Odetchnąłem z ulgą - to jednak nie będzie dzień wstydu dla całego sądownictwa polskiego! Nie będę musiał domagać się reakcji od Krajowej Rady Sądownictwa. Sąd Apelacyjny uchylił postanowienie Sądu Okręgowego i tym samym uznał je za błędne. Jarosław Kaczyński nie będzie musiał niczego prostować na łamach mediów, będzie miał natomiast okazję do pełnego przedstawienia przed sądem swojego stanowiska w sprawie sporu z Platformą Obywatelską o prywatyzację służby zdrowia. Mam nadzieję, że Sąd Okręgowy nie zarządzi tym razem rozprawy przy zamkniętych drzwiach?
Sąd Apelacyjny uznał za błąd i naruszenie prawa procesowego oddalenie przez sędzię Sądu Okręgowego Agnieszkę Matlak niemal wszystkich wniosków dowodowych przedstawionych przez Jarosława Kaczyńskiego. Jak pisałem wcześniej, odrzucenie ich źle świadczyło o staranności w rozpatrywaniu sprawy, zachowaniu bezstronności i obiektywizmu wobec obu stron procesu. Sąd Apelacyjny zatem wnioski dowodowe uwzględnił, a dowody uznał za prawdziwe. W szczególności chodzi tu o dokumenty z prac sejmowych nad ustawą o zakładach opieki zdrowotnej.
Sąd Apelacyjny uznał również za błąd niedopuszczenie do zeznań premiera Jarosława Kaczyńskiego. Było to z pewnością odebraniem pełni praw do obrony.
Błędnym było również wzięcie przez Sąd Okręgowy za podstawę orzeczenia rozstrzygnięcia sprzed trzech lat, iż w programie PO z 2007 roku nie ma mowy o prywatyzacji, a jedynie o komunalizacji, czyli przekazaniu zarządzania szpitalami samorządom. Sąd Apelacyjny uznał, że należy uwzględnić zdarzenia, jakie miały miejsce po 2007 roku. Tak więc wygodna dla Platformy wersja o komunalizacji, która już dawno nastąpiła i nie jest obecnie przedmiotem dyskusji, poszła w kąt. Pominięcie przez sędzię Agnieszkę Matlak pojęć "komercjalizacja" i "prywatyzacja" wydaje się być nieprzypadkowym sprowadzaniem sprawy na boczne tory, żeby nie rzec - na manowce.
Wymienione powyżej błędy powinny już same w sobie stanowić poważny sygnał do zastanowienia się nad obiektywizmem sędzi Sądu Okręgowego. To jednak nie wszystko. Sędzia Agnieszka Matlak, mimo jej młodego wieku, powołana do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego Naczelnego Sądu Administracyjnego przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego w 2001 roku ( M.P. z dnia 31 grudnia 2001 r.), została zapamiętana również z innych spraw. Na przykład w 2006 roku wydała ona korzystny dla Wojciecha Jaruzelskiego wyrok w sporze z Janem Przedpełskim, spadkobiercą przedwojennego właściciela wilii, w której mieszka teraz generał. Willa została odebrana prawowitym właścicielom po wojnie na mocy tzw. dekretu Bieruta. Sądziła ona również w sprawie Michnik kontra profesor Zybertowicz. . To jej uzasadnienie wyroku przeszło do "klasyki" gatunku, cytuję: "Negatywne treści na temat Adama Michnika redaktora naczelnego Gazety Wyborczej oraz wydawcy tej gazety Agory S.A. są sprzeczne z zasadami współżycia społecznego." (sygn. III C 1225, 26 września 2005). Sędzia Matlak orzekła również na korzyść Urbana w procesie z Królem. W tym kontekście przestaje więc dziwić "dowcipna" wypowiedż Bronisława Komorowskiego, dotycząca ewentualnych dalszych zarzutów o popieranie prywatyzacji szpitali, z 16 czerwca podczas Krajowego Zjazdu Leśników w Jabłonnie: "Sędzia jeszcze jest rozgrzany, załatwimy sprawę szybko".
Czy taki sąd i taki sędzia gwarantuje obiektywizm, niezawisłość, czy nie stanowi wręcz zagrożenia dla autorytetu i społecznego zaufania do całego sądownictwa w Polsce? Dlaczego więc Sąd Apelacyjny zdecydował, że sprawa ta ma wrócić do tego samego Sądu Okręgowego, zamiast przekazać ją gdzie indziej?
„Jedenaście dni temu dość mało znany bloger Mieszczuch7 napisał bardzo ciekawą notkę p.t. "Nowy mur - warszawski". Jako pierwszy zauważył on, że dzięki stalowym barierkom Pałac Prezydencki zaczął przypominać warowną twierdzę. Porównał on to do muru oddzielającego Żydów od Palestyńczyków oraz do wysokich płotów, które rozdzielają katolików i protestantów w Belfaście. Później także inni publicyści /n.p. Johny Pollack/ czynili podobne porównania, ale Mieszczuch7 był pierwszy. Jego poprzednia notka o ataku na niezawisłość Rzecznika Praw Obywatelskich też była bardzo interesująca. Warto zaglądać na ten blog.” elig, 28.08.2010
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka