Nygus Nygus
50
BLOG

Polska - bierna strona stosunku homoseksualnego.

Nygus Nygus Polityka Obserwuj notkę 6

Ostatnie sukcesy naszych asów dyplomacji w osobie Radosława Sikorskiego (który sam tytułuję siebie konfidencjonalnie i chłopczykowato per Radek - co w jakiś freudowski sposób nawet nieźle oddaję istotę jego funkcjonowania w polityce), Władysława „el profesore” Bartoszewskiego i samego maestro Donalda Tuska w sprawie wyalienowania Eriki Steinbach ze wszystkich dziedzin życia politycznego naszych zachodnich sąsiadów na zawsze przejdą już do podręczników dyplomacji w dziale: sztuka skutecznej negocjacji (podrozdział – szkolne błędy)

Polskojęzyczne (bo przecież nie polskie) media już nie znajdują przymiotników aby w jak najbardziej kwiecistej mowie opisać te fajerwerki skuteczności.

I tak oto mamy: ocieplenie stosunków, wzmocnienie pozycji negocjacyjnej, poprawę pozycji Polski, partnerstwo, profesjonalizm, skuteczność i Bóg wie co jeszcze, a wszystko to po to tylko by przykryć całkowitą klapę kilkunastomiesięcznych harców na międzynarodowej arenie tej przypadkowej zbieraniny nieudaczników i dywersantów.

No bo co można powiedzieć o naszej polityce zagranicznej prowadzonej przez nasz, pożal się Boże Rząd?

- Wyżej wspomniana Erika nabrała mocno na znaczeniu i wszystko wskazuję na to że w świetle ostatnich oświadczeń rządzącej CDU Steibach ma pełne poparcie nie tylko swojej partii ale i samej kanclerzycy Angeli Merkel. Tak więc ostatnia wizyta w Niemczech „El professore” odtrąbiona jako jego gigantyczny sukces jest w istocie spektakularną porażką.

 

- W kwestii bałtyckiej rury po tegorocznym kryzysie gazowym była szansa na jej mocne podkopanie na unijnym forum. Tusk przespał tą szansę, a sabotując mądre działania Prezydenta w imię sondażowych słupków spaprał sprawę do tego stopnia że rura ma się chyba lepiej niż przed tym kryzysem i nawet światowa zapaść finansowa chyba nie zatrzyma jej budowy, co najwyżej mocno opóźni, ale politycznie sprawa jest raczej przegrana.

 

- Jeśli już jesteśmy przy gazie, to do dzisiaj zdaję się nie otrzymujemy całości zakupionego u ruskich gazu! Polskojęzyczne (bo przecież nie Polskie!) media nie pisną o tym ani słówka ale zdaję się że Putin i Gazprom rolują Tuska jak małego Dyzia, słusznie zresztą traktując go jako „swojego człowieka w Warszawie”. Wschodnia polityka Tuska to kompletny skandal i w normalnych czasach, w normalnym kraju za takie prowadzenie spraw państwowej nawy wobec wrogo nastawionego do Polski totalitarnego państwa nasz piłkarzyk stanąłby chyba przed plutonem egzekucyjnym albo co najmniej tłumaczyłby się przed Trybunałem Stanu.

Czy da się to kiedyś w przyszłości (dla naszego dobra oby jak najmniej odległej!) jeszcze z powrotem odkręcić? Nie wiem, ale będzie piekielnie trudno.

 

- Sprawa traczy antyrakietowej - mocno sabotowana pewnie by nie była nawet parafowana, gdyby nie demonstracja Pana Waszczykowskiego i akcja va’bank Prezydenta z minister Fatygą. Obecnie w zawieszeniu, chociaż moglibyśmy być w tej kwestii dużo dalej gdyby ludzie Tuska wszystkiego nie opóźniali. Generalnie zanosi się na kolejną klapę.

 

I tak punkt po punkcie: dywersyfikacja gazu, wykorzystanie funduszy unijnych, stosunki z Ameryką, ostatnia zagrywka w kwestii pomocy finansowej dla regionu na nieformalnym szczycie…

Klęska za klęską, i co najbardziej groteskowe: w mediach te wszystkie kiksy Tuska i jego ekipy popaprańców są przedstawiane jako nieustające pasmo sukcesów a sondażowe wygibasy każą nam wierzyć że poparcie dla tego Rządu niezadługo będzie czterocyfrowe!

I tak oto nasza Ojczyzna pod rządami obecnej cud-ekipy ustawia się, zgodnie z panującą obecnie modą na tolerancję dla wszelkiej odmienności jako bierna strona stosunku homoseksualnego. Może ją brać kto chce i jak chce. Pytanie tylko brzmi: z której strony i kiedy złapiemy morderczego HIVa?

 

 

Nygus
O mnie Nygus

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka