Obeta.obserwatorium beta6 Obeta.obserwatorium beta6
90
BLOG

Państwo nie może przestać działać, bo prezydent strzeli focha i zamknie się w pałacu

Obeta.obserwatorium beta6 Obeta.obserwatorium beta6 Polityka Obserwuj notkę 12

Ustawa mówi wyraźnie:

Art. 4. [Ślubowanie]

1. Osoba wybrana na stanowisko sędziego Trybunału składa wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej ślubowanie następującej treści: "Ślubuję uroczyście przy wykonywaniu powierzonych mi obowiązków sędziego Trybunału Konstytucyjnego służyć wiernie Narodowi, stać na straży Konstytucji, a powierzone mi obowiązki wypełniać bezstronnie i z najwyższą starannością.". Ślubowanie może być złożone z dodaniem zdania "Tak mi dopomóż Bóg.".

2. Odmowa złożenia ślubowania jest równoznaczna ze zrzeczeniem się stanowiska sędziego Trybunału.

Dz.U.2018.1422 t.j.Akt obowiązujący

Wersja od: 24 lipca 2018 r. do: 31 grudnia 2026 r.

https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/status-sedziow-trybunalu-konstytucyjnego-18550725/art-4

To też ma swoje konsekwencje. Ustawa nakładając na sędziów obowiązek ślubowania wobec prezydenta RP - tym samym nakłada również na prezydenta OBOWIĄZEK odebrania tego ślubowania. Ani w ustawach, ani tym bardziej w Konstytucji nie ma słowa o tym, że prezydent ma prawo sprzeciwu wobec wyboru sędziów TK przez Sejm, prawo weta, czy selekcji od kogo odbierze ślubowanie, a od kogo nie. To tak oczywiste jak to, że dwa plus dwa daje cztery. Jak ktoś chce się jednak z tym kłócić... to ma do tego pełne prawo. Równie dobrze mógłby jednak się kłócić z tym, że to Ziemia krąży wokół Słońca, a nie na odwrót.

Poza tym, jak słusznie zauważył poseł PiS, Krzysztof Szczucki: prezydent odbierając ślubowanie od dwóch sędziów TK wybranych przez Sejm chcąc nie chcąc potwierdził słuszność i prawomocność tego wyboru. Co tam jeszcze analizować? Jeżeli to nie jest logiczne... to co jest?

Należy również zauważyć, że w ustawie jest tylko mowa o tym, że sędziowie składają ślubowanie "wobec prezydenta". Nie ma ani słowa o tym kto do kogo i gdzie ma przyjść, kto kogo i gdzie zapraszać etc. Jedyny warunek: ślubowanie musi się odbyć "wobec prezydenta". A co jak prezydent nie będzie chciał odebrać ślubowania?

Tego ustawodawcy nie przewidzieli. Najprawdopodobniej uznali, że przekaz jest jasny: prezydent, tak jak sędziowie, ma obowiązek wypełnić treść ustawy, czyli odebrać ślubowanie od wybranych przez Sejm sędziów TK. Co w takim razie w sytuacji, gdy wbrew temu nie będzie chciał tego zrobić?

Prezydent, tak jak każdy państwowy urzędnik, ma nie tylko prawa, ale i obowiązki. Nie trzeba w ustawach i Konstytucji tworzyć scenariusza na wypadek, gdy nie będzie chciał wypełniać tego czy innego swojego obowiązku. Nie trzeba zaznaczać za każdym razem co się stanie, gdy tego lub owego nie wykona, bo wówczas taka Konstytucja czy inna ustawa nie miałaby końca. A i tak zawsze doszłoby do sytuacji nie przewidzianej przez ustawodawców.

W razie nie wypełniania swoich obowiązków taki urzędnik zostaje zawieszony i w razie braku poprawy: odwołany. Prezydenta można postawić co najwyżej przed Trybunałem Stanu. Do tego potrzeba uchwały Zgromadzenia Narodowego połączych izb Sejmu i Senatu podjętej większością 2/3 głosów, czyli 374 na 560 członków. Karol Nawrocki wie, że nie ma sposobu na uzyskanie takiej większości i... co tu dużo mówić, nic sobie nie robi z łamania Konstytucji i ustaw.

Czterech pominiętych przez niego nowo wybranych sędziów TK wysłało jednak do prezydenta zaproszenie na swoje ślubowanie. Mogą? Mogą. Jakaś ustawa im tego wprost zabrania? Nie. Mogą złożyć ślubowanie w Sejmie a nie w Pałacu Prezydenckim? Mogą, bo żadna ustawa nie określa miejsca ślubowania. Mogliby złożyć je szczerze powiedziawszy gdziekolwiek, byleby w jakimś godnym miejscu, które nie urągałoby im samym i temu wydarzeniu, np. na Placu Piłsudskiego. Prezydent nie przybędzie? Prezydent nie wykona, choć może, swoich obowiązków wyraźnie określonych w ustawie. Kto jest winien? Prezydent. Sędziowie dopełnili swojego obowiązku zaproszenia prezydenta na swoje ślubowanie i nic już więcej nie mogą zrobić. Przecież nie wbiją się siłą do Pałacu Prezydenckiego, nie przywiążą Nawrockiego do krzesła i nie złożą wobec niego ślubowania.

Jeśli Nawrocki nie przybędzie na zaproszenie sędziów do Sejmu na Zgromadzenie Narodowe - jego członkowie będą mieli prawo uznać, że prezydent nie wypełnił swoich obowiązków i zarządzić głosowanie nad postawieniem go przed Trybunałem Stanu. Wcześniej będą mieli prawo odebrać ślubowanie od wybranych sędziów TK, gdyż są następnymi po prezydencie reprezentantami Narodu, któremu to wg ustawy sędziowie ślubują. To Naród jest tutaj odbiorcą ślubowania, a nie prezydent czy premier. Prezydent ma jedynie obowiązek reprezentowania Narodu przy tym ślubowaniu, dlatego zostało użyte słowo: wobec prezydenta, a w samym tekście przysięgi użyto zwrotu "służyć wiernie Narodowi", a nie prezydentowi czy premierowi. Państwo nie może przestać działać, bo prezydent strzeli focha i zamknie się w pałacu.

Nie odbierając ślubowania od sędziów TK Nawrocki łamie Konstytucję, która wyraźnie mówi, że wybrani przez Sejm sędziowie już nimi są z tej racji i nie daje prezydentowi żadnych uprawnień do kontestowania tego wyboru. Ustawa zaś wyraźnie nakłada na niego obowiązek odebrania ślubowania od nich, bo również nie daje mu innych możliwości.

Art. 194. [Skład Trybunału Konstytucyjnego; powołanie Prezesa i Wiceprezesa Trybunału Konstytucyjnego]

1. Trybunał Konstytucyjny składa się z 15 sędziów, wybieranych indywidualnie przez Sejm na 9 lat spośród osób wyróżniających się wiedzą prawniczą. Ponowny wybór do składu Trybunału jest niedopuszczalny.

Dz.U.1997.78.483Akt obowiązujący

Wersja od: 21 października 2009 r.

https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/konstytucja-rzeczypospolitej-polskiej-16798613/art-194

Basta. Kto ma oczy, niechaj czyta.

Ostatni wolny blog na Salonie24, dlatego stąd notorycznie usuwany przez Administrację tego portalu, która łamie nasze konstytucyjne prawa do krytyki, cytowania Pisma Świętego w komentarzach (spróbuj zacytować Mt 18, 6-9), usuwa nawet cytaty z ich własnych wpisów redakcyjnych. Ta farsa uniemożliwia już praktycznie komentowanie na tym portalu. Nie musimy się tu udzielać, co nie znaczy, że mamy ignorować łamanie naszych podstawowych praw zapisanych w Konstytucji, w tym do publicznego i niczym nie skrępowanego wyrażania swoich poglądów religijnych, publicznego nauczania religii etc. A jak tu ktoś miałby nauczać Pisma Świętego skoro cytaty z niego są traktowane jak spam? W świecie, w którym łamane jest prawo do wolności krytyki i wypowiedzi, ktoś sprzeciwiający się temu jest przedstawiany jako spamer, troll i mąciciel reżimowego porządku opartego na cenzurze, represji i szantażu.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Polityka