Prezes Jarosław Kaczyński wytknął ostatnio premierowi Tuskowi brak działań w związku z wysokimi cenami paliwa: http://www.rp.pl/artykul/10,701089-Tusk-o-Kaczynskim--polityczny-piroman.html
Większość, nieco ponad połowa kosztów benzyny i oleju napędowego to podatki, w tym głównie akcyza. Dlaczego by jej nie obniżyć? Popatrzmy na największe gospodarki świata - USA i Niemcy. W USA mają o wiele tańsze paliwo. W Niemczech w podobnych cenach, ale w przeciwieństwie do Polski - za to darmowe autostrady.
Dodajmy, że sam Tusk straszył niegdyś benzyną po 5 zł. 5 zł dawno przekroczyło i co? I nic. Tłumaczy, że mimo obniżenia akcyzy, stacje mogłyby nie obniżyć cen. A przecież można temu łatwo zarazić, poprzez zobligowanie stacji benzynowych do obniżenia cen zgodnie z obniżeniem akcyzy.
Nie będę wielkim odkrywcą, jeśli wspomnę, że tańsze niż droższe koszta transportu, powodują lepszy rozwój gospodarki, a tym samym następnie - lepsze wpływy budżetowe.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)