Owanuta Owanuta
508
BLOG

BÓG, TEN POLITYCZNY NIEZGUŁA

Owanuta Owanuta Polityka Obserwuj notkę 9

 

 

- Dobry Indianin - martwy Indianin...

 

- Cooo?!

 

- Mówię, dobry Indianin - martwy Indianin.

 

- TATO! Jak możesz mówić takie rzeczy? Tak nie wolno!

 

- To jest takie powiedzenie, przysłowie...

 

- Głupie i obraźliwe, jak ty byś się czuł gdybyś był Indianinem i ktoś by mówił takie rzeczy?

 

- Nie wiem, ale przypuszczam, że tak samo jak Toch-a-way, było by mi przykro...

 

- Jaki znowu Tokełej?

 

- No i pewno byłbym zagniewany... Nie Tokełej, tylko Toch-a-way. Wódz Komanczów, który właśnie te słowa o martwym Indianinie usłyszał od generała Sheridana.

 

- Sheridan? W Alei Sheridana mieszkałeś w Denver, tak?

 

- Niezła pamięć. To było tak dawno...

 

- 1991, 2-gi i 3-eci

 

- W trzecim tylko kawałek...

 

- No, ale co z tym Indianinem? Wybacz, ale to nie wygląda dobrze. Trzymasz Rzeczposplitą i mówisz te głupstwa o Indianinie. Nic takiego w Rzepie dzisiaj nie ma...

 

- O Indianach nic, ale jest o Żydach...

 

- Ło matko, ty znowu o tych Żydach! Na serio tato, nie myślisz, że masz jakąś obsesję?

 

- Jaka obsesja? Na pierwszej stronie duży artykuł. Nawet jakbym chciał, to nie mogę nie zauważyć. To ja go na pierwszą stronę wstawiłem?

 

- Zerknęłam wcześniej. Nic szczególnego. Trochę nudny...

 

- Tak? To ciekawe. A powiedz mi jak ty go odczytujesz?

 

- No, że są fanatyczni, że Izrael się ich wstydzi...

 

- Kto się kogo wstydzi i kto jest fanatyczny?

 

- No ci ajtollahowie są tacy, że świeccy mają tylko z nimi problemy i się ich wstydzą. Że oni szkodzą Izraelowi.

 

- Acha.

 

- Dla mnie to oczywiste.

 

- Ooo?

 

- Każda religia, czy to islam, czy judaizm, jak się to robi fanatycznie, to to w rezultacie przeradza się w nienawiść.

 

- Jak to rozumiesz?

 

- Ci nienawidzą tamtych, tamci tych i tak wkoło Wojtek.

 

- “Wkoło Wojtek”, zarezerwowane jest dla Sadurskiego.... Kiepski ze mnie ojciec...

 

- Co znowu?

 

- Nic mi się nie udało.

 

- O czym ty mówisz?

 

- Moja własna córka, w jedny zdaniu, na jednym poziomie wymienia islam i judaizm, zrównuje je. Jej nie obraża to, że Piotr Zychowicz nazywa rabinów ajatollahami.

 

- Tato! To przecież taka przenośnia.

 

- Pełna smaku i wdzięku. Nie mówiąc już o merytorycznej słuszności...

 

- No ale sam powiedz, ci rabini, jak oni mówią takie rzeczy, o gojach, o Polakach, to co?

 

- Ajatollahowie wzywają do obcinania głów innowiercom, błogosławią samobójczych zamachowców, odmawiają Izraelowi prawa do istnienia...

 

- No, przecież chyba nie wszyscy!

 

- A rabini to co? Jednym głosem mówią? Wszyscy mówią niemiłe rzeczy o Polakach? Wśród rabinów to panuje jakiś jeden obowiązujący sposób interpretacji świata? A jak nie, to “off with your head?”

 

- No ale te wypowiedzi o Polsce, Oświęcimiu, o robieniu kasy na muzeum, o tym że Polska to kraj antysemitów, że Niemcy wybrali nasz kraj na miejsce Zagłady, bo myśmy jej sprzyjali! To są haniebne oszczerstwa! Tak nie wolno. W pełni się z tym Zychowiczem zgadzam.

 

- Znaczy z czym? Jaka jest teza jego artykułu?

 

- Jaka teza!? On po prostu opisał fakty, dał cytaty i mnie szlag trafia, że takie rzeczy się dzieją! Jak tu ma być normalnie, jak są tacy fanatycy i tylko judzą. Jak ty tego możesz nie kumać?!

 

- Ja myślę, że jest teza i że artykuł jest bardzo skuteczny. I bardzo niebezpieczny.

