32
BLOG
Wspomnienie Jana Pawła II
Nigdy nie byłem bardzo religijny, kwestie wiary nie zajmuja wiele miejsca w moim życiu, nad czym troche ubolewam. Jana Pawła II widzialem na żywo dwa razy: w 1983 r. w Poznaniu, byłem wowczas kilkuletnim dzieckiem. Stalem przy dzisiejszej ulicy Królowej Jadwigi. Drugi raz w 1997r., też w Poznaniu, przy ul. Bukowskiej, na Ławicy, gdy papież jechal z lotniska do centrum miasta. Było cieplo, to byl chyba czerwiec, auto jechalo powoli, papiez był juz starszym człowiekiem. Jego śmierć przyjąłem ze smutkiem, jak odejscie kogos, kto towarzyszyl mi od dziecinstwa. Mowil nam, jak żyć, a my i tak na ogół robilismy swoje. Każdy z nas kiedys umrze, chcialbym umrzeć ze swiadomoscią, ze moje zycie mialo sens i że istnieje życie wieczne. Jesli tak jest, papież jest w niebie i patrzy z poblazliwoscią na nasze szaleństwa.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)