Podobno w ostatnim programie nadwornego błazna TVN-u, Jakuba Wojewódzkiego niejaki Raczkowski, z zawodu artysta podjudzony przez gospodarza programu w życzliwej przytomności aktora Stelmaszyka umieścił polską flagę w psich odchodach.
Piszę podobno, bo od dawna już nie oglądam programów tego żałosnego przygłupa, a w odniesieniu do „artysty” Raczkowskiego używam zwrotu „niejaki” bo zupełnie nie wiem kto zacz. Jak sądzę niedługo się będę chcąc-nie chcąc musiał dowiedzieć że jest to artysta wielki, wybitny i niezrozumiany przez współczesnych jak niejaka Nieznalska, która stała się znalska w momencie w którym postanowiła poznęcać się artystycznie na krzyżu - symbolu wiary katolików - i została za to słusznie skazana na bodajże jakieś prace społeczne i coś w zawieszeniu.
U szanownej sąsiadki z Salonu, Aspiryny szykuję się ciekawa inicjatywa dotycząca polskojęzycznych przekaziorów. http://aspiryna.salon24.pl/68505,index.html W pełni popieram.
Ale niejako obok mam swoją propozycję uzupełniającą: pójdźcie w moje ślady – nie oglądajcie przygłupa i proście bliskich i znajomych aby poszli za przykładem. Nic takich nie boli bardziej niż spadający słupek oglądalności, w którego wyniku program błazna spadnie w pasmo nietoperzy np. na godzinę 3 po północy.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)