Czy w Polsce można ufnie oczekiwać sprawnego działania rządu w sytuacjach jakiegokolwiek zagrożenia? Proszę przestać się śmiać! To jest poważny temat. Czy można? Nie, oczywiście nie można. Od rządu można oczekiwać, że zabierze nam, pod różnymi pretekstami, dużą część zarobionych przez nas pieniędzy. Możemy też liczyć na nasz rząd, że nam wyjaśni dlaczego nie może nam pomóc, ochronić nas, uratować. Nie możemy natomiast oczekiwać od rządu, by przestał pożądać i zaczął rządzić.
Od rządu możemy i powinniśmy oczekiwać, że się obrazi i dołoży wszelkich starań, by ukarać swoich krytyków. I celu dopnie, bo jeśli chodzi o obronę raz zdobytej władzy, dla naszego rządu nie ma rzeczy niemożliwych, a słowa "nie da się" zostały wykreślone z rządowego słownika.
Od rządu nie należy oczekiwać niemożliwego. Rząd nic nie może poradzić na to, że pada śnieg. Rząd nie może nic poradzić na to, że niektóre kraje zagraniczne, mają swoją politykę zagraniczną wobec Polski, tzn taką, która kieruje się ich własnym interesem. A jednak Rząd może i tu mu nie odpuszczajmy, wytłumaczyć nam, dlaczego kupowanie gazu z Rosji, po wyższych niż inni cenach, jest dobre dla rządu. Społeczeństwo powinno rozumieć swój rząd. Od tego jest rząd co ma media. Nie, to jakoś tak niegramatycznie wyszło. Od tego rząd ma media - o tak jest lepiej. A i człowiekowi jakoś tak lżej na duszy.
Krytycy twierdzący, że można było posprzątać śnieg i nie dopuścić do gigantycznych korków, nie mają racji. Nie tylko nie moża było, ale wręcz nie wolno go było usunąć na czas. Od rzemyczka do koniczka, moi kochani. Dasz im palec, zechcą całej ręki.... Raz pokażesz, że coś można zrobić na czas i skutecznie i poleciałooo! Zaczną się domagać nie wiadomo czego, najpewniej wszystkiego. Misternie pozbijana papiakami konstrukcja z żerdzi, papy, starych gazet i obietnic, rozleci się jak domek z kart. Przestaną święcie wierzyć, że się nie da. Solidarność im się przypomni...
Albo mamy jakąś wolną amerykankę, albo się trzyma standardy. I tylko głupiec nie wie, że trzymać je na najniższym możliwym poziomie, jest równie trudne, jak trzymać je na sztucznie wyśrubowanym, zbyt wysokim, jak na nasze potrzeby. Krytycy, a właściwie krytykanci, nie łapią, że rząd nie jest od kryzysów. Rząd jest od trzymania władzy. Z tego jest rozliczany, albo raczej, nie jest rozliczany dopóki ją trzyma. W kryzysie zaś, po prostu się porzuca rządzenie i rządzonych. A zapasy się ma. Rząd się zawsze wyżywi, zawsze wytłumaczy, zawsze zamknie malkontenckie mordy. I co im zrobisz? Możesz sobie pomarzyć.


Komentarze
Pokaż komentarze