Komentarz do wiersza poniżej:
Wierszyk napisany tuż przed tzw. karnawałem Solidarności. I prawie zaraz publikowany. Zastosowałem w nim ulubioną poetykę dojrzałego nadrealizmu , z którą zawsze identyfikowałem się, a która wielokrotnie ocaliła moje teksty przed cenzurą. Cenzorzy nie lubili poezji, bo ciągle mieli z nią kłopoty; ten brak interpunkcji pozwalający na różne interpretacje, niecodzienna i niezrozumiała rekwizytornia, jakieś dziwaczne odwołania do antyku ( Herbert ). Ingerując w tekst łatwo się można było ośmieszyć, więc na ogół skomplikowanym wierszom " dawano spokój " Prostsze ulegały kaprysom arbiralnych decyzji cenzorów wietrzących wszędzie nieprawomyślność i "antysocjalistyczne " aluzje..Np pod koniec lata 1980 r. w jednej z prowincjonalnych " delegatur " GUKPPiW zdjęto przekład łacinskiego wiersza Jana Kochanowskiego " Ad Concordiam " widocznie traktując wezwanie do zgody sprzed pięciu wieków jako..... aktualne i politycznie błędne. Nihilistyczny stosunek dyktatury ciemniaków do tradycji i kultury narodowej, to osobna sprawa warta szerszego omówienia. Kochanowski jest tu najlepszym przykladem. Mimo uchwały Sejmu PRL, nigdy po wojnie nie ukazało się zbiorowe wydanie dzieł największego poety I RP , przekład pieśni o wzięciu Połocka został opublikowany dopiero przed kilkoma laty (tlumacz-dr Wojciech Stańczak ). Utwór bowiem uchodził za antyrosyjski. Ciekawe, że takich obiekcji nie miała cenzura ..carska zezwalając w 1884 r. na druk wszystkich dzieł Mistrza Jana ( edycja Teofila Krasnosielskiego ).
W każdym bądź razie teksty bardziej skomplikowane miały większe szanse na publikację.Tytuł tego wiersza jest zaczerpnięty z antyeliotowskiego utworu napisanego przez mojego przyjaciela-amerykańskiego poetę Wiktora Kantowskiego (Victor Cantovsky ), któremu postanowiłem dedykować tę polemikę. Polemikę? Naturalnie -tak. Podczas lektury tekst niemal natychmiast tlumaczył się sam. Ale nie jako tyrada wymierzona przeciw poesia docta, eliotowcom czy poundystom lecz jako protest przeciw nękającemu nas - Polaków, Wszechobecnemu Kłamstwu. I to powinno być czytelne. Kilka topoji czy zwrotów wymagałoby bardziej szczegółowych wyjaśnień. Jednak w tej wyliczance (= katalogu lirycznym ) są one funkcjonalne, tworzą pewien klimat ,więc nie wymagają odrębnych przypisów :):)
Kiedy powstał ten wiersz ,uważałem ,że dedykacje są sprawą prywatną autorów, przeto należy je zaznaczać tylko inicjałami. Dziś sadzę, że dedykacji powinno być jak najmniej, a sposób ich zapisu jest bez znaczenia.
for V.C
Nic tak poezji nie niszczy jak przypis Jak
nadmiar grzechów w sprawach metonimii Jak
obłok w seksie orzech pic na drążku
Nic tak nie niszczy jak pic Wypiliśmy
całe potoki oceany picu Był i mrożony
ciepły na żądanie
Dzieci w przedszkolach uczyły się czcić panią od picu
Kotlarze Zielarki Zecer się składał
przed picem na czworo Był akrobatą jeździł przesiadywał
w kawiarniach picu Pośród pingpongistów pic
już się szerzył jak mur jak odraza jak...TAJNE GŁOSOWANIE
W listach do przyjaciółki o picu pisano i w listach
dekabrystów kucharek odźwiernych Ktoś
to czytał tłumaczył opatrywał notką Kłamliwe
Były rzewne przecież nie kłamali Były pełne poezji
zniszczonej oderwanej od środków produkcji trwałości historii
( z tomu Reportaż z wieży babel Warszawa ,PiW 1981 ,nakład 4000 egz )



Komentarze
Pokaż komentarze