Nowa nienormalność
Nowa normalność, to nic innego jak nienormalność. Zresztą taka sama jaka jest teraz, tylko że nowa i jeszcze bardziej nienormalna.
8 obserwujących
6 notek
43k odsłony
4917 odsłon

Mechanizm globalnej paniki. Komu jest potrzebna legenda o Potworze Koronawirusie: cz.3

macrovector https://pl.freepik.com/macrovector
macrovector https://pl.freepik.com/macrovector
Wykop Skomentuj9

„Łatwiej jest oszukać ludzi, niż przekonać ich, że zostali oszukani"
- Mark Twain

W poprzedniej części (FIKCJA PANDEMII) przedstawiłem racjonalne oraz naukowe argumenty, że rzekoma pandemia koronawirusa w sensie biologicznym po prostu nie istnieje. Jest to dość obszerny materiał z wieloma odnośnikami, żeby każdy kto ma wątpliwości zrozumiał, że problemem nie jest „nadmierna reakcja rządów” i tym podobne eufemizmy, tylko całkowita fikcja pandemii. Zarówno założenia, że jest to nowy i groźny wirus, jak i diagnoza zakażeń oraz powszechnie znane statystyki, którymi wszyscy się emocjonują, a co gorsza leczenie, są po prostu ponurą fikcją. Jak ktoś tego nie rozumie, to raczej nie ma sensu, żeby czytał dalej. W ramach ostatniej próby niech przeczyta opis i wnioski z badań nad skutecznością testów, którym diagnozuje się chorobę (LINK DO BADAŃ – POLECAM) i zada sobie pytanie, czy na takiej podstawie, jak obecnie stwierdza się chorobę i leczy ludzi, zgodziłby się na coroczne badanie sprawności technicznej pojazdów. Dokładnie z taką samą skutecznością i powtarzalnością testów.

W części pierwszej (DLACZEGO LUDZI UWIERZYLI W LEGENDĘ ) opisałem całkowicie naturalne zjawisko, że ludzie wierzą w rozmaite wersje rzeczywistości - legendy, które pełnią funkcje kreatora współczesnych mitów. Opisanym warunkiem przyjęcia powszechnie danej wersji rzeczywistości jest jej uwiarygodnienie przez spiskowe lub absurdalne teorie, które przedstawiane są jako alternatywa do oficjalnych wersji. Jest to mechanizm stary jak świat, polegający na pokazaniu inaczej myślących jako oszołomów i węszących wszędzie spiski paranoików. Ludzie jednak są z natury skłonni zadawać trudne pytania i podważać oficjalne wersje wydarzeń. Nauczyli się nie ufać ani politykom i mediom, ani lekarzom oraz naukowcom, a do kompletu mają skłonność przykładania do oceny nowych zjawisk matrycy światopoglądowo – politycznej. Dlatego, żeby ludzie przyjęli bez dyskusji i oporu wspólną narrację o pandemii, potrzebny był jeszcze czynnik, który zbuduje poczucie wspólnego zagrożenia oraz wyłączy racjonalność. Krótko mówiąc, żeby ludzi oszukać, to najlepiej ich przestraszyć, a następnie podać im gotowe rozwiązanie, którego sami ludzie będą bronić. Będą przekonywać: „Skoro słyszeliśmy wybuchy i siedzieliśmy 3 miesiące w bunkrze, to nam teraz nie mów, ze nie było żadnej wojny. Nie widziałeś relacji w TV i filmów w internecie? Czy ty wiesz, co my tutaj przeżyliśmy?” 

Panika w dobie nowych mediów

Panika to nagły napad skrajnego lęku, czyli jest to stan emocjonalny, z którym jednak zazwyczaj kojarzymy konkretne i irracjonalne zachowania. Na co dzień mało kto widzi różnicę między tym, co jest emocjami, a co zachowaniem, jednak psychologia rozróżnia 3 komponenty ludzkich postaw: behawioralny (zachowania), afektywny (czyli emocje) oraz poznawczy (czyli wiedza i przekonania). W momencie, kiedy ludzie, a zwłaszcza kiedy tłum wpada w panikę, to mamy do czynienia wyłącznie z emocjami i zachowaniem, ale nie ma miejsca na refleksje. Spanikowany człowiek może robić różne rzeczy, a dopiero później racjonalizuje swoje zachowanie, na przykład twierdząc: „uciekałem, ponieważ inni też uciekali”, albo: „krzyczałem, ponieważ myślałem, że budynek się wali”. Spanikowany tłum jest niebezpieczny dlatego, że zachodzi w nim sprzężenie zwrotne, gdzie zachowanie innych wpływa na zachowanie i uczucie lęku jednostki. Panika jest więc stanem emocjonalnym, którego podłożem jest silny stan lękowy, a objawem irracjonalne zachowania. W tym stanie bardzo łatwo przejmujemy wzorce zachowań od innych. Silne oraz przedłużające się stany lękowe mogą prowadzić do rozmaitego rodzaju zaburzeń psychicznych, depresji, paranoi i wielu innych. Wszystkie upośledzają lub uniemożliwiają racjonalny odbiór rzeczywistości.

Jednym z zakodowanych w podświadomości wielu ludzi lęków, jest - obok lęku przed wężami i pająkami – strach przed zarazkami, czyli mizofobia. Dotknięci tą fobią ludzie nie tylko unikają zarazków, ale potencjalny kontakt z nimi, a nawet uświadomienie tylko możliwości kontaktu z nimi, wzbudza u nich nich stany lękowe. Przy odpowiednim natężeniu dramatycznych komunikatów część ludzi regularnie wpada w panikę z powodu kleszczy, przeziębień, grypy, biegunki, wypadków samochodowych. Jakby to nie zabrzmiało mało odkrywczo, to jednak trzeba to napisać: olbrzymia liczba ludzi po prostu zaczęła się bać nowego koronawirusa. Został on współczesnym potworem. Dlatego szukając przyczyn zachowań ludzi, którzy wkoło rozsyłali apele, żeby zostać w domach, albo nosić maseczki, zazwyczaj dojdziemy do ich stanu emocjonalnego. Oczywiście, ci ludzie będą umieli mniej lub bardziej sensownie tłumaczyć swoje zachowanie, ponieważ tak jak już było wspomniane, racjonalizacja własnych zachowań jest czymś naturalnym. 

Wykop Skomentuj9
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale