Nygus Nygus
45
BLOG

Czy Forest Gump mógłby być bohaterem westernu?

Nygus Nygus Polityka Obserwuj notkę 2

Podział ról w klasycznym westernie był jasny: czarny charakter był naprawdę czarny, nigdy nie przestrzegał żadnych zasad, zawsze strzelał w plecy i ginął na końcu filmu z rąk białego charakteru, który oczywiście nigdy nie strzelał w plecy, starał się zawsze trzymać zasad i choć nie pozbawiony słabości zawsze wygrywał.

Dzisiaj już nikt nie kręci takich filmów. Kino i inne sztuki starają się nam udowodnić że świat jest zbyt skomplikowany aby było można iść prze życie w nim, trzymając się sztywnych, a przez to nieelastycznych reguł. Dzisiaj nie należy starać się zwyciężyć – dzisiaj należy iść na kompromis.

Kompromis, czyli według współczesnych opisywaczy świata sytuacja, w której „wszyscy są zadowoleni” kiedyś byłaby określona jako sytuacja, w której nikt nie jest zadowolony. Kino roi się od postaci, które w klasycznym westernie pełniłyby rolę czarnych charakterów, a w dzisiejszych filmach każe się widzowi obdarzać właśnie ich sympatią. I nie są to bynajmniej „słodkie dranie” tacy jak Butch Cassidy i Sundance Kid z klasycznego westernu Hilla, ale najzwyklejsze żule i rynsztokowy margines (vide bohaterowie filmów Tarantino czy para głównych postaci w „Urodzonych mordercach” Stone’a).

Ciekawym przypadkiem jest postać Foresta Gumpa. Reżyser zrobił główną postacią swojego filmu niezbyt mocnego w myśleniu wiejskiego chłopka-roztropka. Ale co ciekawe, wszystko za co się nie weźmie ten niewydarzony przygłup zamienia się w złoto. Wyjaśnieniem tego fenomenu jest to że Forest zawsze kieruje się w swoich poczynaniach przykazaniami swojej matki, która wyposażyła go w prosty, ale przejrzyście zdefiniowany kodeks oparty na Dekalogu. Czyli pomimo swojej umysłowej ułomności Forest jest bohaterem pozytywnym, swoistym białym charakterem. Ale czy postać Foresta mogłaby się pojawić jako główny bohater w klasycznym westernie?

Nie. Dlatego że w klasycznym westernie nie wygrywa się przez przypadek i samo słuchanie przykazań mamusi to za mało aby wygrać z przeciwnikiem. Potrzebna jest dodatkowo świadoma odwaga, hart ducha i trzeźwa ocena sytuacji aby odpowiednio ułożyć się do walki.

Jak to wszystko się ma do normalnego życia w dzisiejszej Polsce?

Ano ma się.

Jeśli mielibyśmy określić jakimi kryteriami kierują się nasi rodacy dajmy na to przy wyborze polityków reprezentujących ich w Parlamencie to kto by to był? Bohater klasycznego westernu, dzielny, uczciwy i prawy szeryf? A może cyniczny żul o lepkich łapach nerwowo rozglądający się co bu tu ukraść i kogo zdzielić od tyłu w łeb? Czy może infantylny kretyn traktujący życie „jak pudełko czekoladek” i liczący że jakoś to będzie bo przecież mama mówiła że cuda się zdarzają?

A może mamy wszystkiego po trochu?

W takim razie, którzy są teraz w większości?

 

Nygus
O mnie Nygus

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka