Oto przedsionek Piekła, jakie zgotuje nam Jarosław Kaczyński, jeżeli wygra wybory prezydenckie. Pierwsze znaki zbliżającej się zagłady już pojawiły się na ziemi, siejąc grozę i strach między prostym ludem!
Jak donosi portal gazeta.pl, powołując się na pewnego wysoko postawionego członka lubelskiej Platformy, pewien rolnik ze wsi Płouszowice trzy tygodnie temu gościł na swej ziemi prezesa Prawa i Sprawiedliwości. Sama obecność osoby tak jadowitej zatruła ziemię i to, co czerpie z niej soki; kilkadziesiąt drzewek wiśniowych uschło i obumarło pod nienawistnym spojrzeniem Kaczyńskiego.
Oto rozwiązanie zagadki klęsk, jakie dotykają naszą Ojczyznę! Fala dochodzących do trzydziestu stopni upałów, jaka przelewa się ostatnio przez Lubelszczyznę, jest niewątpliwie karą Niebios za zdecydowane poparcie demonicznego prezesa. Gdy Kaczyński kroczy po ulicy, sam poczciwy asfalt topnieje mu ze strachu pod stopami, tworząc znane, polskie dziury na drogach. Krowy przestają się nieść! Kraj zalewa powódź, dręczy nas plaga komarów, w sklepach szaleje drożyzna - to wszystko jest tak naprawdę efektem knowań Kaczyńskiego i jego paktu z siłami Piekieł.
Moce nieczyste, z jakimi układa się nikczemny Jarosław Kaczyński, teraz zagrażają Polsce jasnej, światłej, otwartej bardziej niż kiedykolwiek przedtem. Polacy! Brońmy swych wiśni! Brońmy czereśni, zwłaszcza tej, z której ojciec naszego drogiego Marszałka zerwał onegdaj garść owoców!


Komentarze
Pokaż komentarze (2)