Mieszczuch7 Mieszczuch7
134
BLOG

Hasło "Zgoda" to podróba

Mieszczuch7 Mieszczuch7 Polityka Obserwuj notkę 13

"Zgoda buduje" to hasło wyborcze Komorowskiego. Niektórzy komentatorzy twierdzą, że premier Kaczyński powiela w swoich wystąpieniach ten komunikat, inni uważają, że to on wypełnia go konkretną treścią. Jeszcze inni mówią, że to są dwa identyczne przekazy, a wyborca mając do wybory dwie identyczne oferty, wolał będzie wybrać oryginał...

Pierwsza uwaga: poza samym hasłem ze strony Komorowskiego nie był dotąd nic, absolutnie nic na temat programu, jego wizji prezydentury, jego wizji Polski. Na czym więc miałoby polegać to powielanie? Przecież nie można powtarzać czegoś, co nigdy nie zostało w ogóle jeszcze powiedziane! Przecież Kaczyński nie powtarza za nim tego jednego hasła! A wszystko, co mówi obecnie, jest jego oryginalnym poglądem, programem, który co do zasadniczych kwestii pozostaje stały, spójny i konsekwentny od lat. Pisałem o tym wczoraj.

Druga uwaga: hasło przyjęte przez  sztab Komorowskiego przypomina mocno coś, co już zaistniało w naszej niedawnej historii politycznej. Pod hasłem "Zgoda buduje, niezgoda rujnuje" w styczniu 2005 roku powstała wspólna inicjatywa liderów
Partii Centrum, ZChN i PSL,mająca stać się zaczątkiem partii chrześcijańsko-ludowej na wzór Europejskiej Partii Ludowej.  Śp. prof. Zbigniew Religa, kandydat na prezydenta RP, Jerzy Kropiwnicki, szef ZChN, i Janusz Wojciechowski, prezes PSL podpisali wówczas porozumienie wyborcze "Zgoda". Porozumienie miało przygotować wspólne listy wyborcze i poprzeć Religę w wyborach prezydenckich. "Zgoda" nie przetrwała zbyt długo, bo PSL, czyli oscylujący bardziej w kierunku SLD działacze PSL-u na zapleczu Janusza Wojciechowskiego i - z drugiej strony - Partia Centrum nie zgodziły się wejść w koalicję. PSL zbuntował się przeciwko dalekowzrocznemu projektowi swego lidera. Mówił on wówczas, co dziś brzmi tak aktualnie:
 - Porozumienie "Zgoda" jest możliwe do realizacji. Wiele czasu zostało stracone, ale jest jeszcze szansa na poważną rozmowę o takim politycznym pomyśle - uważa Wojciechowski.

Uwaga trzecia: dziś
Wojciechowski, poseł do PE,  wspiera swoim autorytetem kandydaturę premiera Jarosława Kaczyńskiego. Nie byłoby więc nic dziwnego w tym, gdyby  Kaczyński zainspirował się  tamtą koncepcją Wojciechowskiego. Byłoby to całkowicie naturalne.

Wniosek: Prawa do przypisywania sobie własności jakiejś, czy oryginalności tego hasła nie ma Komorowski, to nie jego autorski pomysł polityczny, nie jego praca intelektualna.  To odgrzewane kotlety! Zwykła podróba!

Mieszczuch7
O mnie Mieszczuch7

„Jedenaście dni temu dość mało znany bloger Mieszczuch7 napisał bardzo ciekawą notkę p.t. "Nowy mur - warszawski". Jako pierwszy zauważył on, że dzięki stalowym barierkom Pałac Prezydencki zaczął przypominać warowną twierdzę. Porównał on to do muru oddzielającego Żydów od Palestyńczyków oraz do wysokich płotów, które rozdzielają katolików i protestantów w Belfaście. Później także inni publicyści /n.p. Johny Pollack/ czynili podobne porównania, ale Mieszczuch7 był pierwszy. Jego poprzednia notka o ataku na niezawisłość Rzecznika Praw Obywatelskich też była bardzo interesująca. Warto zaglądać na ten blog.” elig, 28.08.2010

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Polityka