Od kilku lat nie słuchałem "dziewiątej" choć mam na winylu naprawdę niezłe wykonanie Berlińskich Filharmoników pod ś.p. Karajanem. Ale dzisiaj postanowiłem wyciągnąć i zapuścić.
Naprawdę wielka muzyka!
Jaka szkoda że od dłuższego już czasu kojarzyła mi się z faszystowskim projektem porąbańców z Brukseli. Nic dziwnego że pokryła sie kurzem.
Dzięki Ci Irlandio!
Kochani Rudzielce zrobili mi największy prezent jaki mogłem sobie wymarzyć w tym roku i być może przywrócili radość słuchania utworu genialnego Ludwika. Właśnie się kończy Presto, zaraz się przekonam czy słuchanie Ody Schillera w wykonaniu wiedeńskiego chóru jest znowu możliwe. Oby.I oby na zawsze!
"Piątek-trzynastego" nie musi być złym dniem!


Komentarze
Pokaż komentarze (2)