15 obserwujących
197 notek
113k odsłon
  694   0

Wielowymiarowość w fizyce, teologii i filozofii

N. Rz. Notka 70, wymiary wszystkiego

"“A cień na ziemi, lub plama światła słonecznego na ścianie, to mają grubość, fizyku mój?”"

Takie filozoficzne pytanie zadała żona blogerowi Eine. Co objawił publicznie w swej ostatniej notce. Link:  http://autodafe.salon24.pl/382017,moze-plaszczaki-istnieja

Oczywiście że mają. Tylko jest to grubość odwrotna do grubości przedmiotu którego cień jest rzucony.  W matematyce, jeśli grubość przedmiotu będzie 5, to grubość cienia tego przedmiotu, będzie -5.  Po prostu, przedmiot to dodatnie istnienie, a jego cień, to ujemne jestestwo.

Każda materia ma swoją grubość, ale i antymateria tej materii(cień), także ma swoją grubość. Z tym, że to są grubości przeciwstawne, jak przeciwstawne są materia i antymateria. Grubość materii matematycznie określa się w liczbach(dodatnich), a grubość antymaterii w cyfrach(w mat. novej; dawniej w liczbach ujemnych).

Grubości nie posiada cząstka fundamentalna Nicości w otchłani. Każda cząstka elementarna Wszystkiego, które w 100 % jest fizyczne, grubość swą posiada i jest nie tylko trójwymiarowa, ale, minimum, czwór-wymiarowa.

W tej samej notce Eine doszedł do wniosku, że:

„” Więc jednak istnieją obiekty fizyczne dwuwymiarowe !” I dalej kontynuuje:

""Elektron w elektrodynamice zarówno klasycznej jak i kwantowej jest bezwymiarowym punktem.""

Elektron, nie jest punktem. Zasadnicza różnica między punktem a elektronem jest taka, że punkt jest elementarnym bytem geometrycznym, a elektron, niekoniecznie elementarnym, bytem fizycznym.  To znaczy, że dzieli je olbrzymi szmat drogi ewolucyjnej w Wszystkim.

Kolejnym powodem dla którego elektron nie jest punktem jest taki,  że elektron jest silnym bytem fizycznym, co objawia się jego energią, prędkością. Punkty natomiast są  najczęściej stałe i o własnych siłach się nie przemieszczają.

Ponadto, elektron jest stanem a punkt położeniem. Jednak położenie, to nie „płaszczak”.  Płaszczak tak się ma do położenia, jak nic do czegoś minimalnego, słabego, eterycznego. Natomiast punkt do elektronu ma się tak jak coś słabego, minimalnego, eterycznego, do czegość dużego, silnego, masywnego.

Elektron i punkt należą do kategorii Wszystko. Płaszczak do kategorii Nicość. Elektron i punkt są  jednościami i wszystkie wymiary jedności posiadają. Punkt, nie będąc elektronem, jednak należy do Wszystkiego i tak jak elektron nie jest „bezwymiarowy” .  Już sam fakt, że punkt jest bytem Wszystkiego, eliminuje jego bez wymiarowość.

Różni ich wielkość i  pozycja: elektron jest wielki w porównaniu do punktu i w stanie samodzielnego ruchu, a punkt jest mikry w porównaniu do elektronu, jest w położeniu i w samoistnym bezruchu.

Wszystkie byty tworzące Wszystko, tak jak Wszystko, mają swoje wymiary.

Punkt, jak każdy byt, posiada: górę i dół, prawo i lewo, przód i tył. Nawet, jeśli każdy z tych wymiarów = 1,      to przecież: 

1 = 1 = 1 = 1 = 1 = 1; 

Razem:   1x1x1x1x1x1 = 1 (punkt),          gdzie:   „x” = razem.

Słownie:  Sześć wymiarów razem, w jednym wymiarze, to jest jeden punkt w sześciowymiarowej  przestrzeni(  przestrzeń także ma górę, dół, prawo, lewo, przód i tył ).

Kwestią jest tylko "uchwycenie" tych wymiarów. Z tym fizycy mają problem i bajdurzą.  Elektron, mimo że nie jest  punktem, także posiada, minimum, sześć wymiarów w jednym wymiarze. 

Już wspominałem  w komentarzach na S - 24, że:

1 = 1 = 1 = 1 = 1 = 1,

to jest najważniejsze równanie Wszechświata, Boga, Wszystkiego.  Kto go nie zrozumie, nie zrozumie punktu, elektronu, atomu, fizyki, polityki, Wszechświata, Boga, Nic.  To jest równanie które zrozumiał Jezus, lecz nie napisał go w postaci matematycznej, tylko teologicznej:  Jeden ojciec = jeden syn = jeden duch = jeden Bóg, razem Trójca Święta.  Matematycznie to równanie wygląda tak:   (1 = 1 = 1) = 1.

Ten wzór można przekształcić na:  1x1x1 = 1,   gdzie:

Jeden ojciec Bóg(1) x jeden syn Bóg(1) x jeden duch Bóg(1) = jeden Bóg wszechmogący(1).      Słownie:

Jeden ojciec Bóg, razem z jednym Bogiem synem i jednym Bogiem duchem, to razem, JEDEN Bóg wszechmogący w trzech wymiarach(postaciach).

To jest wzór w zapisie matematycznym na istnienie Trójcy św.  którą zrozumiał, uświadomił sobie i odkrył przed swym narodem w postaci teologicznej, Jezus.

On odkrył trzy wymiary jednego Boga:  Wymiar Boski, Ludzki i Duchowy.  Jezus zrozumiał to dwa tysiące lat temu. Dlatego był Prorokiem i mógł czynić cuda w tamtych czasach.  Niestety, współcześni uczeni do dzisiaj tego pojąć nie mogą.  Dlatego cudów czynić nie są w stanie i mają problemy z wyjaśnieniem elementarnych zagadnień, także w fizyce: Zamiast ją objaśniać, wprowadzają dodatkowy chaos.

Dlatego, po części wyjaśniam:

Zarówno każdy punkt, jak i każdy elektron posiadają co najmniej sześć wymiarów, sześć wielkości w jednym wymiarze, w jednej wielkości.  Ale, wymiary i wielkości nie tylko elektronów i punktów są różne, ale różne są wielkości i wymiary pomiędzy poszczególnymi punktami i poszczególnymi elektronami.

Lubię to! Skomentuj13 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Technologie