W związku ze zjazdem partii Jedna Rosja i decyzjach tam powziętych pojawiło się w Polsce kilka nieprzychylnych komentarzy czy to ludzi zindoktrynowanych przez J. Kaczyńskiego czy znalazło się także paru innych podżegaczy.Chodzi o to, że Władimir Putin będzie ponownie kandydować na prezydenta, podczas gdy Dmitrij Miedwiediew wystartuje jako jedynka do parlamentu i być może zajmie się formowaniem rządu. Sami wspomnieni politycy przyznają otwarcie, że ten plan chodził im po głowach już wcześniej.
A podrzygacze mówią dziś, że ukazuje to niby, iż w Rosji nigdy nie było demokracji i jeszcze długo nie będzie itp. Po co to? Na co to? Odzywają się wielcy ,,znafcy'', zapominając chyba o tym, że w Polsce demokracja jest od dwóch dekad. Ja natomiast jako arcydemokrata mogę stwierdzić, że odnośnie wyboru prezydenta demokracja w Rosji wydaje się być nawet dojrzalsza niż w Polsce pod tym względem - nie ma śmiesznych ograniczeń, że tylko i wyłącznie prezydentem można być dwie kadencje (u nich można być dwie kadencje maksymalnie, ale pod rząd, a po pewnej przerwie znowu można ponownie). Pamiętajmy także, że nie ma jednej jedynej drogi ku demokracji. Czy demokracja powinna służyć rozszerzaniu imperialnych celów, czy może jednak służyć danym narodom? Przypomnę także co całkiem niedawno wydarzyło się w rosyjskim Jarosławiu. Otóż miało miejsce Yaroslavl Global Policy Forum. Stety niestety, ale miałem w tym czasie już inny wyjazd, także nie mogłem uczestniczyć. Jednakże otrzymałem dosyć obszerną relację stamtąd i można zaznaczyć, że jednym z głównych tematów omawianych była właśnie także demokracja.
Nie wiem czy niektórzy chcą wyładowywać jakieś swoje frustracje za pomocą takich nieciekawych komentarzy, natomiast mój apel jest taki: dajmy Rosji szansę, dajmy światu szansę i dajmy sobie szansę. Nie plujmy i nie zatruwajmy żółcią zawiści siebie i innych.


Komentarze
Pokaż komentarze (13)