13 obserwujących
181 notek
189k odsłon
  803   0

Dlaczego lekarze nie chcą badać pacjentów przed szczepieniem?

Kampania nawołująca do szczepień wszystkich, wszystkim w każdym miejscu i o każdej porze trwa w najlepsze. Szprycuje się wszystkich bez wyjątku od lat 20 do 100. Zaszczepić można się w namiocie, autobusie, hali, lodowisku, stadionie, świetlicy itd, itd. 

Dziennie wykonuje się w Polsce 100 tyś szczepień bez względu na stan szczepionego. I to jest właśnie to o czym chciałem wspomnieć na przykładzie paru osób, które znam i które chciały zbadać się przed szczepieniem. 

Zatem przykład pierwszy. Moja znajoma bierze leki. Leki owe wpływają na krzepliwość krwi. W związku ze zbliżającym się szczepieniem postanowiła umówić się w przyszpitalnej przychodni na choćby podstawowe badania. W przychodni działa laboratorium analityczne i właśnie chciała, aby lekarz pierwszego kontaktu skierował ją na badania krwi. 

Po setnej próbie dodzwonienia się do przychodni w końcu telefon podniosła chyba zaspana pielęgniarka. Na pytanie o badanie pielęgniarka odpowiedziała, że owszem trzeba by coś wykonać, a najlepiej całą morfologię, próby wątrobowe, kreatyninę itd, itd, ale nie w przychodni, a prywatnie ponieważ laboratorium przy przychodni nie ma czasu. Co z tego wynika? Po prostu leją na pacjenta z góry ciepłym moczem. 

Przykład drugi. Znajomy ma termin do szczepienia na połowę maja. Znajomy bierze leki na nadciśnienie. Przy ostatnim badaniu krwi miał przekroczone normy choćby kreatyniny. Znajomy zatem dzwoni do lekarza rodzinnego. Po setkach prób połączenia z lekarzem rodzinnym prosi o skierowanie na badania przed szczepieniem. Panienka w rejestracji odpowiada...Jeśli pan uważa, że nie może się pan zaszczepić z powodu stanu zdrowia to się pan nie zaszczepi...koniec cytatu. Na pytanie czy mógłby zrobić choćby badanie krwi ta odpowiada...Tak proszę pana, ale za jakiś miesiąc. Ręce ku....opadają. 

Lekarze i cała służba zdrowia ma po prostu gdzieś pacjentów, którzy obawiają się szczepienia. Cała nieudolność polskiej służby zdrowia, zaniedbania, wałki finansowe są  przykrywane dosłownie przykrywane covidem. Spotkałem się nawet z opiniami, iż lekarze błogosławią tę pandemię jeszcze raz błogosławią ten stan pandemii. Ludzie mrą jak muchy nie z powodu covid-19 tylko z powody piramidalnych zaniedbań w polskiej służbie zdrowia. Ciekaw jestem ilu takich ryzykownych w cudzysłowie pacjentów zostało zaszczepionych i ilu poniosło z tego powodu konsekwencje. Słyszałem takie opinie i to z ust lekarzy, że jeśliby przebadać wszystkich pacjentów przed szczepieniem, to co najmniej 30% badanych nie nadawałoby się do szczepienia.

Jak nie kochać polskiej służby zdrowia, jak nie kochać tego kraju? 

Lubię to! Skomentuj12 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości