15 obserwujących
51 notek
37k odsłon
1336 odsłon

Bufetowa rżnie głupa

Wykop Skomentuj11

"Jeśli chodzi o Krakowskie Przedmieście, to w sposób jednoznaczny odpowiadam, że jest to niemożliwe. To jest trwały układ uporządkowany. Dlatego tam od tylu lat nie powstają żadne pomniki. Była chęć, żeby postawić pomnik Jana Pawła II, a jest tylko tablica na kościele św. Anny, że tu papież spotkał się z młodzieżą"- mówiła wielokrotnie stołeczna bufetowa czyli Hanna Gronkiewicz-Waltz o pomyśle postawienia pomnika Ofiar Katastrofy Smoleńskiej na Krakowskim Przedmieściu czy wogóle w obrębie Starego Miasta. Obłudnie dodawała też , że  "wola polityczna nikomu nic nie pomoże bo na żaden pomnik nie zgodzi się konserwator zabytków."

Tymczasem, jak wykrył portal wPolityce.pl, kilkaset metrów od Pałacu Prezydenckiego, na ul. Freta (tuż obok Barbakanu) niebawem ma stanąć jeden z granitowych słupów upamiętniających wpisanie 30 lat temu przez UNESCO warszawskiego Starego Miasta na listę Światowego Dziedzictwa Kultury.

Panowie spokojnie

Ile tych słupów będzie i gdzie dokładnie staną na razie nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że będą one słusznych rozmiarów, będą wykonane z granitu i staną na terenie zabytkowej Starówki, jak najbardziej zabytkowym, pierwszej klasy, znajdującym się na liście UNESCO...

Zapewne w odniesieniu do tego granitowego kloca służącego upamiętnieniu byle czego, nie odnosi sie opinia stołecznego konserwatora zabytków  którą pani Nekanda-Trepka, sformułowała wobec postulatów upamiętnienia ofiar 10 kwietnia: "Wprowadzenie w przestrzeń zabytkową na stałe nowych elementów nie jest uzasadnione względami konserwatorskimi, które wskazują zawsze na konieczność zachowania jej w niezmienionej postaci i formie..."

Nie jestem architektem ani historykiem sztuki. Ale zdarzyło mi się studiować architekturę krajobrazu i planowanie przestrzenne. Dlatego twierdzę, że stołeczna konserwator zabytków myli się a jej opinia wynika raczej z politycznego zapotrzebowania i sympatii niż fachowej analizy. Wiadomo bowiem, że budowa pomnika na Krakowskim Przedmieściu czy w innym, niezbyt oddalonym od Pałacu miejscu, w żadnym stopniu nie narusza historycznego i zabytkowego charakteru warszawskiej Starówki. Są sposoby by w tę przestrzeń wprowadzić nie tylko pomnik ale nawet nowe budynki, place czy instalacje ozdobne. Tak własnie zrobiono przy remoncie Krakowskiego Przedmieścia, zakończonym kilka lata temu.

Przypomnijmy, że przed remontem, Krakowskie Przedmieście było arteria komunikacyjną dopuszczającą ruch zarówno miejskich autobusów jak i samochodów prywatnych. Na Placu Zamkowym istniał wielki parking i miejsca postojowe dla taksówkarzy. Na chodnikach dopuszczano nie tylko do parkowania pojazdów ale i handlu obwoźnego.

File:6 Warszawa 108.jpg

File:Warszawa1za.jpg

Podczas remontu wprowadzono do "przestrzeni publicznej" i "otuliny Starego Miasta" całkowicie nową nawierzchnię ulicy, poszerzono chodniki, zmieniono latarnie, ustawiono tzw małą architekturę w postaci koszy na śmieci, ławeczek, klombów, kwietników, kiosków itp. Porównując choćby powyższe zdjęcia można z całkowitą pewnoscią stwierdzić, że całkowicie zmieniono historyczny wygląd Krakowskiego Przedmieścia i dużej części Starówki. Ale wtedy nikt nie nazywał tego" ingerencją w zabytkowy charakter tej części miasta" czy "naruszeniem historycznej osi Traktu Królewskiego".

Przypomnijmy ponadto całkowitą zmianę wyglądu tzw Skweru Hoovera. Każdy warszawiak wie o czym mówię, a nie warszawiakom wyjaśniam, że Skwer Hoovera był kiedyś zielonym zakątkiem z ławeczkami, otoczonym drzewami i kwiatami a dziś jest dobrze prosperujacą knajpą i galerią. Na marginesie przypomnę, że podczas remontu zlikwidowano istniejący tam od wojny lat grób powstańców warszawskich a szczątki żołnierzy przeniesiono bodaj na Powązki. Wygląd zmieniło też otoczenie Pałacu Staszica i pomnika Mikołaja Kopernika. Dawny parking zlikwidowano a w jego miejscu pojawił się gustowny placyk z układem słonecznym wmurowanym  w podłoże.

Stosunkowo niedawno przebudowano także południową pierzeję Placu Teatralnego, odbudowując w historycznym kształcie dawny ratusz warszawski i pałacyk przedwojennego MSZ. W przypominających historyczne fasady budynkach mieszczą się banki, biura itp., a pomnik warszawskiej NIKE przeniesiono blizej Trasy WZ.

Sięgając w dalszą przeszłość, około 20 lat temu na skwerku obok Bristolu stanął pomnik Bolesława Prusa a przy Kościele Wizytek pomnik kardynała Stefana Wyszyńskiego, a przy Europejskim pomnik Marszałka Piłsudskiego. I dochodząc do samego Pałacu Prezydenckiego warto wspomnieć, że obecny wygląd zyskał stosunkowo niedawno, po remoncie w latach 90tych. O ile dobrze pamiętam, to wtedy pojawiły się lwy z żelaznymi barierkami przed pomnikiem ks. Józefa Poniatowskiego i sztachety ogrodzenia Pałacu, zwanego kiedyś Namiestnikowskim.

Zresztą mało kto pamięta, że sam pomnik ks. Józefa Poniatowskiego stanął przed Pałacem jakieś 50 lat temu. Wcześniej ten sam pomnik stał na Placu Piłsudskiego przed Pałacem Saskim. Pałacem, którego obecna- tak czuła na historyczne i zabytkowe względy władza- nie zdecydowała się odbudować. w historycznym miejscu i kształcie. Nie pamiętam też by pani Nekanda Trepka, H. Gronkiewicz-Waltz czy ktokolwiek z obecnych włodarzy warszawskiego Ratusza protestował gdy na Placu Piłsudskiego stawiano gmach Metropolitan, który choć sam w sobie może i jest ładny ale zdecydowanie zepsuł staromiejski charakter zabudowy Starówki, przytłaczając i tłamsząc swą wielkością i kamienno-szklaną formą nawet stojący obok gmach Teatru Wielkiego.

Piszę to wszystko by udowodnić, że dzisiejszy sprzeciw wobec budowy Pomnika Ofiar Katastrofy Smoleńskiej przy Krakowskim Przedmieściu ma charakter wyłącznie polityczny. Ale tego władza z PO nie może oficjalnie powiedzieć, szuka więc wymówek architektoniczno- konserwatorskich. Wymówek, bo przy minimum woli można bez najmniejszego problemu uzgodnić, zarówno z Rodzinami ofiar, jak i architektami czy konserwatorami zabytków, takie miejsce i formę pomnika by wzbogacał on istniejącą architekturę a jednocześnie stanowił godne upamiętnienie dużej części polskiej elity, z Prezydentem RP na czele.

Ale tego właśnie Platforma Obywatelska nie chce i tego własnie się boi. Pomnika przypominającego osobę ale i życie Lecha Kaczyńskiego oraz blisko setki wybitnych Polaków.

A obelisk z okazji 30lecia wpisania czegoś gdzieś można postawić. Gówno to przecież kogokolwiek obchodzi.

Wykop Skomentuj11
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale