Kibicuję mojej Ojczyźnie z pasją od wiele, wielu lat. Radują mnie wszystkie jej sukcesy, nawet te najdrobniejsze. Dziś cieszę się z tego, że zabrakło Polski w pierwszej trójce. Wyprzedziły nas i Anglia i Francja i Niemcy. Jak podaje dzisiejsza Rzepa w artykule Anny Słojewskiej:
"... Z okazji 66. rocznicy wyzwolenia obozu w Auschwitz w Parlamencie Europejskim w Brukseli została wczoraj otwarta wystawa upamiętniająca Holokaust. Zarówno Kantor, jak i przybyły do Brukseli specjalnie z tej okazji izraelski minister bez teki Juli Edelstein ostrzegali przed rosnącym w Europie antysemityzmem. – Nie ma kraju wolnego od tych uprzedzeń – mówił Edelstein. W statystykach antysemickich ekscesów prowadzi Wielka Brytania przed Francją i Niemcami. Według ministra antysemityzm przybiera często formę aktów i wypowiedzi wrogich Państwu Izrael..."
Zanim jednak odtrąbimy przerwę na papierosa w przekonaniu, że w Polsce nie mamy już problemu z bestią antysemityzmu, że się czym przejmować w naszej Ojczyźnie nie mamy, taka chłodna refleksja:
Statystyki w krajach zwycięskiej trójki napędzają imigranci wyzwania każącego przybierać pozycję prostracji na dywanikach zorientowanych na osi Mecca - reszta świata. W czasach kiedy te kraje problemy na wewnętrznych rynkach pracy rozwiązywały zapraszając owych wdzięcznych gości do siebie, my tym gościom szczerze i całym sercem tych możliwości zazdrościliśmy, uwięzieni bez paszportów w raju robotników i chłopów.
Różnica pomiędzy poziomem sentymentów antysemickich w populacjach rdzennych, stawia nasz kraj, być może, w nieco innej do Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii, pozycji. Takich jednak statystyk żydowskie organizacje pewno nie prowadzą i słusznie. Dla nich liczy się bowiem dokładne określenie stopnia zagrożenia dla ludzi pochodzenia żydowskiego w różnych rejonach świata.
Dla nas jednak, dla Polaków, powinno być ważnym, jak pod tym względem wypadamy. Powinniśmy miarodajnie badać czy nasza rdzenna, nie ta napływowa ludność, zakażona jest bakcylem antysemityzmu, a jeśli tak, to do jakiego stopnia. I to z tego samego dokładnie powodu z jakiego takie badania robią dla siebie Żydzi. Dla naszego własnego bezpieczeństwa i dla dobra Polski.


Komentarze
Pokaż komentarze (31)