 

- Aaa, ty zawsze o tym samym. Atak na twoich biednych Żydów. Niech nie mówią takich  świństw to będą bardziej lubiani...

 

-Co jeszcze powinni robić, żeby byli lubiani?

 

- Ty mnie tu w pułapkę nie zapędzaj. Ty dobrze wiesz, że ja nie mam nic do Żydów.

 

- No, ale co powinni robić Żydzi, żeby być bardziej lubiani? Albo mniej nielubiani?

 

- Ja lubię Żudów. Wiesz, że mam kolegów Żydów też...

 

- Wiem, w Sztokholmie to nie łatwa rzecz i coś to znaczy, wiem, ale do rzeczy. Co powinni robić?

 

- Chyba nie robić!

 

- Czego?

 

- Tak judzić, być tacy zawzięci. Nie powinni podkreślać, że są tacy WYBRANI. Nie powinni się tak odróżniać.

 

- “Być tacy zawzięci”, to chyba nie całkiem gramatycznie?

 

- A jak?

 

-Takimi zawziętymi? Może?

 

- Eee, nie podoba mi się. Ale zobacz. Jak nie wiadomo, że ktoś Żyd, to jest ktoś fajny, inteligentny, dowcipny, no tak wogóle ktoś taki to jest super w towarzystwie.

 

- Ale?

 

- No tak, jest ale.

 

- Zawsze jest jak tak zaczynasz.

 

- Popatrz. Jak oni się tak odróżniają, noszą te pejsy, czarne kapelusze, kiwają się tak, są tacy fanatyczni i wrogo nastawieni do nie-Żydów, to ja nie mam ochoty na takich kumpli...

 

- Ale kto cię zmusza? Czy oni gonią za tobą i wołają, bądź mi koleżanką?

 

- Nie sprowadzaj tego do absurdu. Dobrze wiesz o czym mówię.

 

- Nie, to nieprawda. Nie wiem o czym mówisz.

 

- Ja mam problem z tym oczernianiem Polski. Ja się czuję zaatakowana. Poniżona tymi ich opiniami o nas.

 

- Ale mówiłaś coś o pejsach?

 

- No bo to oni nas tak oczerniają, ci religijni. Też mi religia, cholera!

 

- Właśnie dlatego powiedziałem, że bardzo niebezpieczny.

 

- Co?

 

- Ten artykuł. Po jego przeczytaniu, w głowie ci zostało: Żydzi, ci co po “żydowsku” wyglądają, mówią, wierzą i zachowują się, tylko czyhają na mienie w Polsce, nienawidzą Polaków i dorabiają im gębę na cały świat. To taka podła manipulacja. Pranie mózgów. Propaganda. Antysemityzm.

 

- Tato? Nie przesadzasz? Nie dostrzegam ani nawet cienia antysemityzmu. Opisał co się dzieje. To obowiązek dziennikarza, nie?

 

- Ty jesteś całkiem pewna, że jesteś MOJĄ córką?

 

- Tato, ty naprawdę nie widzisz, że oni podsycają te antysemickie sentymenty sami? Że gdyby starali się bardziej myśleć i robić jak reszta, to byliby bardziej akceptowani? Sami dają amunicję do ręki wszystkim tym antysemitom. Rozmawiam o tym z moimi znajomymi Żydami i oni wcale nie potwierdzają tego co ty mówisz. O tym całym antysemityźmie, zagrożeniu itd... Oni też mówią o tych ortodoksach. Że przez nich dużo ludzi nie lubi Żydów.

 

- Znaczy, jakby się nie wywyższali, nie odróżniali, włączyli i rozpięrzchli pomiędzy narodami, przestali być tacy wyraźnie żydowscy, to było by lepiej?

 

- Wiem do czego zmierzasz, ale to nie jest to co ja powiedziałam. Ja na przykład nie wiedziałam nawet, że jeden z moich znajomych jest Żydem. On wogóle się z tym nie obnosi i mnie tak jest lepiej, jemu pewnie też. Po co to podkreślać? Tak się obnosić?

 

- Czyli wracamy do początku.

 

- Jakiego początku?

 

- Dobry Indianin - martwy Indianin.

 

- To nieuczciwe!!!

 

- A ja jestem kiepskim ojcem. 

 

- Wiesz? Chcę wysłać ten artykuł moim znajomym, chcę zobaczyć, czy ktokolwiek widzi to tak jak ty. Jaki jest jego adres, tego artykułu?

 

- http://www.rp.pl/artykul/2,594566_Ajatollahowie-z-panstwa-zydowskiego.html

 

Owanuta
O mnie Owanuta

Nutnik

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka