Czasem człowiek chciałby coś udoskonalić.Taka wewnętrzna potrzeba.
Imperatyw.
Zwykle wtedy gdy gołym okiem widać że coś nie działa. Albo że mogłoby działać troszkę lepiej. Nie muszą to być zaraz jakieś epokowe wynalazki typu: widelec, taczki czy choćby korkociąg. Niechby to była tylko jakaś mała przeróbka, albo kompilacją czegoś z czymś. Czegoś co zadziałało w jednym przypadku, a może by i zadziałało w innym?
Pomostówki dla eSBeków?
Byłby przynajmniej precendens.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)