. Do obowiązków tych należy m.in. zarządzanie majątkiem upadłego, oraz zabezpieczanie go przed zniszczeniem, uszkodzeniem lub zabraniem go przez osoby postronne. Dochodzenie roszczeń z bezpodstawnego wzbogacenia zaliczyć należy do zarządu majątkiem, gdyż w nauce i orzecznictwie przyjmuje się że termin zarząd obejmuje wszelkie czynności dotyczące zarządzanego mienia tj. nie tylko czynności prawne, lecz także czynności faktyczne i czynności podjęte w postępowaniu tak sądowym, jak i administracyjnym (por. uchwała siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 10 kwietnia 1991 r., III CZP 76/90, OSNCP 1991, nr 10-12, poz. 117).

 

Podsumowanie

Wydaje się, że windykowanie środków od dotychczasowych klientów Interbrok Investment będzie procesem wyjątkowo trudnym i obarzconym pewnym ryzykiem porażki (jak dotąd, w historii polskiego rynku kapitałowego nikt jeszcze nie rozliczył piramidy finansowej przy pomocy roszczeń z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia). Tym niemniej koncepcja taka nie tylko znajduje pewne uzasadnienie w przepisach, ale także w poczuciu sprawiedliwości, bowiem trudno zrozumieć dlaczego klient który wypłacił środki przed upadkiem piramidy finansowej ma zostać z kilkuset procentami nieistniejącego zysku, sfinansowanego z wpłat innych inwestorów, którzy aktualnie nie są w stanie odzyskać ani złotówki.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Ostatnie komentarze

  • RE: kejow OK. :-) Gwoli wyjaśnienia - wykres pochodzi z dzisiejszego TeleTradera i moi...
  • ? No i wciąż nie rozumiem jak się ma Pana komentarz 1 i 3 do komentarza 2, bo w swietle...
  • RE: kejow 1) Nie ulega wątpliwości, że "guerilla marketing" obejmuje czasami i takie formuły...

Tematy w dziale