Monika Olejnik: Dobrze, a co powinien w sobie zmienić Komorowski żeby zachęcić ludzi.
Grzegorz Schetyna:Trochę wizerunek, być między ludźmi, być między ludźmi młodymi, mieć, skrócić dystans, więcej się uśmiechać i być sobą, poza tym, potwierdzić, że jest dobrym wyborem dla Polski, że ludzie muszą wiedzieć, że wybór i głos na Komorowskiego to będzie spokojne pięć lat.
(Gość radia zet, 22 czerwca 2010)
Grzegorz Schetyna daje wytyczne propagandzistom Platformy, jak nalezy budować wizerunek Komorowskiego, że należy przeciwstawiać jego image uśmiechniętego, spokojnego polityka obrazowi rzekomo konflitowego i skorego do wojen Kaczyńskiego.
Politycy Platformy żyją ciagle w wirtualnym świecie utkanym ze spreparowanych na ich zamówenie sondaży. Każdy, kto ma oczy, widzi, że Kaczyński jest siłą spokoju, że jako odpowiedzialny mąż stanu wzywa Platformę do współpracy, że jest otwarty i wyciąga rękę do partnerów politycznych. To Platforma ponownie tę rękę odrzuca.
Od czasu, kiedy ludzie zobaczyli Jarosława Kaczyńskiego w telewizji, jak błyskotliwie, wesoło i dowcipnie konwersował z posłem - poetą Stefaniukiem z komisji hazardowej, nie da się już im wmówić, że to jakiś potwór, tyran, "smok wawelski"!
Niedobrze, że Platforma chce wmówić ludziom, że Komorowski gwarantuje jakoby "spokojne pięć lat". Jedyny spokój, jaki politycy PO mogą gwarantować, to tylko taki, że nie będą swego człowieka w Pałacu Prezydenckim niszczyć wszystkimi dostępnymi środkami, że nie będą mu ciąć budżetu, blokować inicjatyw ustawodawczych czy wstrzymywać publikacji rozporządzeń w Monitorze Polskim, że nie będą mu odmawiać samolotu na wizytę zaganiczną i ośmieszać na forum międzynarodowym itd. Nie są oni w stanie zagwarantować nam natomiast tego, co najważniejsze: że Komorowski swoją nijakością, brakiem samodzielności, brakiem kompetencji sam nie ośmieszy naszego kraju i nie sprowadzi na polityczne ubocze. Komorowski - gdyby został prezydentem - jest realną groźbą sprowadzenia Polski do roli nieliczącego się klienta wobec polityki Niemiec czy Rosji, a kraje naszego regionu stracą lidera. Tymczasem Litwa, Łotwa, Estonia, Ukraina, Gruzja potrzebują wsparcia i tego, aby Polska była silnym krajem...
A jeśli Komorowskiemu zdarzyłoby się znów pod wpływem impulsu zrywać umowy i wycofywać nasze wojska z Afganistanu, czy innej misji zagranicznej, narażając żołnierzy na niebezpieczeństwo ataków, to skompromitowalby nas ostatecznie przed całym światem.
Ludzie muszą więc wiedzieć, że wybór i głos na Komorowskiego to będzie bardzo niespokojne pięć lat, dłużąca się kadencja nijakości, żenujących wpadek, lapsusów, nietaktów i stopniowej marginalizacji Polski na arenie międzynarodowej.
Chyba to musi być słuszna opinia, skoro nawet sama red. Monika Olejnik w dzisiejszym wywiadzie powiedziała, że Komorowski to polityk "bez właściwości'?


Komentarze
Pokaż komentarze