Wszyscy jesteśmy obywatelami
“Człowiek nie jest w stanie pracować, gdy nie widzi sensu pracy, gdy sens ten przestaje być dla niego przejrzysty, gdy zostaje mu niejako przesłonięty. Praca ludzka stoi w pośrodku całego życia społecznego. " Jan Paweł II
44 obserwujących
913 notek
962k odsłony
1906 odsłon

Płatek i Matczak przyszli bronić Bodnara, a ludzie? Jacy ludzie?!

Wykop Skomentuj114

U Stefana Kisielewskiego znalazłem takie niemieckie przysłowie: stu osiemdziesięciu profesorów i ojczyzna zgubiona! U nas nie potrzeba byłoby chyba wcale aż tak wielu, by Polskę pognębić, a w każdym razie Polaków to już na pewno...

Do programu "Studio Polska" w TVP INFO wczoraj wieczorem przyszli uniwersyteccy, ech, niestety, profesorowie prawa po to, by - wedle ich własnych słów - bronić Rzecznika Praw Obywatelskich, Adama Bodnara. RPO, cóż, wykorzystuje swój wysoki urząd do wypowiedzi czysto ideologicznych, politycznych, potem jest za to słusznie krytykowany, a ci nauczyciele akademiccy podejmują się politycznie go bronić, w jednym Lewackim Ruchu Buntu Antypisowego!

Wyszli z założenia, że bronić Bodnara muszą przed rzekomą "negatywną kampanią" tej telewizji, ale wyszło "w praniu", że negatywne opinie pochodzą od swobodnie wypowiadających się komentatorów na portalu oraz ludzi, którzy skorzystali z możliwości przyjścia do tego otwartego studia. Jakby trochę na opak!

Profesor Matczak ścigał się z profesor Płatek w tym, kto będzie ostrzej pyskował, kto lepiej wejdzie w skórę przysłowiowej bazarowej baby z Różyca. Krzyczeli, przerywali innym, zachowywali się prostacko, po chamsku, posuwali się do wycieczek osobistych, obrażali dziennikarzy, próbując im narzucić, jak mogą przedstawiać RPO, nie za krytycznie, bo to już zaraz nagonka jest i zbrodnia! Wielokrotnie, i uczestnicy programu, i prowadzący, zmuszeni byli zwracać im uwagę, że zachowywali się niegrzecznie, wręcz bezczelnie. Jak to miały być te dostojne autorytety połączonych sił antypisu, to trochę śmiesznie!

Płatek paluchem machała przed twarzą redaktorom prowadzącym program, krzycząc, że "to jest kraj zabijanych ludzi przez policję", że "podejrzany"  w sprawie morderstwa ze szczególnym okrucieństwem na dziecku w Mrowinach nie miał obrońcy i że standardów rzekomo nie ma! Wbrew znanym informacjom, że wtedy, gdy był zatrzymany, był on pytany przez funkcjonariuszy i odmówił prawa do skorzystania z obrońcy. Płatek uparcie powtarzała, że nie wolno mówić o mordercy inaczej, jak podejrzany, podczas gdy dawno postawione mu zostały zarzuty i jest oskarżonym, ale to przecież gorzej brzmi, nie można obrażać człowieka! Zwykła osoba z publiczności z łatwością wykazała manipulację i kłamstwo pani profesor prawa w sprawie tych rzekomych tortur, dokonywanych przez policję wobec podejrzanego.

Płatek krzyczała do oponentów, że są śmieszni, niepoważni, że błądzą, czyli że są głupi, pouczała i wytykała, że nie byli na jej wykładach! Wstyd i żenada! Kiedy redaktor Ogórek poinformowała o kierowanych do RPO skargach, dotyczących agresji wobec niej i innych dziennikarzy, to Płatek rzuciła pogardliwie: "- Sprawdzę to!" A Matczak z kolei odmawiał dyskutantom prawa do własnej opinii, bo "pan nie jest sędzią". Tak, to za PRL-u tak się słyszało: "A pan wie, kim ja jestem?"... Ale kiedy nie potrafił nic odpowiedzieć, to udawał Greka i replikował jak dzieciak, złapany na kłamstwie. Próbował wmawiać, że to, iż do RPO napływają dziesiątki tysięcy skarg, to ma być dowód na wysokie zaufanie społeczne do pana Bodnara, a nie dowód na to, że system wymiaru sprawiedliwości jest wadliwy, że sądownictwo jest w Polsce chore i że reforma jest konieczna, że diagnoza PIS-u jest trafna. Zamiast o ludziach, wolał mówić o liczbach spraw, statystykach, o raportach. Urodzony w 1976 r. teoretyk prawa, zarzucał bezczelnie zasłużonemu,  represjonowanemu opozycjoniście, mecenasowi, posłowi dwóch kadencji, Markowi Markiewiczowi, że ten jakoby nie ma wiedzy o represjach, bo ... tylko siedzi w telewizji i nie przeczytał 600-setstronicowego sprawozdania Bodnara! Matczak próbował jeszcze odwracać kota ogonem i winą za zaniechania RPO obciążyć PIS, bo Bodnar nie dostał dość wysokiego budżetu i dlatego nie daje rady. Chór ludzi w studiu protestuje, że żadnej pomocy od RPO nie dostali, że pisali jak na przysłowiowy  Berdyczów. 

Krzywe, ironiczne uśmieszki. Według tych profesorów to RPO walczy o utrzymanie Polski w obszarze cywilizacji europejskiej, by ratować to pospólstwo, barbarzyństwo i dzicz, z jaką również zapewne w ich mniemaniu spotkali się w Studiu, przed nią samą. Matczak z pogardą wypowiada się o tych pokrzywdzonych ludziach, którzy od zawsze przychodzili i przychodzą do "Studia Polska" TVP INFO, by szukać ratunku, gdy zderzyli się z zastarzałym "układem zamkniętym", z wymiarem niesprawiedliwości. Gdy red. Magdalena Ogórek przypomina o tych ludziach występujących w tak wielu już programach, Matczak rzuca z pogardą: " - Ludzie? Jacy ludzie?!" I wtedy w studiu zawrzało, zerwali się z miejsc i skierowali do niego... Cyniczne, krzywe uśmiechy, prezentowana "profesorska" wyższość. Matczak rzucał obelgami o kłamstwie i groźbami pozwów wobec przypomnienia, jak sam chciał się "zająć" dzieckiem przeciwnika w internetowej dyskusji, co samo w sobie powino wzbudzić reakcję RPO...  Ale kiedy red. Stankiewicz zacytował Matczakowi tłita, którego był on autorem i w którym groził, że weźmie odwet za krytyki blogera Matka Kurka na jego córce, studiującej prawo we Wrocławiu, to się wycofał, wyciszył. No, nie da się tak w oczy ludziom kłamać. 

Krótko mówiąc, profesorowie dali show, niezłe widowisko, ale do tytułów uniwersyteckich pasujące jak kiełbacha z kiszonym ogórem do miśnieńskiej porcelany! I raz jeszcze dobitnie pokazali, po czyjej są stronie: ofiar, ich latami zamilczanych spraw, czy przestępców, którym spać źle, duszno w celach, w czyjej obronie gotowi są kłamać, lżyć i niemal do rękoczynów się rwać, a czyje krzywdy mają w najgłębszym poważaniu! Przyszli bronić Bodnara, a ludzie? Jacy ludzie?!






Wykop Skomentuj114
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura